środa, 23 września 2026 Imieniny: Tekli, Bogusława·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Kaczyński broni zatrzymanych w sprawie PFN. „Uczciwe i zasłużone osoby” – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Kaczyński broni zatrzymanych w sprawie PFN. „Uczciwe i zasłużone osoby”

Redakcja Dziennika Narodowego · 23.09.2026 · 3 min czytania

Agenci CBA zatrzymali 23 września Annę P. i Piotra M. w śledztwie dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej. Oboje usłyszeli zarzuty wyrządzenia fundacji szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i nie przyznali się do winy. Jarosław Kaczyński uznał ich za niezwykle uczciwe i zasłużone osoby, nazywając działania władzy politycznym zastraszaniem.

Kaczyński mówi o zastraszaniu

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zareagował po tym, jak CBA zatrzymało dwie osoby w śledztwie dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej. We wpisie na platformie X ocenił, że władza próbuje zaszczuć ludzi związanych ze środowiskiem patriotycznym. Annę P. i Piotra M. określił jako osoby niezwykle uczciwe i zasłużone.

Kaczyński napisał również: „Polska Tuska to nie siła prawa, a prawo siły”. To poważny zarzut wobec państwa i jego służb. Nie może zastąpić oceny materiału dowodowego, ale nie wolno go też zbyć wzruszeniem ramion. Władza ma obowiązek wykazać, że czynności procesowe służą wyjaśnieniu sprawy, a nie politycznemu widowisku.

Zarzuty, wyjaśnienia i środki wolnościowe

Anna P. i Piotr M. zostali zatrzymani w województwie mazowieckim i przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Tam usłyszeli zarzuty związane z wyrządzeniem Polskiej Fundacji Narodowej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach przy realizacji i finansowaniu kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Oboje złożyli wyjaśnienia i nie przyznali się do zarzucanych czynów.

Prokurator zastosował wobec nich dozór policji, zakaz kontaktowania się z innymi podejrzanymi oraz zakaz opuszczania kraju. Nie skierował wniosku o tymczasowe aresztowanie. Podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności, lecz na tym etapie nie ma wyroku. Obowiązuje domniemanie niewinności.

Kampania „Sprawiedliwe Sądy” w centrum śledztwa

Sprawa dotyczy kampanii prowadzonej w 2017 roku. Według prokuratury Anna P. i Piotr M. złożyli w lipcu tamtego roku wniosek o jej realizację, a w sierpniu podpisali z zarządem PFN umowę na wykonanie projektu. Śledczy twierdzą, że kampania była sprzeczna z celami statutowymi fundacji, a zarazem zbieżna z celami politycznymi PiS i Solidarnej Polski. To stanowisko prokuratury, które musi zostać wykazane w postępowaniu.

Śledztwo trwa od dłuższego czasu. W lipcu zarzuty usłyszeli byli członkowie władz PFN. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie informowała wtedy o czynnościach dotyczących finansowania kampanii. Podejrzani w tej części sprawy także nie przyznali się do winy.

Państwo musi działać jawnie, nie pokazowo

Zatrzymania wywołały polityczne starcie. Przemysław Czarnek nazwał działania służb „cyrkiem Tuska i Żurka”, o czym pisaliśmy w materiale o reakcji byłego ministra na sprawę PFN. Politycy obozu rządzącego przedstawiają śledztwo jako rozliczanie sposobu wydawania publicznych pieniędzy. Każda ze stron próbuje już dziś narzucić własny wyrok.

Stawka dla Polaków jest większa niż kolejny partyjny spór. Chodzi o zaufanie do państwa, kontrolę nad pieniędzmi pochodzącymi ze spółek Skarbu Państwa i gwarancję, że prokuratura nie jest narzędziem odwetu. Potrzebne są dowody, jawne uzasadnienia i uczciwy proces. Jeśli doszło do przestępstwa, winni powinni odpowiedzieć. Jeśli zarzuty okażą się polityczną konstrukcją, odpowiedzialność musi ponieść władza, która uruchomiła aparat państwa przeciw przeciwnikom.

Źródła: WP Wiadomości, Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, Polskie Radio 24.

Źródło: WP Wiadomości

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też