Po wepchnięciu pod pociąg 8-latka lewicowy polityk podaje “genialny” plan zapobieżenia tragediom na przyszłość

Jak informowaliśmy w poniedziałek, ośmioletni chłopiec zginął tego dnia pod kołami pociągu na głównym dworcu kolejowym we Frankfurcie, po tym, jak 40-letni imigrant z Erytrei zepchnął go oraz jego matkę na tory.

Kobieta i jej syn zostali zepchnięci na tory, gdy pociąg dużych prędkości Intercity-Express (ICE) wjeżdżał na stację, jedną z najbardziej ruchliwych w Niemczech. Matka była w stanie uciec, ale chłopiec doznał śmiertelnych obrażeń.

Po raz kolejny rozgorzała w Niemczech dyskusja nt. terroru imigranckiego. Jedną z najosobliwszych rad rozwiązania tego problemu podał poseł Izby Deputowanych (Abgeordnetenhaus von Berlin) – jednoizbowego parlamentu miasta i jednocześnie kraju związkowego Berlin. Oczywiście nie chodzi ani o zaostrzenie prawa karnego, ani o ograniczenie możliwości imigracji ani deportacje. Pomysłodawcą jest bowiem polityk skrajnie lewicowego Sojuszu 90/Zielonych (niem. Bündnis 90/Die Grünen).

Benedikt Lux uznał, że… należy po prostu znacznie ograniczyć prędkość pociągów przejeżdzających przez stacje. Nawet jeśli ktoś ponownie zostanie zepchnięty na tory, uderzenie będzie słabsze!

A jeśli zaczną wpychać pod samochody, to w całych Niemczech wprowadzi się ograniczenie prędkości na drogach?

Wg sondażu Forsa z 29 lipca – 2 sierpnia Bündnis 90/Die Grünen jest drugą, najpopularniejszą partią. Popiera ją 23 % Niemców.