Iracki parlament na nadzwyczajnej sesji przegłosował wypowiedzenie Amerykanom umowy o stacjonowaniu ich oddziałów

Rada Reprezentantów Iraku – jednoizbowy parlament Iraku – odbył w niedzielę nadzwyczajną sesję z udziałem premiera Adela Abdula Mahdiego.

Po południu przegłosowano rezolucję wzywającą do wycofania tysięcy żołnierzy amerykańskich z baz wojskowych w tym kraju jako odpowiedź na zabicie w piątek przez Amerykanów gen. Ghasema Sulejmaniego, szefa irańskich sił specjalnych Ghods. Premier oświadczył wcześniej w parlamencie, że Sulejmani przebywał w Iraku legalnie i miał się z nim spotkać i dostarczyć korespondencję od władz w Teheranie.

Wniosek o głosowanie został złożony przez blok Fatah, który obejmuje liderów związanych z wspieranymi przez Iran paramilitarnymi Siłami Mobilizacji Ludowej.

REKLAMA/Advertisement

Abdul Mahdi powiedział też, że wezwanie sił amerykańskich do wyjścia „byłoby najlepszą opcją do nawiązania silnej przyjaźni z USA i innymi krajami, opartej na wzajemnym poszanowaniu suwerenności”.

Ministerstwo spraw zagranicznych Iraku poinformowało dzisiaj, że wezwało ambasadora USA Matthew Tuellera, aby potępił amerykańskie uderzenia.

REKLAMA/Advertisement

– Były rażącym pogwałceniem suwerenności Iraku – oświadczyło ministerstwo, dodając że „zaprzeczają uzgodnionym celom międzynarodowej koalicji”.

Interwencja Amerykanów i kilku innych krajów rozpoczęła się w dniu 15 czerwca 2014 r., gdy prezydent Barack Obama nakazał wysłanie sił USA do regionu, w odpowiedzi na ofensywę w Iraku prowadzona przez ISIS. stało się to za zgodą  rządu irackiego.