Kolejki do lekarzy się skróciły, ale przybyło pacjentów potrzebujących pilnej pomocy

Co roku Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje raport na temat sytuacji w służbie zdrowia. W ostatnim czasie pojawiło się zestawienie za rok 2018.

W 2018 roku nakłady na służbę zdrowia były rekordowe – Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie 84,8 mld zł, co w stosunku do roku 2017 było wzrostem o 6,17%. Według danych OECD stanowiło to 4,5 procent PKB, czyli było niższe od państw Europy Zachodniej oraz południa naszego regionu – np. Węgry przeznaczyły 5,4 proc PKB, a Niemcy 9,5 proc. PKB (najwyższy wskaźnik w UE). Jak informuje NIK – w ramach składek na ubezpieczenie zdrowotne Polacy wpłacili 80,8 mld zł.


Najwyższa Izba Kontroli zauważa jednak, że wzrosły koszty m.in. świadczeń, przez co wzrost nakładów nie przełożył się na wyraźny wzrost liczby świadczeń.

Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie ocenia zmniejszenie się w stosunku do 2017 r. liczby oczekujących na udzielenie świadczeń. Należy zwrócić uwagę, że miało to miejsce w sytuacji wzrostu liczby osób starszych (tj. które osiągnęły 65 i więcej lat), co stanowi czynnik zwiększający popyt na świadczenia medyczne. Zgodnie z danymi przekazanymi przez świadczeniodawców łączna liczba oczekujących na świadczenie, przypadków pilnych i stabilnych, w grudniu 2018 r. wyniosła 5 mln 646 tys. osób, i była niższa niż w grudniu 2017 r. o blisko 51 tys. (tj. o 0,89 proc.) – czytamy w komunikacie NIK. Dalej Izba jednak zauważa niepokojący wzrost liczby pacjentów uznanych za przypadki pilne – Niepożądaną tendencją jest natomiast wzrost ogólnej liczby oczekujących przypadków pilnych o ponad 68 tys. osób (tj. o ponad 14 proc.).

Najbardziej wyraźne skrócenie kolejek odnotowano w przypadku operacji zaćmy, zabiegów endoprotezoplastycznych stawu kolanowego i biodrowego.

REKLAMA/Advertisement

Łukasz Religa