Kraków: Skandal z molestowaniem w tle? Biskup stanowczo zaprzecza

– Biskup Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską. O jego przyszłości zdecyduje Stolica Apostolska. Grozi mu nawet wydalenie ze stanu kapłańskiego – pisze portal LoveKraków.pl.

W jutrzejszej “Gazecie Wyborczej” ma ukazać się materiał, który ma opisać relacje biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej Jana Szkodonia, który miał molestować 15-letnią dziewczynę. To sprawa sprzed 25 lat. Hierarcha miał wsuwać nieletniej ręce pod koszulę, dotykać piersi i drugą rękę wkładać między uda.

– Coś z biskupem Szkodoniem już się działo od pewnego czasu. Trafił nawet do szpitala – mówi informator portalu z krakowskiej kurii. Bp Jan Szkodoń przyjął święcenia biskupie 32 lata temu i w tym czasie pomagał kolejnym metropolitom krakowskim: kardynałom Franciszkowi Macharskiemu oraz Stanisławowi Dziwiszowi, a także obecnemu pasterzowi Krakowa arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu.

REKLAMA/Advertisement

LoveKraków.pl podaje, że hierarcha wyprowadził się z mieszkania przy ulicy Kanoniczej 19 i to tam miał spotykać się z nieletnią. Nie został on jeszcze objęty zakazem publicznego sprawowania sakramentów, ale miał poinformować, że nie będzie tego robił. Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa bp Szkodoń; jego ostatnie publiczne wystąpienie to dzisiejszy komentarz dla Radia Alex, który jednak został nagrany już jakiś czas temu. Biskup Jan Szkodoń wydał wczoraj oświadczenie, w którym zaprzeczył oskarżeniom i zapowiedział, że będzie się bronić.

OŚWIADCZENIE

REKLAMA/Advertisement

BISKUPA JANA SZKODONIA

“W obliczu zapowiadanych doniesień medialnych na temat mojej osoby pragnę przekazać, że zostałem przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce poinformowany o wszczęciu wobec mnie postępowania, które jest przewidziane prawem kanonicznym, oraz że zostały podjęte czynności i decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych dotyczących biskupa.

Ponieważ przedmiotem postępowań ma być w pierwszej kolejności ustalenie prawdy w zakresie oskarżeń mnie dotyczących, nie mogę udzielać żadnych informacji w tej sprawie.

Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić. Do czasu wyjaśnienia sprawy, nie będę podejmował żadnej pracy duszpasterskiej.

Proszę o modlitwę w intencji Kościoła oraz o szybkie poznanie pełnej prawdy”