REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

W Polsce legalizowany jest antysemityzm – pisze autor pracy “Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”

688

– Dziś w Polsce, pamiętanie o współudziale Polaków w Holokauście podlega karze – pisze na stronie internetowej amerykańskiego kwartalnika “Jacobin” Stefan Zgliczyński. Nazwa czasopisma wywodzi się od tytułu książki “The Black Jacobins: Toussaint L’Ouverture and the San Domingo Revolution” autorstwa C.L.R. James’a, w której autor przypisuje czarnym rewolucjonistom haitańskim większą czystość ideową w odniesieniu do ideałów rewolucji francuskiej niż oryginalni “Biali Jakobini” znad Sekwany.

Rewolucją haitańską określa się walki czarnoskórej i mulackiej części mieszkańców karaibskiej kolonii Saint-Domingue z siłami francuskimi w latach 1790-1804. Obie strony nie stroniły od masakr i wymyślnych tortur. Właściciele plantacji byli przez buntowanych rewolucjonistów wyciągani z łóżek i w wymyślny sposób mordowani a głowy francuskich dzieci były umieszczane na pikach, które były obnoszone przed frontem rebeliantów.

Zgliczyński to publicysta i dyrektor polskiej edycji miesięcznika „Le Monde diplomatique” (linia edytorska jest uważana za zdecydowanie alterglobalistyczną i lewicową – przyp.red.), autor książek “Antysemityzm po polsku”, “Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”.

Reklama / Advertisement

– Legislacyjne potworki, napisane pośpiesznie i przegłosowane przez parlament w środku nocy, są specjalnością PiS. To, że są one dziwne, absurdalne i nieprecyzyjne, nie wynika tylko z pośpiechu, w którym zostały napisane, ani z braku wcześniejszych konsultacji czy dyskusji. Prawo to, sprzeczne zarówno z konstytucją, jak i zdrowym rozsądkiem, zostało zaprojektowane celowo. Jego celem jest nadanie przewodniczącemu PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu – który sprawuje całkowitą władzę w Polsce, mimo że formalnie jest zwykłym posłem do parlamentu – i jego akolitom możliwość ścigania w każdej sprawie, którą uznają za konieczną w danym momencie. Biorąc pod uwagę kontrolę PiS nad sądami, art. 55 może być nawet egzekwowany z mocą wsteczną jako prawo ex post facto. Ustawodawstwo to pozwala im z jednej strony rozpieszczać rasistów, homofobów i antysemitów, a z drugiej ścigać “komunistów”, obcokrajowców, historyków, wydawców i świadków Holocaustu – przekonuje Zgliczyński.

Po peanach na temat “Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa i “My z Jedwabnego” napisanej przez pracownicę “Gazety Wyborczej” Anne Bikont, która przedstawiła “opisy pogromów z wymyślnymi torturami, gwałtami, okaleczeniami, które kończyły się paleniem żywcem ofiar”. W pogromach tych “Polacy, bez udziału Niemców, tylko za ich przyzwoleniem, zamordowali swoich żydowskich sąsiadów”.

Co ciekawe, Zgliczynski podaje iż Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Polskiej Akademiii Nauk szacuje liczbę Żydów zamordowanych bezpośrednio przez Polaków lub wydanych przez nich na dziesiątki tysięcy.

Reklama / Advertisement

– Niektóre szacunki mówią nawet o 100 tys. ofiar. Sprawcami tych morderstw i oskarżeń byli: policjanci polscy, polscy pracownicy niemieckiej służby budowlanej, członkowie ochotniczych straży pożarnych, chłopi i mieszkańcy miast. Żydzi byli także zabijani przez jednostki partyzanckie: skrajnie prawicowe Narodowe Siły Zbrojne (NSZ), większość AK i Bataliony Chłopskie (BCh) – czytamy dalej w artykule Zgliczyńskiego.

Jeżeli tak faktycznie jest, warto się przyjrzeć finansowanemu z podatków Centrum!

– Rozprzestrzenianie się antyimigranckiej i antysemickiej atmosfery, która przez lata pozostawała niezauważona, doprowadziło obecnie do niemal codziennych rasistowskich incydentów na ulicach polskich miast, w tym tysięcy maszerujących pod hasłami “Biała Europa” i ” Żydzi do Izraela”. Wreszcie, 18 listopada 2015 r. na wrocławskim rynku spalono wizerunek ortodoksyjnego Żyda. Doszło też niedawno do demonstracji polskich nacjonalistów przed Pałacem Prezydenckim pod hasłem “Zdejmij jarmułkę, podpisz ustawę”. Wszystko to jest wynikiem przemyślanej polityki obecnego rządu – przekonuje autor. – Dziś, w Polsce, pamięć o współudziale Polaków w Holokauście podlega karze. To, co ostatnio wydawało się niemożliwe w kraju Auschwitz i Treblinki – prawne odrzucenie antysemityzmu ze strony polskiego społeczeństwa – stało się rzeczywistością.

za: jacobinmag.com

Reklama / Advertisement