REKLAMA

REKLAMA

Komitet ONZ uznaje ochronę życia za torturę – komentarz Ordo Iuris

421

W ubiegłym miesiącu odbył się okresowy przegląd wykonywania postanowień Konwencji przeciwko torturom przez Polskę. Na początku sierpnia Komitet przeciwko torturom, odpowiedzialny za monitoring przestrzegania Konwencji, wydał Uwagi Końcowe w których wskazał obszary jakie jego zdaniem wymagają poprawy, jeśli chodzi o realizację postanowień Konwencji oraz rekomendacje co do przyszłych działań Polski.

W Uwagach[1] nie zabrakło odniesień dotyczących dostępu do aborcyjnego zabijania dzieci nienarodzonych oraz kwestii przemocy domowej. Te dwie sprawy są podnoszone przez Komitety ONZ niezależnie od zakresu ich mandatu. Zdaniem członków Komitetu przemoc wobec kobiet oraz brak skutecznego dostępu do aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego jest tak dużym cierpieniem i przyczyną bólu psychicznego i fizycznego, że należy go rozpatrywać w świetle tortur oraz innego nieludzkiego i poniżającego traktowania. Tego samego Komitet jednak nie dostrzegł w przypadku zabijania dzieci nienarodzonych, które już w wieku 8 tygodni reagują na dotyk natomiast w 20. tygodniu mają rozwinięty układ nerwowy. Oznacza to, że podczas aborcyjnego ich zabijania poddawane są niezwykle okrutnemu i bolesnemu traktowaniu, które wiąże się niejednokrotnie z członkowaniem i wysysaniem ich ciał.

W przypadku aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego członkowie Komitetu wskazali, na trzy kwestie: (1) brak efektywnej procedury dostępu do aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego, gdy lekarz powoła się na klauzulę sumienia, (2) zbyt długi okres (do 30 dni) na wydanie opinii przez Komisję Lekarską w przypadku wniesienia sprzeciwu wobec opinii albo orzeczenia lekarskiego na podstawie art. 31 ustawy z dnia 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i rzeczniku prawa pacjenta (Dz.U. z 2019r. poz. 1127), (3) brak łatwego dostępu do informacji jak dokonać aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego.

Porównanie powyższych zastrzeżeń członków Komitetu z dostępnymi danymi jednakże prowadzi do odmiennych wniosków. W przypadku powołania się przez lekarza na klauzulę sumienia, obecnie zgodnie z informacją przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia przekazaną Komitetowi, obowiązuje w praktyce rozwiązanie, w którym obowiązek poinformowania o miejscu gdzie matka może dokonać aborcyjnego zabicia swojego dziecka, spoczywa na podmiotach leczniczych. Dodatkowo taką informację matka może również uzyskać w ramach funkcjonowania narodowej linii telefonicznej wsparcia „Telefoniczna informacja Pacjenta” prowadzonej przez Rzecznikiem Praw Pacjenta. Powyższa praktyka nie tylko nie została uwzględniona w rekomendacjach członków Komitetu, ale również, co warto ponownie podkreślić, jest niekonstytucyjna i sprzeczna z wyrokiem Trybunał Konstytucyjnego z dnia 7 października 2015 roku (sygn. akt K 12/14). Jak już wspominaliśmy w naszych wcześniejszych analizach, Trybunał uzasadniając powyższy wyrok wskazał jednocześnie, że obowiązek wskazania osoby lub miejsca udzielenia świadczenia zdrowotnego budzącego sprzeciw sumienia, nie powinien również ciążyć na podmiotach leczniczych, lecz na organach władzy publicznej, zwłaszcza na Narodowym Funduszu Zdrowia. Ponadto, wykonywanie takiego obowiązku przez podmioty lecznicze mogłoby prowadzić do naruszenia sfery wolności sumienia innych lekarzy, naruszania tajemnicy lekarskiej i reguł rządzących ochroną danych osobowych poprzez rzeczywiste gromadzenie wrażliwych danych o lekarzach jednego podmiotu przez inny podmiot leczniczy, nie będący pracodawcą danego lekarza[2]. Wskazanie przez członków Komitetu na zbyt długi czas (do 30 dni) na rozpatrzenie przez Komisję Lekarską sprzeciwu wobec opinii albo orzeczenia lekarskiego nie stwierdzającego ustawowych przesłanek do zabicia dziecka nienarodzonego, zostało przywołane głównie w kontekście ostatniej ustawowej przesłanki jaką jest poczęcie dziecka w wyniku czyny zabronionego. Zdaniem członków Komitetu maksymalny termin 30 dni na wydanie orzeczenia przez Komisję Lekarską utrudnia albo też wyklucza możliwość dokonania aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego, która w tym przypadku jest limitowana wiekiem dziecka nienarodzonego i wynosi 12 pierwszych tygodni jego życia w fazie prenatalnej. Na marginesie, członkowie Komitetu błędnie stwierdzili, że limit czasowy dokonania aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego do 12 tygodnia jego życia dotyczy wszystkich trzech ustawowych przesłanek. Zdaniem członków Komitetu rozsądny termin na wydanie takiego orzeczenie powinien wynosić do 10 dni. Jeśli jednak prześledzić Sprawozdania Rady Ministrów z wykonywania oraz o skutkach stosowania tzw. ustawy o planowaniu rodziny w latach 2014-2017 (okres podlegający monitoringowi przez Komitet) to należy zaznaczyć, że do Rzecznika Praw Pacjenta: w 2014 roku wpłynęły jedynie dwa sprzeciwy dotyczące aborcyjnego zabijania dzieci nienarodzonych. Pierwsze z nich zostało rozpatrzone w ciągu 13 dni, drugie w ciągu 14 dni. W 2015 roku wpłynął jeden sprzeciw, który został rozpatrzony w ciągu 23 dni. Tutaj warto jedynie wspomnieć, że sprzeciw wpłynął 23 grudnia 2015 roku a Komisja podjęła decyzję 15 stycznia 2016 roku. W 2016 i 2017 roku nie wpłynął żaden sprzeciw. Odnosząc się do ostatniej uwagi Komitetu należy jeszcze raz przypomnieć, że istnieje „Telefoniczna informacja Pacjenta” która również udziela informacji związanych z dostępem do aborcyjnego zabijania dzieci nienarodzonych.

REKLAMA

Odnośnie przemocy wobec kobiet, członkowie Komitetu podnosili natomiast brak ustawowego uregulowania przemocy domowej jako jednego czynu zabronionego, w tym brak kryminalizacji małżeńskiego zgwałcenia oraz wskazywali na relatywnie małą liczbę wyroków skazujących za przemoc domową. Chociaż członkowie Komitetu w Uwagach Końcowych nie uzasadnili potrzeby wprowadzenia jednego czynu zabronionego obejmującego przemoc domową, to można przyjąć w ślad za ich argumentacją za przyjęciem jednego czynu zabronionego tortur, że chodzi o zminimalizowanie sytuacji, w których pewne zachowania znajdą się poza zakresem penalizacji. Obawy członków komitetu w tym zakresie można uznać za czysto teoretyczne. W Kodeksie Karnym można wyróżnić co najmniej osiemnaście czynów zabronionych, które będą obejmowały swoim zakresem przemoc domową (w tym przemoc fizyczną, psychiczną, seksualną i ekonomiczną). Pozostając przy rozważaniach teoretycznych można podnieść, że to właśnie szczegółowe uregulowanie przemocy domowej, na co pozwala większa ilość czynów zabronionych niż jeden, pozwala na wyczerpujące uregulowanie niepożądanego zjawiska przemocy. W przypadku uwagi członków Komitetu odnośnie liczby skazanych sprawców za stosowanie przemocy domowej, należy stwierdzić powierzchowne przyjrzenie się temu zagadnieniu. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zawartych w Sprawozdaniu z Realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie w okresie 2014 -2017 skazano większość osób oskarżonych o stosowanie przemocy domowej[3]. W 2014 roku na 17 030 oskarżonych skazano 14 309 osób. W 2015 roku na 16 677 oskarżonych skazano 13 755 osób. W 2016 roku na 15 071 oskarżonych skazano 12 486 osób. W 2017 roku natomiast na 15 297 oskarżonych skazano 12 630 osób. Ponadto, jak wskazują badania Agencji Praw Podstawowych UE przeprowadzonej w 2014 roku[4], Polska na tle całej Unii Europejskiej odznacza się najniższym wskaźnikiem przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera i wynosi 19 % przy średniej dla całej Unii Europejskiej na poziomie 33 %. Dodatkowo, co warto podkreślić Polska charakteryzuje się najwyższym w Unii Europejskiej wskaźnikiem raportowalności przypadków przemocy policji. Polska charakteryzuje się także niewielką liczbą przypadków molestowania seksualnego kobiet powyżej 15. roku życia oraz w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad (prawie 2 razy mniej niż średnia europejska, co stanowi trzeci wynik w Unii, na równi ze Słowenią). Polska bardzo dobrze wypada również w świetle statystyk dotyczących przemocy wobec dziewczynek. Można powiedzieć, że na tle innych państw UE, w Polsce bicie dziewczynek jest rzadkością. Tylko 14% badanych kobiet stwierdziło, że doświadczyły w dzieciństwie przemocy fizycznej. Dane dotyczące przemocy psychicznej wskazują, że w zdecydowanej większości polskich rodzin nie dochodzi do tego rodzaju aktów. Jedynie 5% badanych kobiet spotkało się w dzieciństwie z podobnymi zachowaniami ze strony jednego z członków rodziny. Również wśród dorosłych Polek niewiele, bo 37%, jest deklaracji dotyczących doświadczenia przemocy psychicznej ze strony obecnego lub byłego partnera. Z przeprowadzonego badania wynika, że Polki czują się bezpiecznie. Tylko 3% odczuwało często lęk przed staniem się ofiarą przemocy fizycznej lub seksualnej, a aż 86% nigdy się tego nie bało. Większość z nich (ponad 60%) nie unika określonych miejsc i sytuacji z powodu strachu przed staniem się ofiarą takich czynów.

W związku z powyższymi uwagami, członkowie Komitetu przyjęli rekomendacje dla Polski, w ramach których na szczególną uwagę zasługuje rekomendacja powstrzymania się Polski z wypowiedzenia Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. Konwencja stambulska) oraz rozważenie dekryminalizacji aborcji. Pierwsza z rekomendacji w praktyce zmierza do osłabienia zwalczania przemocy domowej. Instytut Ordo Iuris już wielokrotnie wspominał, że Konwencja stambulska w swoich podstawowych założeniach podważa instytucję rodziny, ukazując ją jako źródło przemocy oraz podważa prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami i religią. Tym samym Konwencja osłabia rodzinę, która zgodnie z badaniami Departamentu Sprawiedliwości i Departamentu Zdrowia USA czy OBWE daje najlepszą ochronę i wsparcie wszystkim jej członkom przed przemocą, w tym przemocą domową. Druga z rekomendacji prowadziłaby natomiast do sprzecznej z prawem międzynarodowym i wewnętrznym sytuacji, w której pewne grupy ludzi byłyby dyskryminowane w ramach jednego z podstawowych praw człowieka jakim jest prawo do życia ze względu na swój wiek, etap życia na którym się znajdują oraz stan zdrowia. Ponadto, ich prawo do życia zależałoby od dowolnej decyzji innego człowieka, który dobrowolnie mógłby rozporządzać ich życiem, traktując ich jako zwykły przedmiot własności. Zniesienie ochrony prawnej w zakresie prawa do życia dla dzieci nienarodzonych w konsekwencji mogłoby skutkować również coraz szerszą dyskryminacją i ograniczeniem tego prawa dla innych osób już urodzonych, których stan zdrowia byłby równie słaby.

Na koniec warto zwrócić uwagę na dwie istotne kwestie, które mogą pomóc w odpowiedniej analizie omawianych Uwag Końcowych. Po pierwsze należy pamiętać, że Uwagi Końcowe nie są prawnie wiążące dla państw. Stanowią jedynie odzwierciedlenie jak dana grupa ekspertów wchodząca obecnie w skład Komitetu interpretuje skuteczną realizację postanowień Konwencji. Po drugie, rekomendacje Komitetu w zakresie przemocy domowej i dostępu do aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego wykraczają poza mandat działania Komitetu. Zakres jego działania wyznaczają same postanowienia Konwencji, zarówno postanowienia o charakterze materialnym jak i proceduralnym. Konwencja przeciwko torturom wyraźnie definiuje co stanowi torturę. Artykuł 1 Konwencji wylicza kilka przesłanek, które muszą być spełnione łącznie aby mówić o akcie torturowania. Przede wszystkim takie działanie oparte na zadawaniu ostrego bólu i cierpienia musi być ukierunkowane na uzyskanie informacji lub wyznania, ukaranie, zastraszenie lub wywarcie nacisku albo na jakikolwiek inny cel wynikający z wszelkiej formy dyskryminacji. Ponadto, takie działanie musi być wykonywane przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym lub z ich zlecenia albo za wyraźną lub milczącą ich zgodą. Podobnie przedstawia się uregulowanie innych aktów okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania określone w Artykule 16 Konwencji. Tak wyraźne określenie, czym jest tortura nie pozostawia wątpliwości, że przemoc domowa ani brak możliwości aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego nie wypełnia wyżej wymienionych przesłanek tortury ani innych aktów okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Sama siła zadawanego albo odczuwanego cierpienia i bólu nie może stanowić o wystąpieniu aktu tortury, rozumianego zgodnie z Konwencją.

Rozalia Kielmans-Ratyńska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris

REKLAMA

Przypisy:

[1] Committee against Torture, „Concluding observations on the seventh periodic report of Poland” adopted by the Committee at its sixty-seventh session (22 July-9 August 2019).

[2] Por. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., K 12/14, pkt III.6.2.5.

[3] Zob. https://www.gov.pl/web/rodzina/sprawozdania-z-realizacji-krajowego-programu-przeciwdzialania-przemocy-w-rodzinie [dostęp: 28 sierpnia 2019r.].

[4] European Union Agency for Fundamental Rights, Violence against women: an EU-wide survey. Main results, Luxembourg 2014 http://fra.europa.eu/sites/default/files/fra-2014-vaw-survey-main-results_en.pdf, s . 28–29 [dostęp: 28 sierpnia 2019r.].

REKLAMA

za: ordoiuris.pl