Miliony starych długów przepadły! Z. Ziobro o zmianach korzystnych dla dłużników.

Jak informuje “Fakt” miliony starych, niespłaconych długów przepadły i wierzyciele nie będą musieli już ich spłacać. Jest to efektem nowej ustawy, która zakłada, że zadłużenie ma przedawniać się po sześciu, a nie dziesięciu latach, jak to było wcześniej. Ponadto, zmiany w przepisach przewidują jeszcze kilka rozwiązań, które mają chronić dłużników.

Chodzi przede wszystkim o długi, które były wynikiem niedopatrzenia czy przeoczenia np. starego rachunku czy kilku niezapłaconych rat. Wtedy po kilku latach firmy windykacyjne mogły przestępować do egzekucji kwoty, która była kilkanaście czy kilkaset razy większa od pierwotnego zadłużenia. Było to pole działania dla firm, które od firm telekomunikacyjnych czy energetycznych skupowały wierzytelności, a potem kierowały sprawy do sądów i domagały się spłaty wraz z odsetkami. Wtedy to sam dłużnik musiał informować sąd o tym, że dług jest za stary do jego wyegzekwowania.

REKLAMA/Advertisement

Jeśli dłużnik tego nie zrobił, to miał obowiązek zapłacić całą kwotę. Sytuacja ta ma się zmienić po wejściu w życie nowej ustawy – zakłada ona, że dług przedawni się po sześciu, a nie dziesięciu latach i to obowiązkiem sądu, a nie samego dłużnika będzie sprawdzenie czy wierzytelność się przedawniła. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówi w rozmowie z “Faktem”, że nowe przepisy mają chronić przede wszystkim nieświadomych dłużników:

– Zmiany mają chronić tych, którzy nieopatrznie nie dopłacili w przeszłości kilku złotych do rachunku za telefon albo zapłacili niższą ratę za kredyt w obcej walucie, ponieważ przeoczyli, że wzrósł jej kurs. Latami żyli w nieświadomości, że ciąży na nich takie zadłużenie i z powodu odsetek lawinowo narasta- mówi szef resortu sprawiedliwości, którego ministerstwo przygotowało nowe przepisy.

REKLAMA/Advertisement

Nowa ustawa przewiduje jeszcze jedną, znaczącą zmianę z korzyścią dla dłużnika. Gdy komornik czy urząd skarbowy wszedł na konto wierzyciela, to bank był zobowiązany do niezwłocznego przekazania kwoty, której zażądali. W tej chwili bank może to zrobić dopiero po upływie siedmiu dni, tym samym dłużnik ma czas na wyjaśnienie całej sprawy. Minister Ziobro nie ukrywa, że nowe przepisy mają ukrócić “cwaniactwo firm windykacyjnych”:

– Nie zgadzam się na naciąganie Polaków przez żerujących na ludzkim nieszczęściu naciągaczy. Dlatego chcę skończyć z cwaniactwem firm windykacyjnych, które rujnuje im życie. Po latach nieświadomi ludzie dowiadują się o ciążącym na nich monstrualnym zadłużeniu, choć większość spłaciłaby długi, kiedy były jeszcze małe. Teraz to sądy mają same sprawdzać, czy roszczenia są przedawnione, a jeśli tak, to oddalać pozwy. Okresy przedawnień zostały zaś radykalnie skrócone – podsumowuje Zbigniew Ziobro.

REKLAMA/Advertisement

za: fakt.pl