REKLAMA

REKLAMA

Orzeczenie sądu w sprawie Mariusza Dzierżawskiego może naruszać wolność słowa

340

Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał wyrok w sprawie prezesa fundacji Pro-Prawo do Życia – Mariusza Dzierżawskiego. Postępowanie dotyczyło umieszczenia billboardu zawierającego zdjęcie ofiary aborcji i cytatu z proaborcyjnego forum w sposób drastyczny opisującego postępowanie ze zwłokami dziecka uśmierconego przed narodzeniem. Działacz pro-life był obwiniony o rzekome wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym i prezentowanie nieprzyzwoitych treści. Został on uniewinniony od pierwszego z zarzutów natomiast w przypadku drugiego sąd znacznie ograniczył karę nałożoną wcześniej przez Sąd Rejonowy. Mariusza Dzierżawskiego reprezentowali prawnicy z Instytutu Ordo Iuris.

Wcześniej sąd pierwszej instancji uznał obrońcę życia winnym zarzucanych mu czynów. W ocenie prawników ten wyrok zawierał szereg uchybień, dlatego w imieniu obwinionego została złożona apelacja. Argumentowano, że Sąd Rejonowy błędnie przypisał nieetyczność opublikowania cytatu Mariuszowi Dzierżawskiemu, który w rzeczywistości piętnował drastyczny napis zamieszczony na forum zwolenników aborcji. Ponadto, prawnicy Ordo Iuris wskazywali, że wyrok pierwszej instancji naruszał potwierdzone prawo do wyrażania swoich poglądów, przekazywania informacji i głoszenia idei, co stanowi bezpodstawne w społeczeństwie demokratycznym zawężenie granic wolności słowa.

Jak podnosili obrońcy działacza pro-life, skazanie za pokazywanie prawdziwych informacji o promocji nielegalnych środków aborcyjnych byłoby sprzeczne z zasadą wolności słowa potwierdzoną w orzecznictwie Trybunału w Strasburgu. Trybunał w długoletniej linii orzeczniczej wielokrotnie powtarzał, że „swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój w państwie lub jakiejś grupie społeczeństwa. Takie są wymogi pluralizmu, tolerancji i otwartości na inne poglądy, bez których demokratyczne społeczeństwo nie istnieje”.

REKLAMA

Sąd Okręgowy w znacznej mierze nie zgodził się z wyrokiem sądu pierwszej instancji. Mariusz Dzierżawski został uniewinniony od zarzutu wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym. W przypadku drugiego sąd uznał karę 5 tys. zł grzywny nałożoną przez Sąd Rejonowy za zdecydowanie zbyt wygórowaną i postanowił zastąpić ją naganą.

– Uniewinnienie Mariusza Dzierżawskiego od zarzutu wywoływania zgorszenia jest zgodne z utrwaloną linią orzeczniczą sądów powszechnych potwierdzającą prawo do ukazywania skutków aborcji. Nie zgadzamy się natomiast z uznaniem obrońcy życia winnym drugiego zarzucanego mu czynu. Dobrze jednak, że sąd znacznie zmniejszył karę zawartą w orzeczeniu sądu pierwszej instancji – skomentował adw. Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

REKLAMA

– Orzeczenie Sądu Okręgowego o uznaniu Mariusza Dzierżawskiego winnym zarzutu prezentowania treści nieprzyzwoitych stanowi naruszenie wolności słowa i swobody prowadzenia kampanii społecznych. Może ono dotykać akcji edukacyjnych i kampanii społecznych na tak ważne tematy jak pamięć o ofiarach Holokaustu, zbrodni wołyńskiej, czy innych wielkich ludobójstw – zaznaczył adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Ordo Iuris.

W toku postępowania Mariusza Dzierżawskiego reprezentowali adw. Jerzy Kwaśniewski i adw. Filip Wołoszczak.

za: ordoiuris.pl

REKLAMA