Lublin: Arcybiskup zakazał księdzu modlić się na ulicach miasta

Pomysł księdza Mirosława Matusznego – proboszcza parafii pw. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie, który samotnie wyruszył na ulice tego miasta z Różańcem i relikwiami św. Antoniego nie spodobał się arcybiskupowi metrolicie lubelskiemu Stanisławowi Budzikowi i od wczoraj samotne procesje duchownego już się nie odbywają.

Jak tłumaczy rzecznik kurii, takie akcje powinny być skoordynowane i zaplanowane, a powodem zakazu jest samowolność działań. Trudno zrozumieć działania lubelskiego arcybiskupa, tym bardziej, że ks. proboszcz prosił wiernych, aby pozostali w domach i łączyli się z nim duchowo. Sam kapłan zapowiadał, że będzie kontynuował samotną procesję “do samego końca, swojego lub jej”.

Jak widać, skończyła się ona bardzo szybko i to decyzją przełożonych. Co ciekawe, jak donosi portal PCh24.pl pod materiałem opisującym sprawę na o2.pl pojawiło się mnóstwo komentarzy, które zdecydowanie stanęły w obronie kapłana.

REKLAMA/Advertisement

– A ja nie wiem o co chodzi. Poszedł samotnie się modlić i prosił o modlitwę. Nie zachęcał ludzi, żeby się do niego zbliżali, przyłączali inaczej niż duchowo. Naprawdę nie wiem czego od niego chcecie. Pomodlić się chyba nikomu nie zaszkodzi. Oczywiście jeśli ktoś chce – napisał jeden z internautów.

– A co on takiego zrobił złego??? Modli się w bardzo pilnej intencji. Ta modlitwa jest potrzebna nam wszystkim teraz – czytamy w innym wpisie.

REKLAMA/Advertisement

Cóż, ręce opadają jeśli spojrzeć na działania arcybiskupa Stanisława Budzika w tej sprawie. Coraz więcej pokazuje, że niestety hierarchowie Kościoła Katolickiego w Polsce zamknięci w swoich kuriach i pałacach kompletnie zapomnieli, o co chodzi w wierze…




REKLAMA/Advertisement