Po wyjściu z więzień zostali wydaleni z Polski. Straż Graniczna deportowała grupę Ukraińców
Straż Graniczna poinformowała o deportowaniu z Polski grupy obywateli Ukrainy w wieku od 29 do 48 lat. Część mężczyzn funkcjonariusze przejęli bezpośrednio po opuszczeniu aresztów i zakładów karnych, do których trafili za przestępstwa popełnione w naszym kraju. Państwo ma obowiązek chronić Polaków i konsekwentnie usuwać cudzoziemców naruszających prawo.
Deportacja po odbyciu kary
W miniony piątek z Polski deportowano grupę obywateli Ukrainy. Jak przekazała Straż Graniczna, mężczyźni mieli od 29 do 48 lat. Część z nich została przejęta przez funkcjonariuszy bezpośrednio po opuszczeniu aresztów i zakładów karnych, gdzie przebywali za przestępstwa popełnione na terytorium Polski.
Według informacji opisanej przez WP Wiadomości sprawy dotyczyły między innymi kradzieży, narkotyków i napaści. W tej sytuacji narodowość sprawców nie może być ani pretekstem do zbiorowych oskarżeń, ani powodem do przemilczania faktów. Odpowiedzialność jest indywidualna, lecz bezpieczeństwo publiczne wymaga jasnych reguł wobec każdego cudzoziemca, który dopuszcza się poważnego naruszenia prawa.
Kara nie zamyka sprawy pobytowej
Odbycie kary i prawo do dalszego pobytu to dwie różne kwestie. Cudzoziemiec odpowiada za przestępstwo przed polskim wymiarem sprawiedliwości, a po zakończeniu kary państwo może zastosować przewidziane prawem środki dotyczące jego pobytu. Przejęcie części deportowanych bezpośrednio z jednostek penitencjarnych pokazuje współpracę służb i pozwala ograniczyć ryzyko, że osoby te ponownie znajdą się bez kontroli na ulicach polskich miast.
To właśnie sprawność instytucji ma tu największe znaczenie. Polacy mają prawo oczekiwać, że wyrok nie będzie ostatnim etapem reakcji państwa, jeśli dalszy pobyt cudzoziemca stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa. Decyzje muszą być podejmowane indywidualnie, na podstawie prawa i udokumentowanych czynów. Bez pobłażliwości, ale również bez odpowiedzialności zbiorowej.
Bezpieczeństwo Polaków jest obowiązkiem państwa
Polska udzieliła schronienia milionom ludzi uciekających przed wojną na Ukrainie. Ta pomoc była wielkim wysiłkiem społecznym i państwowym. Nie oznacza jednak zgody na łamanie polskiego prawa. Gościnność nie może odbierać państwu zdolności do obrony własnych obywateli, a szacunek dla uczciwych przybyszów wymaga odróżnienia ich od osób skazanych za przestępstwa.
Sprawa ma więc znaczenie szersze niż pojedyncza deportacja. Pokazuje, że polityka migracyjna musi opierać się na kontroli, egzekwowaniu wyroków i realnej współpracy służb. Państwo, które nie potrafi wykonać własnych decyzji wobec przestępców, traci zaufanie obywateli i zachęca do lekceważenia swoich granic.
Nie potrzeba tu ani propagandowego krzyku, ani fałszywego współczucia wobec sprawców. Potrzebna jest konsekwencja. Każdy, kto przyjeżdża do Polski, powinien respektować jej prawo, a cudzoziemiec dopuszczający się poważnych przestępstw musi liczyć się z utratą prawa pobytu. Stawką jest bezpieczeństwo polskich rodzin i wiarygodność Rzeczypospolitej.
Źródło: WP Wiadomości
Czytaj też

Błaszczak odpowiada Mentzenowi. Spór o odpowiedzialność za stan polskiej armii
Mariusz Błaszczak 30 września 2026 r. zarzucił Sławomirowi Mentzenowi manipulację po nagraniu, w którym polityk Konfederacji obwin…

Rutte: NATO jest silniejsze od Rosji. Poparł odpowiedź Sikorskiego
Mark Rutte oświadczył 24 września w Nowym Jorku, że Rosja nie wygra ewentualnego starcia z NATO, a pełnoskalowy atak na Sojusz jes…

Ukrainiec wydalony na wniosek ABW. Zakaz wjazdu do Schengen na 10 lat
Straż Graniczna zatrzymała 21 września 61-letniego obywatela Ukrainy, a następnie wydaliła go z Polski na wniosek szefa ABW. Mężcz…

Hiszpania bada 22 przypadki domniemanych nadużyć żołnierzy w Ceucie
Hiszpańskie Ministerstwo Obrony wszczęło wewnętrzne dochodzenie po raporcie Amnesty International dotyczącym traktowania migrantów…
