Maksymowicz: Reorganizacja i marginalizacja surowców

Minister Klimatu 25 maja zreorganizował swój resort i podał do wiadomości publicznej jego nową strukturę organizacyjną. Zwraca uwagę likwidacja urzędu dawnego Głównego Geologa Kraju w randze wiceministra oraz brak jakiegokolwiek komentarza na ten temat. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby zakres jego obowiązków w nowej strukturze przekazano innym departamentom.

Jak wynika z załączonej do komunikatu struktury Ministerstwa Klimatu, nic takiego nie zaistniało. Co prawda były Główny Geolog Kraju Piotr Dziadzio nadal pozostał na stanowisku wiceministra, ale częściowo tylko z dawnymi kompetencjami. Dotyczą one przede wszystkim branży energetycznej. Odpowiada im Departament Elektroenergetyki, Energii Jądrowej oraz Ropy i Gazu. Reszta jest milczeniem.

REKLAMA/Advertisement

Kto ma się zając pozostałymi surowcami?

Należy rozumieć, że nie ma potrzeby zajmowania się na szczeblu centralnym innymi surowcami. Sprawy poszukiwań, nadzoru, dokumentacji i wszelkich innych surowców zostaną zapewne przekazane na szczebel wojewódzki lub marszałkowski. Trudno to zaakceptować choćby dla złóż rud miedzi na Dolnym Śląsku, które eksploatuje KGHM Polska Miedź S.A. będąca jedną z największych tego rodzaju firm na świecie. Trzeba też zapytać, czy w ogóle urzędy wojewódzkie, lub marszałkowskie są przygotowane choćby tylko do podjęcia spraw związanych ze złożami kopalin objętych własnością górniczą, takich jak: rudy metali z wyjątkiem darniowych rud żelaza, metali w stanie rodzimym, rud pierwiastków promieniotwórczych, siarki rodzimej, soli kamiennej, soli potasowej, soli potasowo-magnezowej, gipsu i anhydrytu, kamieni szlachetnych, pierwiastków ziem rzadkich, gazów szlachetnych, które bez względu na miejsce ich występowania, są objęte własnością górniczą. Własnością górniczą są objęte także złoża wód leczniczych, wód termalnych i solanek. Jak wiadomo zgodnie z art. 10. Prawo górnicze i geologiczne własność górnicza przysługuje Skarbowi Państwa, Czy teraz władze lokalne mają reprezentować interesy Skarbu Państwa?

REKLAMA/Advertisement

Co z koncesjami?

Uległ też likwidacji Departament Koncesji. Można by nad tym przejść do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że przyznawanie koncesji na wydobycie kopalin objęte jest prawem geologicznym i górniczym. W nowej strukturze ministerstwa nie zaznaczono, aby obowiązek ten był nałożony na jakikolwiek inny departament. Prawdopodobnie przyznawanie koncesji ma być również przekazane władzom lokalnym, co zapewne spowoduje jeszcze większy chaos w tej materii. Być może, że za likwidacją stanowiska Głównego Geologa Kraju idzie równocześnie likwidacja krajowego zarządzania i kontrolowania na szczeblu centralnym gospodarką surowcami. Oczywiście, prawo geologiczne i górnicze, które nakazuje tego rodzaju działania można w każdej chwili odpowiednio zmienić. Jeżeli taki był zamiar, to najpierw należało to prawo zmienić, a potem dostosować do niego strukturę ministerstwa. Tym razem zrobiono odwrotnie. To prawo ma się dostosować do ministra, a nie minister do prawa.

Surowce w centrum gospodarki USA

Jakże inaczej sprawy gospodarki surowcami traktowane są w Stanach Zjednoczonych. Tam programem zagospodarowania krajowych złóż zainteresowany jest sam prezydent. Tuż po objęciu urzędu, z jego polecenia podjęto inicjatywę sporządzenia odpowiedniego dokumentu umożliwiającego sensowne działania umożliwiające niezależność surowcową USA. W ciągu 10 miesięcy najwybitniejsi naukowcy tej specjalności opracowali odpowiedni raport o objętości 862 stron. Na bieżąco Biały Dom i Pentagon byli informowani o jego zawartości. Tu trzeba zaznaczyć, że politycy USA nie mają w zwyczaju ingerować w prace naukowców, co najwyżej stawiają im możliwe do zrealizowania cele i zadania. Na drugi dzień po jego sporządzeniu prezydent raport ten podpisał i natychmiast przystąpiono do jego realizacji. Po prostu nic innego nie pozostaje nam, jak tylko naśladować tempo i kompetencje polityki surowcowej USA.

Adam Maksymowicz  

REKLAMA/Advertisement