Prof. Matyja: Tajemnica Rudolfa Hessa?

Rudolf Hess, minister Rzeszy Niemieckiej w latach 30-tych i zastępca oraz zaufany przyjaciel Adolfa Hitlera, jest uznawany za jedná z bardziej zagadkowych postaci w europejskiej historii XX wieku. Owiane tajemnicą losy więźnia numer 7, bo taki numer otrzymał Hess w więzieniu w Spandau, budzą wśród historyków po dzień dzisiejszy wątpliwości i kontrowersje.

Fanatyk Hitlera

Rudolf Hess, zafascynowany postacią Adolfa Hitlera, wstąpił do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) niedługo przed dokonaniem przez Adolfa Hitlera puczu monachijskiego w 1923 r. Za ten nieprzygotowany zamach stanu przyszły kanclerz Niemiec został uwięziony w twierdzy Landsberg, gdzie dołączył do niego Hess, skazany na rok więzienia. To właśnie wtedy przyszły wódz III Rzeszy rozpoczął pracę nad książką “Mein Kampf”, zaś Hess pomagał mu w napisaniu tego swoistego manifestu politycznego NSDAP. Jakby nie było, od 1925 r. był osobistym sekretarzem führera. Natomiast w kwietniu 1933 r. otrzymał stanowisko zastępcy Hitlera, a rok poźniej wszedł w skład rządu jako minister bez teki, skupiając w swym ręku poważną władzę jako osobisty doradca führera. W 1939 r. został zdegradowany do rangi drugiego zastępcy Hitlera, bowiem zwycięstwa armii niemieckiej w Polsce w 1939 r., we Francji w 1940 r. i batalia powietrzna nad Wielką Brytanią spowodowały, iż szef Luftwaffe Hermann Goering stał się jedną z najważniejszych osób, które umożliwiły zbudowanie potęgi kanclerza Niemiec.

Abyy odzyskać poparcie społeczeństwa dla siebie i ponowne pełne zaufanie Hitlera, Hess rozpoczął tajne negocjacje mające na celu doprowadzenie do pokoju na zachodnim froncie. Dlatego też zdecydował się na samotny lot do Szkocji, gdzie spodziewał się odnaleźć silne ugrupowanie dążące do obalenia rządu Winstona Churchilla. 10 maja 1941 r. wylądował w Wielkiej Brytanii, gdzie został uwięziony przez Anglików. Ten ryzykowny lot, który niczego nie gwarantował, poddaje się do dzisiaj niesłusznie w wątpliwość. Pomijając domysły, że Hess cierpiał na zaburzenia psychiczne, musiał mieć i miał jasny cel, jakim było porozumienie się z politykami brytyjskimi i namówienie ich do zakończenia wojny. Niewiadomą pozostaje tylko fakt czy Hess działał z własnej inicjatywy czy tez Hitler wiedział o jego wyprawie do Wielkiej Brytanii i popierał nieoficjalnie to przedsięwzięcie.

Losy Hessa po wojnie

Po zakończeniu działań wojennych Hess został osądzony przez i skazany na dożywotnie więzienie. Umieszczony został w berlińskim więzieniu Spandau, gdzie pozostał do końca życia. Okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały do końca wyjaśnione. Według oficjalnej wersji powiesił się w więzieniu, choć niektórzy historycy nie wykluczają udanego zamachu na jego życie. W więzieniu Rudolf Hess prowadził ożywioną korespondencję z rodziną: synem, żoną, szwagierką, siostrzenicą i bratankami. Pisał dużo listów, interesując się wszystkimi sprawami związanymi z rodziną, nawet najmniejszymi szczegółami. Czytając jego listy trudno sobie wyobrazić, że cierpiał na psychiczną chorobę. Jeszcze trudniej można sobie wyobrazić, że ten człowiek był wiernym przyjacielem jednego z największych morderców w europejskiej historii. Jego listy są przyjazne, przepełnione troską o bliskich i wypełnione całą gamą ciepłych i przyjaznych sformułowań. Napisał jednak w jednym z listów do rodziny, że – gdyby miał ponowny wybór – postąpiłby tak samo i nie odstapiłby führera, w ktorego wierzył fanatycznie. Federalne archiwum w Bernie zawiera około 3 metrów bieżących wypełnionych korespondencją Hessa. Pisanie listów stało się jego więzienną pasją i potrzebą duchową.

REKLAMA/Advertisement

Na początku lat 1980-tych wydawało się, że istnieje szansa na uwolnienie Rudolfa Hessa. Naród niemiecki, za namową adwokata i rodziny Hessa, zaprotestował przeciwko jego uwięzieniu, zbierając podpisy pod specjalną petycją na rzecz jego uwolnienia. Jego syn napisał nawet list do ówczesnego kanclerza Niemiec Helmuta Schmidta z prośbą o porozmawianie na ten temat z Breżniewem. Było to w przededniu wizyty sowieckiego szefa w Niemczech. Hess przebywał w więzieniu pod kontrolą aliantów, na jego uwolnienie potrzebna była więc zgoda USA, Wielkiej Brytanii, Francji i wlaśnie Związku Sowieckiego.

Więzień numer 7 w Spandau zmarł 17 sierpnia 1987 r. w wieku 93 lat. Domniemane popełnienie samobójstwa przez Hessa wiąże się z wieloma kontrowersjami i spekulacjami. Hess miał zostać uwolniony pod koniec zycia. Dlaczego miałby więc odbierać sobie życie tuż przed spodziewanym uwolnieniem z więzienia, po 46 latach pobytu w odosobnieniu? Nie wiadomo jeszcze co zawierają akta zdeponowane w archiwach brytyjskich, które zostaną ujawnione w pełni dopiero w najbliższych latach.

Hess i Szwajcaria

Szwajcaria chroniła przez dziesiątki lat tajemnicy korespondencji Rudolfa Hessa. Jego prywatne listy z okresu znajdują się w archiwum federalnym w Bernie. Łącznie z korespondencją rodziny Hessa stanowi to około 4500 pojedynczych aktow w 60 tomach. Dokumenty zawierają również listy pożegnalne, skierowane do Adolfa Hitlera, zatytułowane słowami “mein Führer”. Syn Hessa przekazał całą korespondencję ojca do archiwum federalnego w Szwajcarii po jego śmierci w Spandau, pozostałe listy rodziny Hessa przekazał tam w 1993 r. Dla syna zastępcy Hitlera – Wolfa Ruedigera Hessa było bardzo ważne, aby prywatna korespondencja jego ojca znalazła się w neutralnej Szwajcarii. W ten sposób można ją, po upływającej właśnie blokadzie, wykorzystać do badań historycznych.

Dopiero teraz, ponad 30 lat po śmierci Hessa, dokonywana jest historyczna analiza jego prywatnych listów w Archiwum Konfederacji Szwajcarskiej. Jakie wnioski można wyciągnąć z tych akt? Co nowego wnoszą one w procesie odkrywania prawdy historycznej?

Jak było naprawdę?

Powszechnie uważa się, iż do uwolnienia Hessa nie doszło, bowiem popełnił on rzekomo samobójstwo, choć dostępne akta archiwalne obalają stanowczo tę tezę. Nie wynika to również z jego prywatnej korespondencji, która była do ostatnich dni jego życia optymistyczna i pełna troski o najbliższych. Najprawdopodobniej dokonano zamachu na życie tego wówczas 93-letniego starca, aby nie bulwersować opinii publicznej jego uwolnieniem. Zagadkowa śmierć Hessa w Spandau nie zostanie być może nigdy ujawniona. Można jednak stwierdzić już teraz, iż samobójstwo nie miało miejsca.

Kolejną – bez wątpienia wymyśloną sensacją – jest poddanie w wątpliwość tego, czy więzień numer 7 był prawdziwym Rudolfem Hessem. Napisano wiele na ten temat, np. ze Hess przez długi czas nie chciał spotykać się z rodziną, bał się dekonspiracji, zachowywał się dziwnie podczas procesu w Norymberdze itd. Czytając jego listy do bliskich, w których opisuje w szczegółach stosunki rodzinne, teoria ta wydaje się nie mieć najmniejszego sensu.

Można też stwierdzić na podstawie jego akt, a szczególnie bogatej korespondencji, iż zastępca i przyjaciel Hitlera był, jako prywatna osoba, jak najbardziej normalnie funkcjonującym człowiekiem, ani psychicznie chorym ani nabawionym kompleksów. Hess posiadał racjonalnie myślącą osobowość, do końca przekonany był o słuszności nazistowskiej ideologii. Nie był jednak pod żadnym względem gołąbkiem pokoju. Na lot do Wielkiej Brytanii zdecydował się, za zgodą lub bez wiedzy Hitlera, bowiem nie chciał dopuścić do wojny z Anglią i tym samym walki Rzeszy Niemieckiej na dwa fronty, a tym samym dążył do pełnej koncentracji wojsk niemieckich na froncie wschodnim.

Analizując akta Hessa, a szczególnie jego prywatną korespondencję, z pewnością należy postawić go w zupełnie innym świetle. Z czasem historycy zweryfikują swoje domniemania o zagadkowej postaci zastępcy Hitlera. Na pewno jednak nie zostanie w żaden sposób zrehabilitowany za swoją działalność jako przekonany nazista i przyjaciel Adolfa Hitlera. Nie będzie jednak spekulacji na temat jego jakoby niezrównoważonej osobowości, domniemanego samobójstwa i fanatycznego lotu do Wielkiej Brytanii. Zagadkowa i tajemnicza postać Rudolfa Hessa nie nosi bowiem ani znamion zagadki ani nie jest owiana tajemnicą.

Prof. Mirosław Matyja

———————
Mirosław Matyja – politolog, ekonomista i historyk. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Uniwersytetu w Bazylei. Doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych na Université de Fribourg w Szwajcarii w 1998 r., w dziedzinie nauk humanistycznych na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie PUNO w Londynie w 2012 r. oraz w dziedzinie nauk społecznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2016 r. Mirosław Matyja jest profesorem na Polish University Abroad w Londynie, gdzie pełni funkcję dyrektora Zakładu Kultury Politycznej i Badan nad Demokracja. Autor i współautor 13 monografii i ponad 150 artykułów naukowych i popularno-naukowych w języku polskim, niemieckim i angielskim.

Autor książki “Szwajcarska demokracja szansa dla Polski”, wydanej w kwietniu 2018 r. przez wydawnictwo PAFERE. Z zamiłowania alpinista i himalaista oraz badacz najnowszej historii Polski. Mieszka i pracuje w Szwajcarii, żonaty, ma dwóch bliźniaczych synów.