“Każdy rodzic ma prawo wiedzieć, czy w okolicy mieszka pedofil. Żadnej ochrony danych osobowych” – węgierscy narodowcy za zmianami w prawie

Jeśli pedofile mieszkają w danej okolicy, każdy rodzic ma prawo wiedzieć o ich obecności, oświadczył przewodniczący nacjonalistycznej partii Nasza Ojczyzna (Mi Hazánk) László Toroczkai podczas wiecu zorganizowanego w Tápióság pod Budapesztem. Według doniesień prasowych 66-letni mężczyzna z tej miejscowości został oskarżony o molestowanie sześciu dziewcząt. Protest pod jego domem narodowcy zorganizowali, gdyż są oburzeni faktem, iż sąd nie zarządził aresztowania zboczeńca, który może nadal codziennie spotykać się z dawnymi ofiarami.

Znany Polakom dobrze z płomiennych przemów na Marszach Niepodległości przewodniczący partii ogłosił, że zainicjuje nowelizację Kodeksu karnego tak, aby wszyscy rodzice mogli chronić swoje dzieci przed pedofilskimi przestępcami.

Węgierscy narodowcy z Mi Hazánk (Naszej Ojczyzny) z prelekcją w Łodzi [WIDEO]

– Nasza Ojczyzna domaga się, aby nie obowiązywało prawo dotyczące prywatności ani żadne prawo dotyczące ochrony danych dla pedofilów. Powinna istnieć publicznie dostępna dla każdego baza danych, aby można było znaleźć każdego pedofila z jego danymi osobowymi i adresem – powiedział László Toroczkai.

REKLAMA/Advertisement

REKLAMA/Advertisement

Dodał, że protest będzie trwał, dopóki mężczyzna, który molestował 6-10-letnie dziewczynki, nie znajdzie się za kratami. Polityk powiedział, że Mi Hazank jest jedyną partią, która chce w kodeksie karnym możliwości kastracji chemicznej dla przestępców pedofilskich.