Poseł z partii Merkel: “Muzułmanin kanclerzem Niemiec do 2030 r.? Czemu nie? Jeżeli jest dobrym politykiem”

Wysoki rangą członek partii rządzącej Angeli Merkel – przewodniczący frakcji poselskiej CDU/CSU w Bundestagu – Ralph Brinkhaus, wywołał prawdziwą burzę o tym, jak powiedział, że muzułmanin może zostać kanclerzem Niemiec do 2030 r.

Wypowiedź taka padła w wywiadzie udzielonym kilka tygodni temu dla protestanckiego czasopisma “Idea”, ale nie została dostrzeżona. Nagłośnił ją tabloid “Bild” w tym tygodniu i zszokowało to większość kolegów i koleżanek posła z jego Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej.

Dziennikarz “Idei” chciał wiedzieć, czy muzułmanin mógłby poprowadzić partię CDU i zostać kanclerzem w ciągu następnych 10 lat, na co Brinkhaus odpowiedział:

– Dlaczego nie, jeśli jest dobrym politykiem i reprezentuje nasze wartości i nasze poglądy polityczne? CDU nie jest wspólnotą religijną. To właśnie odróżnia nas od Kościoła katolickiego, którego jestem członkiem.

– Nie daj Boże. Nie mogę uwierzyć, że on to powiedział – powiedział “Bildowi” Vincent Kokert, szef CDU w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie. – Nie, nie mogę w to uwierzyć.

Inny poseł CDU, Eberhard Gienger, stwierdził że muzułmański kanclerz Niemiec jest nie do wyobrażenia, ponieważ oznaczałoby to “że muzułmanie stanowiliby większość w Niemczech” a “tak nie jest”.

Udziel wsparcia dwóm dzielnym pielgrzymom

Inni politycy twierdzili, że wartości muzułmańskich nie można połączyć z głoszonymi przez partię, dając przykłady prawa szariatu i traktowanie kobiet, niewierzących oraz… homoseksualistów.

Niektórzy jednak bronili komentarzy Brinkhausa.

– Oczywiście muzułmański chrześcijański demokrata, hinduista lub ateista mógłby kandydować na kanclerza – powiedziała Karin Prien, minister edukacji w Szlezwiku-Holsztynie.

za: bild.de

REKLAMA/Advertisement