Izraelski dyplomata atakuje Polaków: “Niemcy nie zbudowaliby obozów w Polsce bez współpracy ze strony narodu polskiego”

Jak informowaliśmy wcześniej, w pierwszym odcinku serialu Netflixa “Iwan Groźny z Treblinki”, który opowiada historię procesu Iwana Demianiuka, ukraińskiego zbrodniarza wojennego, pokazano mapę z rozmieszczeniem obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej, ale użyto granic współczesnej Polski.

Spowodowało reakcję i premiera i MSZ. Ambasador Polski w Izraelu Marek Magierowski również komentował sprawę. M.in. odniósł się do haniebnych słów dziennikarza izraelskiego.

REKLAMA/Advertisement

Kan Olami stwierdził, że że Polacy nie przyznają się do współodpowiedzialności za Holokaust. Dyplomata nazwał to “niesmacznym żartem”. Tłumaczył, że Polacy walczyli na wielu frontach a część ratowała jego ziomków od zagłady.

Na pomoc rodakowi ruszył Gideon Meir, który tak jak Magierowski pracuje w dyplomacji. Pracował jako konsul i urzędnik administracyjny w ambasadzie Izraela w Waszyngtonie i był członkiem zespołu negocjacyjnego, który opracował traktat pokojowy Izraela z Egiptem. Potem był dyrektorem wydziału ds. szkoleń w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i do jego obowiązków należało szkolenie nowych dyplomatów. W latach 2006–2011 był ambasadorem Izraela we Włoszech.

REKLAMA/Advertisement

– Całe podejście polskiego rządu do sprawy Holokaustu jest błędne i ma związek z antysemityzmem, z którego znana jest Polska. Część mojej rodziny pochodzi z Polski. Niemcy nie zbudowaliby obozów w Polsce bez współpracy ze strony narodu polskiego – napisał Meir.