Co dalej z repolonizacją mediów? Polityk PiS obiecuje, ale prędko to nie nastąpi …

Repolonizacja czy też dekoncentracja mediów była jednym ze sztandarowych haseł z jakimi Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów. Niestety, na razie reforma ta dalej pozostaje hasłem, bo jak powiedział Jacek Sasin szef Komitetu Stałego Rady Ministrów na spotkaniu z mieszkańcami Otmuchowa na Opolszczyźnie, ma być ona realizowana dopiero w przyszłej kadencji, jeśli oczywiście obóz rządzący zwycięży w wyborach parlamentarnych w 2019 roku.

Sasin spotkał się z mieszkańcami Otmuchowa w ramach akcji prowadzonej przez PiS “Polska jest jedna”. W czasie spotkania z sali padło pytanie na temat odpowiedzialności mediów i polityk przyznał, że reforma sektora medialnego nie będzie realizowana w obecnej kadencji:

REKLAMA/Advertisement

– W Polsce sporo jest mediów, które realizują politykę swoich zarządów. Często przedstawiają opcję państw, w których te zarządy się znajdują. Państwa Unii Europejskiej, takie jak na przykład Francja, mają regulacje, które z jednej strony nie pozwalają na nadmierną koncentrację mediów, a z drugiej dają możliwość błyskawicznego działania, gdy mediom tego obiektywizmu brakuje. U nas nie ma regulacji. Jest wolna amerykanka. Wydaje się, że w tej kadencji nie uda już się wprowadzić ustawy regulującej nasz rynek medialny. Myślę, że podobnie jak w obecnej kadencji zadaniem była reforma sądownictwa, którą udało nam się sprawnie przeprowadzić, tak na przyszłą kadencję zadaniem będzie rynek medialny – stwierdził.

Wygląda więc na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie przeprowadzi dekoncentracji i repolonizacji mediów w obecnej kadencji. Będzie to kolejna obietnica, która nie zostanie dotrzymana. Jest to szczególnie niepokojące, bo sytuacja na polskim rynku medialnym jest nienormalna; wystarczy tylko wspomnieć o rynku prasy, który w 76 proc. należy do kapitały zagranicznego, a lwią część 75 proc. mają w swoim posiadaniu spółki i koncerny z Niemiec.

REKLAMA/Advertisement

za: rmf24.pl

REKLAMA/Advertisement