Odpowiedzi na najważniejsze pytania i wątpliwości wiążące się z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r.

W związku z niebywałą skalą manipulacji, dotyczących skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020, Ordo Iuris nie ustaje w podejmowaniu zdecydowanych działań dążących do wyjaśnienia wątpliwości powstałych w głównej mierze w wyniku szerzącej się dezinformacji. Przygotowany przez ekspertów Ordo Iuris dokument daje odpowiedzi na pytania dotyczące między innymi całkowitego zakazu aborcji, sytuacji zagrożenia zdrowia i życia kobiety, kwestii stanu zdrowia matki, rzekomej kontrowersyjności samego orzeczenia oraz dopuszczalności aborcji w nowym stanie prawnym.

1. Jakie zmiany prawne spowodowało orzeczenie TK?

REKLAMA/Advertisement

Podobnie jak przed wyrokiem Trybunału z 22 października, po jego ogłoszeniu przerywanie ciąży w Polsce będzie dopuszczalne w przypadkach określonych w art. 4a ust. 1 ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży („ustawa o planowaniu rodziny”). Jedyną zmianą, którą wprowadzi publikacja orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw będzie wykreślenie z tego przepisu pkt. 2 czyli tzw. przesłanki eugenicznej, która pozwalała na uśmiercenie dziecka poczętego, jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Treść niekonstytucyjnego przepisu pozwalała na uśmiercenie dziecka w przypadku podejrzenia, że cierpi ono na poważną chorobę lub jest niepełnosprawne. W ustawie posłużono się terminem „duże prawdopodobieństwo”, jednak nawet w obecnym stanie rozwoju technik badań prenatalnych lekarz nie jest w stanie stwierdzić z pewnością, że dziecko urodzi się chore. Istnieje ogromna liczba potwierdzonych przypadków pomyłek w tym zakresie, w których dzieci podejrzane o wady genetyczne, np. zespół Downa, rodziły się zdrowe. Trzeba dodać, że zdecydowana większość wad genetycznych kwalifikujących dotychczas do aborcji nie ma charakteru śmiertelnego, a wiele z nich nie stanowi przeszkody do podjęcia w przyszłości samodzielnego życia, wykonywania pracy czy ukończenia studiów.

2. Powyższe argumenty dotyczą chorób u dzieci, a co w sytuacjach, w których zagrożone jest zdrowie lub nawet życie kobiet?

REKLAMA/Advertisement

Orzeczenie Trybunału z 22 października rozszerza jedynie prawną ochronę życia na dzieci chore i niepełnosprawne. Natomiast w najmniejszym stopniu nie ingeruje w sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia kobiety ciężarnej. Do przypadków, w których ciąża w jakikolwiek sposób zagraża życiu lub zdrowiu kobiety odnosi się art. 4a ust. 1 pkt. 1 ustawy o planowaniu rodziny. Przepis ten wskazuje wprost, że „przerwanie ciąży może być dokonane (…) w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej”. Wyrok TK w żaden sposób nie zmienia tej przesłanki. W konsekwencji, należy stanowczo podkreślić, że w każdej sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobieta ciężarna ma prawo do interwencji medycznych ratujących te dobra – także wtedy, gdy nieuniknionym skutkiem takich działań może być śmierć dziecka. Dotyczy to zarówno przypadków, gdy choroba czy ciężka wada dziecka stwarza niebezpieczeństwo dla organizmu matki, jak również sytuacji, w których ciąża jest niebezpieczna ze względu na ciężki stan zdrowia matki. Niezależnie od tego, ogólne przepisy prawa karnego dotyczące stanu wyższej konieczności pozwalają na uchylenie ochrony dziecka także, gdy zdiagnozowana u niego wada genetyczna zagraża rodzeństwu podczas ciąży mnogiej.

3. Czy aborcja może zostać przeprowadzona z uwagi na stan zdrowia psychicznego matki?  

REKLAMA/Advertisement

Uchylenie prawnej ochrony życia dziecka poczętego dotyczy sytuacji stwarzających poważne niebezpieczeństwo utraty przez kobietę zdrowia lub życia. Jak podkreślała już w 2008 r. prof. dr hab. Eleonora Zielińska terminem „niebezpieczeństwo” ustawodawca posłużył się w art. 157a § 2 Kodeksu karnego wprowadzając konstrukcję uchylenia bezprawności czynu polegającego na spowodowaniu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dziecka poczętego w następstwie działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety[1]. Z jednej strony zatem lekarz jest w pełni uprawniony do interwencji medycznych mających na celu ratowanie życia lub zdrowia matki, z drugiej jednak użyte w przepisach pojęcia „zagrożenie” i „niebezpieczeństwo” wyraźnie wskazują, że sytuacje te nie obejmują dolegliwości zdrowotnych o charakterze psychicznym (np. depresja). Interpretacja przeciwna mogłaby prowadzić do nadużyć, wypaczając zasadę prawnej ochrony życia i w rzeczywistości prowadząc w niektórych przypadkach do wykonywania nielegalnej w Polsce aborcji na życzenie. Dodać trzeba, że tego typu problemy zdrowotne o charakterze psychicznym mogą podlegać normalnemu, skutecznemu leczeniu w trakcie ciąży, przy uwzględnieniu pewnych alternatywnych działań terapeutycznych, np. w postaci doboru takich produktów leczniczych, które nie będą szkodliwe dla dziecka. Zasada ta wynika chociażby z art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który mówi, że lekarz podejmujący terapię kobiety ciężarnej równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka.

4. Czy orzeczenie TK z 22 października jest z perspektywy prawnej kontrowersyjne?

Z prawnego punktu widzenia orzeczenie TK stanowi jedynie kontynuację wcześniejszej linii orzeczniczej i nie tworzy żadnej nowej zasady prawnej, która nie obowiązywałaby wcześniej. Już bowiem w wyroku z 28 maja 1997 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że „Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. (…) „Uchwalona 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja RP potwierdza w art. 38 prawną ochronę życia każdego człowieka.”[2]. Również w późniejszym orzeczeniu z 2008 r. TK potwierdził, że w demokratycznym państwie prawnym „nie ma wątpliwości, że życie człowieka nie podlega wartościowaniu ze względu na jego wiek, stan zdrowiaprzewidywany czas jego trwania, ani ze względu na jakiekolwiek inne kryteria”[3]. Warto dodać, że zgodnie z orzecznictwem TK niekorzystne ukształtowanie sytuacji prawnej dziecka poczętego z uwagi na jego prawdopodobnie zły stan zdrowia stanowi dyskryminację.[4] Polska Konstytucja w art. 32 ust. 2 stanowi, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Oczywiście zakazana jest dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność. Argumenty wyrażone w dotychczasowych rozstrzygnięciach Trybunału Konstytucyjnego wskazują po pierwsze – że Konstytucja RP ustanawia prawną ochronę życia także na etapie prenatalnym, a po drugie, że wartość życia człowieka nie może być w żaden sposób różnicowana np. ze względu na niepełnosprawność. Jednocześnie z zasad tych wynika, że ochronie konstytucyjnej podlega też życie matki, w związku z czym w przypadku zagrożenia należy je ratować.

Wyrok nie powinien budzić też kontrowersji w świetle norm prawa międzynarodowego. O „szczególnej ochronie” przysługującej dziecku „zarówno przed, jak i po urodzeniu” mówi obowiązująca od 1991 r. Konwencja o prawach dziecka. O potrzebie ograniczenia liczby aborcji mówiły też protokoły końcowe konferencji ONZ w Kairze i w Pekinie.

5. Z tego wynika, że w pewnych sytuacjach aborcja będzie w Polsce dopuszczalna?     

Tak jak obecnie, nadal będzie możliwe podjęcie interwencji medycznych polegających na przerwaniu ciąży np. w formie indukcji poronienia, jeżeli będzie to konieczne dla ratowania życia lub zdrowia matki. Tego rodzaju działania są etycznie uzasadnione w oparciu o zasadę podwójnego skutku. Termin „aborcja” nie jest dla ich opisania najwłaściwszy, bo samo uśmiercenie dziecka nie jest podstawowym zamierzonym skutkiem tego rodzaju interwencji medycznej.

REKLAMA/Advertisement

Natomiast inną, niebywale istotną i wymagającą uregulowania prawnego kwestią, jest potrzeba wprowadzenia odpowiednich standardów opieki medycznej dla dzieci urodzonych w wyniku takich procedur. Już teraz bowiem, w przypadku, gdy do przerwania ciąży dochodzi w drugim trymestrze ciąży, dziecko przychodzi na świat na skutek sztucznie wywołanego porodu. Ze względu na niedojrzałość płuc nie jest w stanie samodzielnie oddychać, przez co cierpiąc, umiera poprzez uduszenie. Takim dzieciom nie jest udzielana pomoc medyczna, w przeciwieństwie do wcześniaków rodzących się podczas naturalnie rozpoczynającej się – chociaż przedwczesnej – akcji porodowej. Dlatego tak ważne jest, aby jak najszybciej zobowiązać placówki medyczne do stosowania niezbędnych procedur opieki medycznej, aby w pełni wyeliminować sytuacje tak niehumanitarnego traktowania części noworodków. Nie mniej istotne z punktu widzenia dobra dzieci i rodziców jest wprowadzenie i egzekwowanie przepisów określających minimalne standardy wsparcia dla matek i rodzin dzieci chorych. Duże znaczenie ma także zagwarantowanie prawa do kompleksowej diagnostyki prenatalnej oraz zabiegów chirurgii prenatalnej i neonatologicznej.    

6. Czy z perspektywy prawnej dopuszczalne jest wyłączenie ochrony życia dzieci poczetych dotkniętych śmiertelnymi wadami lub stworzenie katalogu takich wad kwalifikujących do aborcji, jak proponują niektórzy politycy?

Propozycja wyłączenia ochrony życia dziecka ze względu na sam fakt, że jest ono dotknięte poważną wadą genetyczną, stoi w sprzeczności z dosłownym brzmieniem wyroku TK i konsekwentnym orzecznictwem. Zarazem jednak trzeba mieć świadomość, że istotna część śmiertelnych wad genetycznych dziecka może tworzyć z perspektywy medycznej zagrożenie dla zdrowia lub życia matki. W tych sytuacjach podjęcie interwencji medycznej, w tym skutkującej śmiercią dziecka indukcji poronienia, jest prawnie i etycznie dopuszczalne. Nie potrzeba do tego jakichkolwiek zmian prawnych. Doprecyzowany może zostać natomiast minimalny standard świadczeń udzielnych matce i dziecku w takich sytuacjach.

Należy ponadto dodać, że pomysł stworzenia zamkniętego katalogu wad śmiertelnych nie znajduje uzasadnienia ani z perspektywy prawnej, ani od strony medycznej – każdy przypadek zasługuje na odrębną ocenę lekarską z uwzględnieniem indywidualnych. Wady mające tę samą kwalifikację rodzajową mogą mieć zupełnie różne konsekwencje medyczne dla matki.

Dla toczącej się dyskusji ogromne znaczenie ma także mylne przekonanie, że aborcja co do zasady stanowi procedurę medyczną o znaczeniu neutralnym perspektywy zdrowotnej. Tymczasem, jak wskazują najszersze  na świecie badania przeprowadzone w Danii z udział 400 000 kobiet, w zestawieniu z porodem naturalnym przeprowadzenie aborcji podwyższa ryzyko śmierci matki podczas kolejnej ciąży o 45%. Ponadto, jak wskazują wyniki badań powołanej przez brytyjski parlament Komisji Lorda Rawlinsona, różnego rodzaju negatywne skutki psychologiczne aborcji odczuwa 87% kobiet, które się jej poddały.

Autorzy opracowania:

R. pr. Katarzyna Gęsiak, analityk w Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris

Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris

R. pr. Dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Ordo Iuris


[1] Prof. dr hab. Eleonora Zielińska, Uwagi odnośnie do założeń wniosku do TK, Warszawa, 2008-01-22, https://www.rpo.gov.pl/pliki/1202907093.pdf, dostęp: 29 października 2020.

[2] Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., K 26/96, pkt 3 i pkt 4.9.

[3] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 września 2008 r., K 44/07, pkt III. 7.5.

[4] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 lica 2010 r., K 63/07, OTK-A 2010/6/60, pkt III.6.3.