REKLAMA

Reklama

Niemcy: Kandydat na szefa KE chce większej kontroli praworządności w UE. Miałaby to robić “rada ekspertów”.

324

Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPP) Manfred Weber, który jest również kandydatem na przewodniczącego Komisji Europejskiej chce, żeby Bruksela miała ściślejszą kontrolę nad wymiarami sprawiedliwości poszczególnych państw UE poprzez stworzenie mechanizmu kontroli praworządności.

Weber, który znany jest ze swoich agresywnych i antypolskich wypowiedzi, uważa, że art. 7 unijnego traktatu – ten, który został uruchomiony wobec Polski i Węgier jest mocnym sygnałem wobec tych państw. Partyjny kolega Angeli Merkel dodał jednak, że jest on jak “wielkie działo, które jest mało precyzyjne i trudne w obsłudze”.

REKLAMA

Z tego właśnie powodu Weber wraz z byłym sędzią niemieckiego TK Udo di Fabio w artykule w dzisiejszym “Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaproponowali nowe, znacznie rozszerzające kompetencje UE rozwiązanie. Niemcy chcą skończyć z zasadą jednomyślności przy podejmowaniu decyzji o nakładaniu sankcji. Zdaniem Webera “niezależna rada ekspertów” w skład której wchodziliby znani prawnicy miałaby sprawdzać niezależność poszczególnych systemów sądownictwa, podatność na korupcję czy też wolność mediów.

Owi “eksperci” mieliby “obiektywnie opiniować”, czy należy na dany kraj nałożyć sankcje. Za “poważne i ciężkie naruszenia” poszczególne kraje miałyby stawać przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Zapowiedzi Manfreda Webera pokazują, że Berlin zdaje się nie rezygnować z prób ograniczania kompetencji i suwerenności poszczególnych państw narodowych poprzez takie pomysły. Takie działanie wydaje się być kolejnym krokiem podjętym do pacyfikacji oporu “niepokornych” państw, które ośmielają się działać wbrew agendzie eurokratów.

Reklama

za: polsatnews.pl

REKLAMA