Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców to teraz dla policji impreza podwyższonego ryzyka [WIDEO]

Patriotyczne Pielgrzymki Kibiców ks. Jarosław Wąsowicz zainicjował przeszło dekadę temu. Stały się one symbolem, bowiem kibice różnych klubów, nie zawsze żyjący na co dzień w zgodzie, tego dnia wspólnie się modlili za Ojczyznę. Do tej pory policjanci zbytnio uwagi temu przedsięwzięciu nie poświęcali, XI Pielgrzymkę potraktowano jak mecz podwyższonego ryzyka. Za koszty zabezpieczenia oczywiście zapłaci podatnik.

Już na miejscach zbiórek, w różnych częściach kraju, czekali policjanci, którzy następnie towarzyszyli im w całej drodze do województwa śląskiego. W Częstochowie nieumundurowani funkcjonariusze robili dokumentację fotograficzną i filmową uczestników. Trasę przejazdu pielgrzymów zabezpieczali m.in. policjanci z butlami gazowymi na plecach. Delegowani do tego zadania policjanci w tym samym czasie, za tę część budżetu operacyjnego, mogli dbać o bezpieczeństwo miast.

Uczestnicy pielgrzymki, która zawsze przebiegała spokojnie, mogli poczuć, że państwo traktuje ich jako potencjalnych sprawców występku, skoro zastosowano tak daleko idącą prewencję.

Na wczorajszej konferencji prasowej z udziałem nadisp. Pawła Spychały, Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy, zapytałem co takiego wydarzyło się w tym roku, że postanowiono zaangażować siły policyjne, mogące budzić wrażenie represyjnego państwa.

– Policja jest jest powołana żeby dbać o bezpieczeństwo, żeby nasze społeczeństwo czuło się bezpieczne, dlatego też wszelkie przejazdy kibiców, które mogą generować jakieś zagrożenie zabezpieczamy – brzmiała odpowiedź.

Wynika zatem z tego zatem, że w ciągu ostatnich miesięcy Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców zyskała dla Policji kwalifikacje wydarzenia mogącego generować zagrożenie. Wizerunkowo uderza to jednak w inicjatywę ks. Wąsowicza.

REKLAMA/Advertisement

Incydent w 2018 roku
W ubiegłym roku do małego incydentu z udziałem działaczy Obywateli RP doszło na terenie Jasnej Góry. Częstochowska policja po wyjaśnieniu zajścia wskazała, że działacze Obywateli RP, informując w komunikacie: “Przyczyną zakłóceń było celowe dążenie do konfrontacji uczestników jednej ze stron”.

Łukasz Religa