Warszawa: Pobito antyklerykalnego aktora, który twierdził że za polowaniem na czarownice kryła się nieskończona erekcja [WIDEO]

Krzysztof Pieczyński z pewnością zapisze się w historii polskiego kina. Po raz pierwszy pojawił się na małym ekranie w serialu Jana Łomnickiego “Dom” jako Bronek Talar, brat Andrzeja i tą rolą zawładnął sercami widzów. Młodszej generacji bardziej znany jest jako dr Bruno Walicki, były ordynator oddziału chirurgicznego szpitala w Leśnej Górze w serialu “Na dobre i na złe”.

Ostatnio jednak bardziej kojarzony jest z coraz dziwniejszymi wypowiedziami na temat Kościoła Katolickiego. Dzisiaj natomiast, jak informuje Polsat News, został pobity w centrum stolicy.

REKLAMA/Advertisement

– Idę dość szybko, żeby złapać tramwaj, mija mnie facet, który krzyczy do mnie “ty pedale”, “ty ubeku”. Ja mówię, może porozmawiamy, może pan mnie z kimś myli, o co chodzi? I wtedy zaczyna mnie kopać – relacjonuje aktor. – Gdy napastnik zaczął mnie kopać, zacząłem się bronić. Odepchnąłem go, ale znów mnie kopnął. W końcu udało mi się zrobić mu zdjęcie i wtedy uderzył mnie pięścią w twarz. Usłyszałem od niego, że w innych krajach, takich jak ja się likwiduje. Zapytałem – za co mnie tak nienawidzisz? Bo masz czerwoną kurtkę, bo masz 70 lat, a ubierasz się jak 14-latek – mówił aktor. Jak powiedział, napastnik był też wulgarny.

– Nasze informacje wskazują, że doszło do awantury między mężczyznami. Obaj zgłosili się do najbliższej jednostki policji przy ul. Wilczej, gdzie zgłosili zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej. Jak wynika z ich relacji, mieli pokłócić się, szarpać, zadawać sobie uderzenia. Dokładnie wyjaśniamy okoliczności i przyczynę tego zdarzenia – poinformowała Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji.

REKLAMA/Advertisement

za: polsatnews.pl