Prof. Matyja: Etyka i senator Polonii

Sprawowanie władzy i jej utrzymanie w Polsce kłóci się z zasadami etycznymi, ponieważ sprowadza się do dominacji rządzących nad rządzonymi. Politycy określaja poniekąd sami swoje własne wymogi „etyczne” i swój własny kodeks postępowania. Czy jest więc w tym układzie miejsce dla etycznego polityka w polskim parlamencie – reprezentanta Polonii Marka Rudnickiego?

Etyka i odpowiedzialność

Trywialnie mówiąc, polityka i etyka są sprzeczne ze sobą. Politycy postępują albo udają, że postępują racjonalnie, natomiast moraliści stawiają na pierwszym miejscu wrodzone człowiekowi zasady etyczne. W zależności od przejawianych przez jednostki hierarchii wartości tak rynek, jak i inna działalność, niezwiązana z rynkiem, przybiera inne etyczne rozmiary. Tam, gdzie dominują dobra materialne, celem jest zgromadzenie jak największej ilości i jak najcenniejszych różnie pojętych dóbr. Gdzie ceniona jest nade wszystko władza, celem tak rynku, jak i propagandy czy działań z użyciem przymusu jest zdobycie dominacji nad innymi.

REKLAMA/Advertisement

Etyka jest elementem, który występuje jednak w każdym z tych przypadków, niezależnie od motywów działania. Ważne jest, aby ogólnie przyjęte aspekty moralno-etyczne były respektowane przez działające podmioty, dążące do osiągnięcia zysku. Jeśli nie są one respektowane, dochodzi wówczas do naruszenia równowagi w relacji społeczeństwo-państwo-ekonomia, co w konsekwencji wcześniej czy później prowadzi do kryzysu ekonomicznego, społecznego i moralnego.

Powszechnie wiadomo, że etyki nie można inaczej interpretować, jak tylko w powiązaniu z pojęciem odpowiedzialności. W tradycyjnym rozumieniu etyki każdy ponosi odpowiedzialność za skutki własnego działania. Z prawnego i moralnego punktu widzenia oznacza to konieczność wynagrodzenia spowodowanych – świadomie lub nieświadomie – poniesionych strat i świadome sterowanie własnym postępowaniem.

REKLAMA/Advertisement

Jak to funkcjonuje w świecie polityki?

Odpowiedzialność nie jest pojęciem obiektywnym, bywa różnie interpretowana i ma przede wszystkim charakter społeczny, mimo iż skutki działalności, za którą dany polityk odpowiada, posiadają wymiar zarówno ekonomiczny jak i moralny. W socjologiczno-politycznym pojęciu, politycy ponoszą odpowiedzialność za swoje działania, które przynoszą im materialne lub inne zyski, jednakże skutki tych działań mogą być w innych dziedzinach życia negatywne (np. środowisko naturalne, bezrobocie, itp.).

Czy można jednak w tym kontekście oceniać działania, które są całkowicie lub w pewnym stopniu pozbawione odpowiedzialności moralnej? I czy jest konieczne, aby politycy kreowali własny kodeks etyczny, który stanowi często obronę przed odpowiedzialnością?

Otóż, politycy odróżniają moralność subiektywną od obiektywnej. Dla polityków moralność jest z reguły subiektywna, bowiem jest ona związana z aktualna sytuacja polityczna, statutem partii i walka o władzę. Jeśli sytuacja polityczna się zmienia, kreują oni automatycznie nowe „wartości etyczne”, na których budują swoja nowa bazę dla maksymalizacji ich zysku. Nie uważają tego za destabilizujące lub niemoralne, lecz przynoszące zysk bądź nie – w danych warunkach polityczno-ekonomicznych. Wszyscy racjonalnie funkcjonujący aktorzy dopasowują się niejako automatycznie do tych zmieniających się warunków i dzięki temu wykalkulowana zostaje mniej lub bardziej stabilna baza ich działania. Przykładem może tu posłużyć działalność partii politycznych, które posiadają własną płaszczyznę działania z własnymi regułami gry, które nazywają etycznymi, jeśli wszyscy aktorzy je spełniają (corporate identity). Problem polega jednak na tym, że w ramach partii politycznych obiektywny element etyczny albo nie istnieje, albo jest swoiście interpretowany. Ma on jednak niewiele wspólnego ze społeczną i obiektywną etyką i odpowiedzialnością. Partie określają własny system wartości w sposób, który często nie ma nic wspólnego z realiami społecznymi i ekonomicznymi w państwie, w którym funkcjonują.

Marek Rudnicki etycznym kandydatem Polonii

Kandydat do Senatu RP Marek Rudnicki (okreg wyborczy nr 44) jest wyjątkowym politykiem, bowiem wartości etyczne ma niejako wrodzone. Jako długoletni lekarz i działacz społeczny nie ulega konjunkturze politycznej. W rozmowie telefonicznej powiedział mi jasno, że walka polityczna go nie interesuje. Chce reprezentować całą Polonię, pragnie być naszym głosem w Senacie RP i walczyć o nasze obywatelskie prawa.

Można powiedzieć, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale bez tej jaskółki prawie 20-milionowa Polonia bedzie jeszcze bardziej stała „na straconej pozycji” i żebrała o względy u krajowych wybrańców Narodu.

Marek Rudnicki to nasza szansa – dlatego powinniśmy głosowac na niego.

Prof. Mirosław Matyja

Mirosław Matyja – politolog, ekonomista i historyk. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Uniwersytetu w Bazylei. Pierwszy doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych na Université de Fribourg w Szwajcarii w 1998 r., drugi doktorat: w dziedzinie nauk humanistycznych na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie PUNO w Londynie w 2012 roku, oraz trzeci doktorat: w dziedzinie nauk społecznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2016 roku. Mirosław Matyja jest profesorem na Polish University Abroad w Londynie, gdzie kieruje Zakładem Kultury Politycznej i Badań nad Demokracją. Autor i współautor 16 monografii i ponad 200 artykułów naukowych i popularno-naukowych w języku polskim, niemieckim i angielskim.

Autor książek: “Szwajcarska demokracja szansą dla Polski”, “Polska Semidemokracja. Dylematy oddolnej demokracji w III Rzeczpospolitej”, “Utopia or Chance. Direct Democracy in Switzerland, Poland and Other Countries”, “Ewolucja zamiast rewolucji. Przewodnik po demokracji oddolnej w Polsce”.

REKLAMA/Advertisement