Polityk AfD o Turkach: Ci jeźdźcy na wielbłądach powinni wracać do siebie, do swoich szałasów z błota

Andre Poggenburg jest przewodniczącym Alternatywy dla Niemiec w landzie Saksonia-Anhalt. Jest również członkiem federalnej rady AfD. W ostatnich wyborach partia na podległym mu terenie uzyskała rekordowe poparcie w skali kraju – 24,2% głosów i jest obecnie drugą siłą polityczną w landzie.

Poggenburg trafił w tym tygodniu na pierwsze strony gazet z powodu uwag, jakie poczynił pod adresem licznych w swoim kraju Turów. W środę Poggenburg powiedział, że Niemcy nie potrzebują od Turków porad na temat swojej kultury i historii, i przypomniał im o odpowiedzialności za ludobójstwo dokonane na Ormianach na początku XX w.

REKLAMA/Advertisement

– Czy oni są szaleni? – zapytał swoich zwolenników zgromadzonych na wiecu w wiosce niedaleko Drezna. – Ci jeźdźcy na wielbłądach powinni wrócić do miejsca, z którego pochodzą, daleko za Bosforem, do swoich szałasów z błota i wielu żon.

Komentarze nie spodobały się przewodniczącemu Tureckiej Społeczności w Niemczech (Türkischen Gemeinde in Deutschland), Gokay’owi Sofuoglu, który powiedział że organizacja – która reprezentuje 3 miliony Turków – podejmie działania prawne w ramach przepisów dotyczących “mowy nienawiści”. Poggenburg później powiedział, że jego komentarze były jedynie “zjadliwą satyrą polityczną”. Jeden z czołowych polityków AfD, Joerg Meuthen powiedział, że komentarze “wyraźnie posunęły się za daleko i nie powinny być poczynione”. Zdaniem działacza lewackiego Die Linke, Rico Gebhardta, uwagi Poggenburga przypominają te, które zrobił niesławny nazistowski szef propagandy Joseph Goebbels i są one “niewybaczalne i wstydem dla cywilizowanego kraju”.

REKLAMA/Advertisement

za: thelocal.de