Roman Dmowski: Rola dziejowa Rzymu

Między losami dziejowymi zachodu a wschodu Europy istnieje jedna przede wszystkim uderzająca różnica. Państwa, które powstawały od początku wieków średnich na zachodzie Europy, przechodziły okresy najazdów, zaburzeń, wojen domowych, głębokich przemian i nagłych przewrotów wewnętrznych; pomimo wszakże tego wszystkiego zachowały ciągłość swego bytu, w znacznej mierze nawet niezmienność swych granic i dziś, przy wszelkich trudnościach wewnętrznych, gospodarczych, społecznych i politycznych, mają charakter ustrojów wybitnie trwałych.

Natomiast państwa, zjawiające się później na widowni dziejowej w Europie wschodniej, okazują się ustrojami o wiele mniej trwałymi: tu granice nieustannie się zmieniają, całe wielkie państwa, jak Czechy, Węgry, Polska, znikają z mapy. W ostatnich latach widzieliśmy rozpadnięcie się Austrii i katastrofę takiego kolosu jak Rosja. Różnica ta ma swoje głębokie przyczyny. Ustroje państwowe Europy zachodniej poza władzą zwierzchnią i silą zbrojną, na której się ona opierała, posiadały budowę wewnętrzną, rozwinięty i głęboko w życie sięgający system instytucji, praw i przywilejów; w tych instytucjach kształciły się pojęcia i instynkty społeczne ludności, która coraz silniej się z nimi zrastała.

REKLAMA/Advertisement

Skutkiem tego żadne burze, przechodzące ponad krajem, nie były zdolne zmienić tych instytucji: społeczeństwo zachowywało swą organizacją polityczną wtedy, gdy władza państwowa była zachwiana lub chwilowo znikała. Nawet gdy kraj dostawał się pod władzę obcych najeźdźców, jego instytucje, jego organizacja asymilowała ich: roztapiali się oni w nim, nie zdoławszy zniszczyć podstaw jego ustroju. Natomiast państwa, powstające na wschodzie Europy, miały budowę wewnętrzną o wiele mniej rozwiniętą, instytucje, które wprowadzały u siebie, wzorując się na Europie zachodniej, trafiały na grunt pierwotny, nie przygotowany, pojęcia i instynkty ludności daleko od nich odbiegały, skutkiem czego instytucje te były słabe i często wyrodniały.

Toteż pierwsza lepsza burza dziejowa zmiatała łatwo nie tylko władzę zwierzchnią państwa, ale w znacznej mierze i jego budowę wewnętrzną. Z obalonego państwa pozostawało za mało, ażeby mogło ono rychło i samorzutnie podnieść się na nowo. Prawa i instytucje, na których się budowa wewnętrzna państw europejskich opierała, miały swe źródło w starożytnym Rzymie. Olbrzymia rola dziejowa Rzymu tkwi przede wszystkim w tym, że stworzył on prawo, prawo nie dla państwa tylko, ale i dla jednostki, czym położył podstawy pod wychowanie niezależnej jednostki ludzkiej. W systemie praw i przywilejów, służących jednostkom i grupom społecznym, organizowało się społeczeństwo, kształtował się samodzielny naród, organiczna całość, opierająca się siłom, niszczącym państwo.

REKLAMA/Advertisement

Imperium rzymskie, rozpostarłszy się na znaczną część Europy, zorganizowało ją na podstawie swego prawa, w tym prawie wychowywało podległe sobie ludy i położyło w swych prowincjach podwaliny, które przetrwały upadek Rzymu i na których w następstwie wzno­siły swój ustrój nowe państwa. Barbarzyńcy, którzy te państwa tworzyli, dlatego stworzyli dzieła trwale, że zastali w opanowanych krajach spadek po Rzymie, jego instytucje, czyli gotowe, trwałe podstawy budowy wewnętrznej państwa.

Rzym wszakże nie całkiem upadł. W dobie upadku imperium zorganizował się w Rzymie Kościół zachodni, Kościół Rzymski, przepojony duchem Rzymu, jego cywilizacji, opierający swą organizację na ścisłym prawie kościelnym i na surowej dyscyplinie prawnej. Poszedł on na podboje duchowe, rozpostarł swą organizację na całą zachodnią i środkową Europę, szerząc nie tylko swą wiarę, ale cywilizację rzymską i rzymskie zasady prawne daleko poza granice, do których sięgało niegdyś imperium rzymskie. Dzięki Kościołowi i jedynie dzięki niemu Rzym, po upadku imperium, prowadził dalej swój podbój cywilizacyjny. Rozpostarła się szeroko w wiekach średnich sfera cywilizacji rzymskiej, zachodnio-europejskiej, sięgająca tak daleko, jak daleko sięgały granice organizacji Kościoła Rzymskiego.

Już w wiekach średnich rzucono się w Europie do studiów nad prawem rzymskim, w świadomym dążeniu do rozwijania ustroju prawnego państw na jego zasadach. Wzniesione na podwalinach rzymskich w połączeniu z pierwiastkami prawa rodzimego ludów instytucje prawne oraz rozwijające się i utrwalające w ich ramach instynkty ludności, jej poczucie prawa i przywiązanie do swego prawa, rozwijały i wzmacniały indywidualność ludzką, a jednocześnie organizowały naród, przez co wprowadzały do europejskich ustrojów państwowych nieznany gdzie indziej pierwiastek trwałości. Gdy w święcie wschodnim burze dziejowe zmiatały bezpowrotnie potężne państwa, po których prawie nie pozostawało śla­dów, w Europie rzymskiej istniało coś, czego żadna burza znieść nie była zdolna, istniała oparta na zrosłych z instynktami ludności instytucjach prawnych budowa wewnętrzna państwa, istniała wreszcie opierająca się wszelkim przewrotom organizacja Kościoła.

Cywilizacja wszakże rzymska nie panowała wszędzie z jednakową siłą. Najgłębsze zapuściła korzenie w krajach, które były prowincjami dawnego imperium rzymskiego, w innych była tym silniejsza, im dawniej utrwaliła się w nich organizacja rzymskiego Kościoła, im wreszcie dzieje ich mniej obfitowały w katastrofy, przerywające ciągłość pracy i postępu cywilizacyjnego. Stąd ta uderzająca różnica losów dziejowych między państwami zachodniej a wschodniej Europy, stąd ta trwałość ustrojów politycznych na zachodzie i ich chwiejność na wschodzie.

Roman Dmowski

REKLAMA/Advertisement