REKLAMA/Advertisement

Niewygodne pytania do premiera i szefa MSZ. Poseł domaga się informacji o tajnych negocjacjach z Izraelem …

732

Poseł niezrzeszony Jacek Wilk wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza z zapytaniami dotyczącymi rozmów z Izraelem dotyczących nowelizacji ustawy o IPN. W zeszłą środę, polski parlament w ekspresowym tempie znowelizował ustawę, usuwając z niej art. 55a, który przewidywał kary więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi zbrodni niemieckiej III Rzeszy.

W głosowaniu zgodne były kluby PiS, PO i Nowoczesnej, a kilka minut po 18.00 premierzy Polski: Mateusz Morawiecki i Izraela – Benjamin Netanjahu podpisali wspólną deklarację. Szef rządu w Tel Awiwie nie ukrywał zadowolenia i zaznaczył, że jest „bardzo zadowolony ze zmian, które przyjął polski parlament”.

REKLAMA/Advertisement

Wkrótce potem, Polskę zelektryzowały doniesienia izraelskiego dziennikarza Baraka Ravida, który poinformował, że jedno ze spotkań na którym prowadzono negocjacje odbyło się w siedzibie Mosadu – izraelskiej agencji wywiadowczej. To właśnie w związku tymi doniesieniami, poseł Jacek Wilk napisał do premiera Morawieckiego w zapytaniu:

– “Już po przyjęciu ww nowelizacji [o IPN-red.], izraelski dziennikarz Barak Ravid ujawnił, że pomiędzy stroną polską, a izraelską doszło do serii tajnych spotkań specjalnych przedstawicieli Polski oraz Izraela – w tym m.in W SIEDZIBIE MOSADU. Dziennikarz podnosił przy tym, że na prośbę polskiego szefa rządu premier Izraela Benjamin Netanjahu wyznaczył swoich dwóch współpracowników, których zadaniem były negocjacje z „dwoma parlamentarzystami PIS, bliskimi Morawieckiemu” – pytał.

REKLAMA/Advertisement

Niestety, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk nie ujawnił nazwisk polskich negocjatorów, mówiąc jedynie, że rozmowy trwały kilkanaście tygodni. Dlatego też poseł Wilk przedstawił premierowi następujące zapytania:

REKLAMA/Advertisement

Kim byli ww polscy negocjatorzy nowelizacji ustawy o IPN z dnia 27 czerwca br (poseł prosi o wskazanie ich z imienia i nazwiska); na czyje polecenie działali, w szczególności – czy działali oni na polecenie prezesa rady ministrów RP, pana Mateusza Morawieckiego; czy posiadali oni pełnomocnictwa na piśmie, jaka była dokładna treść pełnomocnictw, a także z jaką datą były one wystawione; czy negocjatorzy posiadali odnośne instrukcje lub pełnomocnictwa z Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP (poseł prosi tu o przekazanie dokładnej treści takich instrukcji i pełnomocnictw oraz wskazanie z jaką datą były one wystawione), czy negocjatorzy posiadali instrukcje od służb powołanych do ochrony bezpieczeństwa RP oraz czy negocjatorzy są współpracownikami służb powołanych do ochrony bezpieczeństwa RP lub służb powołanych do ochrony bezpieczeństwa Izraela, w szczególności Mosadu – czytamy.

W czwartek pojawiły się kolejne rewelacje Baraka Ravida, który ujawnił nazwiska polskich negocjatorów, wskazując na europosłów PiS: Tomasza Porębę i prof. Ryszarda Legutkę. Informacji tych nie potwierdził polski MSZ, więc poseł Jacek Wilk zwrócił się do szefa resortu dyplomacji Jacka Czaputowicza z zapytaniami. Parlamentarzysta domaga się informacji, czy Legutko i Poręba byli negocjatorami ze strony Polski w sprawie ustawy o IPN, czy tylko deklaracji premierów Morawieckiego i Netanjahu. Poseł chce również wiedzieć, czy powyżsi politycy mieli pełnomocnictwa przekazane im przez MSZ oraz chce znać ich treść oraz datę wystawienia.

Przypomnijmy, że władze mają 21 dni na odpowiedź na zapytania poselskie. Bardzo interesujące, jak przedstawiciele rządu będą tłumaczyć się z pokątnych układów z Izraelem, w których Polska zrezygnowała z penalizacji kłamstw o własnym narodzie. Czy dalej forsowana będzie narracja o olbrzymim sukcesie i przełomie w relacjach z Tel Awiwem?

REKLAMA/Advertisement

za: DoRzeczy.pl