REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Lisicki o bierności PiS wobec homopropagandy w szkołach: Jak wojewodowie mogą chować głowę w piasek?

615

Red. Paweł Lisicki – redaktor naczelny tygodnika “Do Rzeczy” skomentował skandaliczną akcję promowaną między innymi przez Związek Nauczycielstwa Polskiego zwaną “Tęczowym Piątkiem”. W ramach tego wydarzenia w 211 szkołach w kraju odbędzie się hucpa organizowana przez skrajnie lewicową Kampanię Przeciw Homofobii. Dziennikarz zauważa kompletną bierność wojewodów i kuratoriów oświaty podlegających rządowi Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Lisickiego, celem lewicy jest oswojenie społeczeństwa z dewiacjami i najłatwiej to zrobić z dziećmi. Redaktor naczelny “Do Rzeczy” uważa, że jest to indoktrynacja:

– Myślę, że mechanizm jest bardzo prosty i wielokrotnie był opisywany. Chodzi o to, by ludzi z tą homopropagandą oswajać. I dociera się do tych punktów, które wydają się najsłabsze. Wytwarza się taką atmosferę, jakby istniało coś takiego jak homofobia, co jest mitem. Usiłuje się młodych ludzi zindoktrynować. Nastawiać pozytywnie do tej formy homorewolucji. Zasada jest bardzo prosta. Im większa zgoda na zło, tym to zło wydaje się mniejsze. I tak działa ten system.

Reklama / Advertisement

Publicysta dodaje, że akcja ta uderzy również w Kościół katolicki i jest popierana przez lewicowy establishment europejski, który przeznacza potężne środki na wsparcie organizacji promujących tę ideologię. Do tego dochodzą jeszcze lewicowo-liberalne media, które przedstawiają ludzi sprzeciwiających się homoideologii jako “fanatyków i zaściankowców”. Paweł Lisicki podkreśla także kompletną bierność rządu PiS w tej sprawie:

– Kuratorzy podlegają wojewodom, a wojewodowie są mianowani przez rząd. Pytanie jak mogą chować głowę w piasek i nie reagować na ewidentny przykład deprawacji w naszych szkołach. Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby szkoły zaczęły organizować spotkania promujące Młodzież Wszechpolską. Już wyobrażam sobie jak wielkie byłoby wycie i opór. A tutaj w akcji uczestniczy ponad 200 szkół. Nie rozumiem, czemu kuratorium, mające wszelkie instrumenty nie reaguje  – komentuje dziennikarz.

Zdaniem redaktora naczelnego “Do Rzeczy” PiS nie przeciwdziała skrajnej lewicy, a jedynie opóźnia pewne zjawiska, które są faktem na Zachodzie. Według niego,  konieczne jest wprowadzenie ustawy, która będzie przeciwstawiała się propagandzie homoseksualnej, ale zdaje sobie sprawę, że w obecnej sytuacji uchwalenie takiej legislacji jest mało prawdopodobne:

Reklama / Advertisement

– Tak mi się wydaje. Jednak kluczowe jest coś, co na łamach tygodnika postulujemy od kilku lat. Uważam, że konieczna jest ustawa o przeciwdziałaniu propagandzie homoseksualnej. Ja wiem, że z przyczyn politycznych teraz za wielu chętnych do jej uchwalenia nie będzie. Ale bez zmian w prawie, które ograniczą i zrównoważą to działanie zasilane pieniędzmi unijnymi, bardzo ciężko wyobrazić sobie skuteczną walkę z tego typu propagandowymi pomysłami – podsumowuje dziennikarz.

za: DoRzeczy.pl

Reklama / Advertisement