Macron nie złożył Francuzom życzeń bożonarodzeniowych. Europoseł-narodowiec: “O Ramadanie nie zapomina”

Zarówno narodowcy ze Zgromadzenia Narodowego (Rassemblement National, RN), jak i centroprawicowe partie republikańskie publicznie zbeształy prezydenta Emmanuela Macrona, za to że nie życzył Francuzom Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Macron spędził święta Bożego Narodzenia ze swoją żoną Brigitte w forcie Bréganson na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego, zgodnie z komunikatem opublikowanym przez pałac prezydencki.

REKLAMA/Advertisement

– Prezydent Republiki nie raczył życzyć rodakom Wesołych Świąt. Ani słowa, ani tweeta… absolutnie nic – podsumował go na Twitterze lider młodzieżówki RN i poseł do Parlamentu Europejskiego IX kadencji, Jordan Bardella. – Bardzo się cieszymy, że regularnie celebruje w sieciach społecznościowych każdego roku koniec Ramadanu, ale chcielibyśmy, aby uczynił to dla tradycji wymienionych w kalendarzu. Oburza mnie to i myślę, że nie jestem jedyny.

Macrona skrytykował też członek Biura Krajowego RN, urodzony w Egipcie koptyjski chrześcijanin, który uzyskał obywatelstwo francuskie w 1990 r.

– Nie wiem, dlaczego wstrzymał się od głosu w tym roku… Ponadto od wielu lat we Francji dochodzi do skrajnej negacji swojej tożsamości narodowej i wszystkich jej symboli. Boże Narodzenie to nie tylko święto chrześcijańskie, to także święto francuskie, narodowe, tradycyjne i rodzinne. Jednak wszystkie te kwalifikatory wg dominującej ideologii lewicowej odnoszą się do skrajnej prawicy, a zatem jej zdaniem obchody te stałyby się świętem skrajnej prawicy – oznajmił Jean Messiha.

REKLAMA/Advertisement