Policja szuka Romanowskiego przez Mołdawię. Tyraspolski trop
Polska policja ma zwrócić się do mołdawskich służb o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu Marcina Romanowskiego, po tym jak do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił list nadany w Tyraspolu. Chodzi o poszukiwanego byłego wiceministra sprawiedliwości, a sprawa pokazuje słabość państwa, gdy polityk z zarzutami szuka przestrzeni poza normalnym obiegiem prawnym.
Tyraspol w centrum sprawy
RMF FM podało, że polska policja chce poprosić mołdawskie służby o pomoc w ustaleniu, gdzie przebywa Marcin Romanowski. Impulsem miał być list skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie, nadany w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza. To kolejny rozdział sprawy, którą opisywaliśmy, gdy Romanowski pisał z Naddniestrza.
Sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, potwierdziła w rozmowie z Interią, że do sądu wpłynęło pismo podpisane przez Romanowskiego. Według relacji mediów polityk zawnioskował o wydanie listu żelaznego, czyli instrumentu, który pozwalałby mu odpowiadać z wolnej stopy po spełnieniu warunków wskazanych przez sąd. To ważne: nie mówimy o wyroku. Mówimy o podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i o państwie, które musi skutecznie egzekwować własne decyzje.
Państwo nie może grać na przeczekanie
Naddniestrze jest separatystycznym, prorosyjskim regionem Mołdawii. Formalnie świat nie uznaje go za państwo, realnie od lat funkcjonuje tam odrębny aparat władzy, oparty na rosyjskich wpływach i postsowieckim układzie siły. Dla polskich organów ścigania to teren trudny. Mołdawia ma ograniczoną kontrolę nad regionem, a każda procedura robi się cięższa niż zwykła korespondencja między państwami.
Właśnie dlatego ruch policji ma znaczenie większe niż techniczna czynność. Jeśli osoba poszukiwana w Polsce próbuje korzystać z geopolitycznej szarej strefy, odpowiedź państwa musi być spokojna, legalna i konsekwentna. Polska nie może wyglądać jak administracja, która traci oddech za granicą własnego systemu prawnego.
Rosyjski cień nad regionem
Tyraspol nie jest egzotyczną ciekawostką. To miejsce pokazujące, jak długo potrafią trwać skutki sowieckiego rozpadu i rosyjskiej polityki zamrażania konfliktów. W polskiej debacie Naddniestrze wraca zwykle przy tematach bezpieczeństwa wschodniej flanki, Mołdawii i presji rosyjskiej. Niedawno pisaliśmy także o tym, jak wojna znowu wyszła poza granice Ukrainy po incydencie z dronem w Mołdawii.
Dla Polski wniosek jest prosty. Suwerenność nie kończy się na deklaracjach w Warszawie. Suwerenność to zdolność państwa do prowadzenia sprawy także wtedy, gdy druga strona ucieka w labirynt nieuznawanych struktur, azylowych sporów, pośredników i wątpliwych adresów.
Domniemanie niewinności i obowiązek rozliczenia
Romanowski, jak każdy obywatel, korzysta z domniemania niewinności. To fundament państwa prawa, którego nie wolno niszczyć nawet w ostrym sporze politycznym. Ale domniemanie niewinności nie oznacza prawa do uchylania się od procedur. Jeżeli prokuratura i sąd prowadzą sprawę, państwo ma obowiązek doprowadzić ją do końca, jawnie i zgodnie z prawem.
Prawica powinna rozumieć to szczególnie dobrze. Silne państwo nie jest narzędziem zemsty obecnej większości, lecz tarczą porządku publicznego. Dzisiaj stawką jest wiarygodność polskich instytucji. Jeżeli państwo nie potrafi skutecznie działać wobec byłego wiceministra, zwykły obywatel ma prawo zapytać, czy wobec możnych obowiązują te same reguły, które obowiązują jego.
Stawka dla Polski
Ta sprawa nie rozstrzygnie się mocnym wpisem w mediach społecznościowych. Rozstrzygnie się pracą policji, prokuratury, sądu i dyplomacji. Bez teatralnych gestów, ale z jasnym celem: polski wymiar sprawiedliwości ma mieć realną sprawczość.
Polacy nie potrzebują państwa, które wygłasza deklaracje o sile. Potrzebują państwa, które potrafi działać, gdy sprawa staje się niewygodna, międzynarodowa i politycznie naładowana. Tyraspolski trop Romanowskiego jest testem właśnie takiej powagi.
Źródło: Interia, Polsat News, Onet
Źródło: Interia Wydarzenia
Czytaj też

Błaszczak odpowiada Mentzenowi. Spór o odpowiedzialność za stan polskiej armii
Mariusz Błaszczak 30 września 2026 r. zarzucił Sławomirowi Mentzenowi manipulację po nagraniu, w którym polityk Konfederacji obwin…

Rutte: NATO jest silniejsze od Rosji. Poparł odpowiedź Sikorskiego
Mark Rutte oświadczył 24 września w Nowym Jorku, że Rosja nie wygra ewentualnego starcia z NATO, a pełnoskalowy atak na Sojusz jes…

Ukrainiec wydalony na wniosek ABW. Zakaz wjazdu do Schengen na 10 lat
Straż Graniczna zatrzymała 21 września 61-letniego obywatela Ukrainy, a następnie wydaliła go z Polski na wniosek szefa ABW. Mężcz…

Hiszpania bada 22 przypadki domniemanych nadużyć żołnierzy w Ceucie
Hiszpańskie Ministerstwo Obrony wszczęło wewnętrzne dochodzenie po raporcie Amnesty International dotyczącym traktowania migrantów…
