Koronawirus w Wielkiej Brytanii jest “islamofobiczny”. Co czwarty zakażony to wyznawca islamu

Chociaż wyznawcy islamu stanowią wg ostatniego spisu powszechnego z 2011 r. ok. 4.5 % populacji Zjednoczonego Królestwa, to są co czwartym zakażonym Covid-19. Dotyczy to szczególnie najstarszych. Na takie dane z NHS (odpowiednika polskiego NFZ) powołuje się muzułmański dziennikarz “The Independent”.

Co sprawia, że Covid-19 jest tak “islamofobiczny”?

REKLAMA/Advertisement

– Wielu muzułmanów żyje w rodzinach wielopokoleniowych, często jak moje gospodarstwo domowe, z trzema pokoleniami pod jednym dachem. Oznacza to, że istnieje większa liczba nosicieli, którzy mogą (i często będą) zarażać starszego krewnego. Osoba starsza nie może skutecznie izolować się, gdy mieszka w bliskim sąsiedztwie ze swoimi dziećmi, wnukami, a może nawet dalszą rodziną – tłumaczy Shadim Hussain. – Wszyscy jesteśmy stworzeniami społecznymi, ale może muzułmanie są bardziej towarzyscy niż większość. Jemy razem – często z jednego talerza, dzieląc naczynia i dodatki. Dla wielu muzułmanów intymność społeczna, taka jak uściski dłoni i uściski, jest tak mocno zakorzeniona w ich zachowaniu, że tygodniowy wynalazek „dystansu społecznego” jest dla nich obcy i absurdalny.

– Podczas piątkowych modlitw (obecność, w których w normalnych okolicznościach dla większości muzułmanów jest obowiązkowa), bliskość wyznawców sprawia, że ​​rozprzestrzenianie się koronawirusa jest prawie pewne. Wiemy to z wydarzeń w świecie muzułmańskim: rozprzestrzenianie się Covid-19 w Malezji zostało przypisane jednemu zgromadzeniu religijnemu w meczecie, które umożliwiło rozprzestrzenienie się wirusa nie tylko w tym kraju, ale także na sześć innych – pisze autor.

REKLAMA/Advertisement

Wini również tradycyjną wśród tej społeczności nieufność wobec rządu i podawanych przez niego informacji. Informacje te podawane są praktycznie wyłącznie w języku angielskim. Nawet gdyby niektórzy chcieli z nich skorzystać, nie znają jezyka kraju w którym mieszkają od lat.