Religa: Niemieckie regulacje dotyczące Facebooka nie wywołują niepokoju w Komisji Europejskiej

Użytkownicy globalnego portalu Facebook rejestrujący się z terytorium Niemiec, muszą zaakceptować nieco zmodyfikowany regulamin. Jest to efekt porozumienia pomiędzy rządem Republiki Federalnej Niemiec a Facebookiem. Niemieckie prawo wymusza bowiem walkę z tzw. mową nienawiści. Sprawa niepokoi polskiego europosła.

Facebook zgodnie z niemieckim prawem zobowiązany jest usunąć w ciągu 24 godzin wpis, który może zostać uznany za szerzący nienawiść. Budzi to obawy o prewencyjną cenzurę, bowiem krytyka masowej i niekontrolowanej imigracji może zostać uznana za szerzenie nienawiści wobec uchodźców.

Sprawą niemieckiego prawa zainteresował się poseł do Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski.

– Na podstawie przyjętych w 2017 r. przepisów portale i media społecznościowe, na podstawie decyzji właściwego organu administracji publicznej nadzorowanego przed rząd federalny, są zobowiązane do usunięcia w ciągu 24 godzin treści uznanych za obraźliwe lub niezgodnych z prawem. Ustawa ta nie gwarantuje właściwej i równie szybkiej ścieżki odwoławczej od takiej decyzji, a także nie określa jasnych kryteriów, na podstawie których zablokowane treści mogą być uznane za niewłaściwe.

Dalej parlamentarzysta pyta:

– Czy w opinii Komisji Europejskiej ustawa ta nie stanowi formy cenzury, realizowanej przez organy administracji wobec obywateli, nie dając jednocześnie możliwości skutecznego odwołania się od decyzji o usunięciu treści uznanej za niewłaściwą do niezawisłego sądu?

REKLAMA/Advertisement

W opinii Komisji Europejskiej niemieckie prawo nie stanowi zagrożenia dla wolności słowa – Komisja przeprowadziła konstruktywne dyskusje nieformalne z władzami niemieckimi na temat projektu ustawy, który został zmieniony przed przyjęciem – na przykład poprzez skreślenie przepisów dotyczących zatrzymywania i lokalizacji danych, złagodzenie niektórych obowiązków nałożonych na sieci społecznościowe oraz stworzenie nowego, niezależnego organu samoregulacyjnego mającego za zadanie pomóc w rozwiązywaniu złożonych przypadków i spraw. Komisja będzie nadal śledziła rozwój sytuacji i zmiany na szczeblu krajowym – odpowiada komisarz Marija Gabriel.

Najwidoczniej według Komisji Europejskiej niemieckie prawo budzące obawy o cenzurę, nie są aż tak wielkim zagrożeniem dla demokracji jak zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce oraz niechęć polskiego rządu do polityki migracyjnej Brukseli.

Łukasz Religa

Łukasz Religa – redaktor naczelny Portalu Kujawskiego (www.portalkujawski.pl). Staram się zwiększać zainteresowanie społeczeństwa sprawami publicznymi. Próbuje wdrażać nowe rozwiązania medialne w Internecie.