IPN i MSZ reagują na fałszujące historię II wojny światowej wypowiedzi prezydenta Rosji

Rosyjski prezydent po raz kolejny, zgodnie z kontynuowaną od lat linią polityki historycznej, zaprzeczył współodpowiedzialności Związku Sowieckiego za rozpętanie II wojny światowej. 

– Doszło do rozbioru niezależnego demokratycznego państwa, podziału Czechosłowacji i w tym uczestniczył nie tylko Hitler (…) To właśnie otwierało Hitlerowi drogę na wschód i stało się przyczyną rozpoczęcia II wojny światowej – stwierdził Putin, przywołując układ monachijski z 1938 r. i dodając, że Sowiety były  “ostatnim państwem europejskim, które podpisało pakt o nieagresji z III Rzeszą”.


Zdaniem rosyjskiego lidera, to przywódcy II RP “wystawili swój naród, naród polski, pod (uderzenie) niemieckiej machiny wojennej” i “przyczynili się do rozpoczęcia drugiej wojny światowej”. Natomiast najazd  Armii Czerwonej 17 września “w znacznej mierze uratował życie dużej liczby ludności miejscowej, przede wszystkim żydowskiej, gdyż później ludność ta zostałaby zgładzona przez hitlerowców”. Był on usprawiedliwiony “utratą kontroli nad krajem przez rząd polski”.

Zgodnie zareagowały Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Oto stanowisko IPN:

REKLAMA/Advertisement

Zarówno Niemcy Hitlera, jak i Związek Sowiecki Lenina i Stalina konsekwentnie dążyły do obalenia porządku wersalskiego w Europie i narzucenia swoich porządków innym narodom europejskim. II wojna światowa rozpoczęła się agresją Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w roku 1939. Jej kolejnym aktem była agresja obu tych totalitarnych imperiów na sąsiednie państwa na wschodzie i na zachodzie kontynentu.

Wstępem do zbrojnej agresji Rzeszy Niemieckiej i ZSRS było ich wzajemne porozumienie z 23 VIII 1939 r., znane jako pakt Ribbentrop-Mołotow. Tylko w jawnej części kreowano to porozumienie na pakt o nieagresji. Nazwa “pakt o nieagresji” miała celowo wprowadzać w błąd opinię światową, pozorując rzeczywiste tego typu porozumienia zawierane w Europie. Istotą zmowy dwóch agresorów był dołączony do paktu tajny protokół, który zawierał postanowienia o podziale stref wpływów, ukierunkowane na zagarnięcie terytoriów niepodległych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. To tajny protokół faktycznie czyni z tego porozumienia dokument, który był podwaliną dokonywanej przez oba państwa od września 1939 roku agresji.

Pakt Ribbentrop-Mołotow zaowocował wzajemną współpracą i koordynacją działań sowiecko-niemieckich w czasie najazdu obu tych państw na Polskę we wrześniu 1939 roku. Niemcy, którzy agresję rozpoczęli 1 września 1939 r., byli przez władze ZSRS dokładnie informowani o postępach przygotowań do militarnej agresji ZSRS na Polskę. Mołotow wezwał mnie dzisiaj o godz. 16 i oświadczył, że Armia Czerwona osiągnęła stan gotowości prędzej niż się spodziewano. Dlatego sowieckie działania militarne mogą się rozpocząć wcześniej [.]. Mołotow prosi aby go jak najdokładniej poinformowano, kiedy można liczyć na opanowanie [przez Niemców] Warszawy – pisał ambasador Rzeszy w Moskwie w depeszy do szefa niemieckiego MSZ Joachima von Ribbentropa z 14 września 1939 r. Hitler za pośrednictwem niemieckiego ambasadora w Moskwie był informowany nie tylko o terminie sowieckiej agresji na Polskę, ale także o tym, w jaki sposób będzie ona uzasadniana w oficjalnej propagandzie na świecie. Mołotow oświadczył, że interwencja zbrojna Związku Sowieckiego nastąpi, zapewne, jutro albo pojutrze. Stalin [.] poda mi dzień i godzinę ofensywy sowieckiej. [.] Rząd sowiecki zamierza motywować swoje działania w sposób następujący: państwo polskie rozpadło się i więcej nie istnieje [.] Związek Sowiecki uważa za swój obowiązek interweniowanie w celu ochrony swoich braci ukraińskich i białoruskich [.] – depeszował ambasador Rzeszy w Moskwie do szefa niemieckiego MSZ Joachima von Ribbentropa, 16 września 1939 r. 17 września 1939 r., kiedy setki tysięcy sowieckich żołnierzy uderzyło od wschodu na samotnie walczącą z Niemcami kolejny tydzień Polskę, ambasador Rzeszy w Moskwie raportował: Stalin w obecności Mołotowa i Woroszyłowa przyjął mnie o godzinie drugiej w nocy i oświadczył, że Armia Czerwona przekroczy dziś rano granicę sowiecką na całej jej długości od Połocka do Kamieńca Podolskiego.

Zbrojna agresja Związku Sowieckiego stanowiła wydatną pomoc dla Niemiec w rozbiciu i skróceniu czasu militarnego oporu Wojska Polskiego. W wyniku wspólnych uzgodnień z Hitlerem Związek Sowiecki zagarnął więcej niż połowę przedwojennego obszaru Rzeczypospolitej Polskiej. Obaj totalitarni okupanci niezwłocznie przystąpili do niszczenia ludzi i struktur państwowych.

Kolejnym aktem agresji sowieckiej, wynikającym z paktu Ribbentrop-Mołotow, był rozpoczęty w listopadzie 1939 r. atak ZSRS na Finlandię. Kompromitujący sposób prowadzenia tych działań i bohaterstwo fińskich żołnierzy uchroniły ten kraj przed całkowitym włączeniem do ZSRS (jednak Finlandia straciła terytoria pograniczne). W 1940 roku Związek Sowiecki dokonał brutalnej aneksji państw bałtyckich (Litwy, Łotwy i Estonii) oraz aneksji rumuńskiej Besarabii i północnej części Bukowiny. Te imperialistyczne zabory miały być wstępem do dalszej ekspansji ZSRS i komunizmu. Jednocześnie Związek Sowiecki wspomagał dostawami swoich surowców niemieckie ataki zbrojne, dokonywane w 1940 roku na zachodzie i północy kontynentu.

W okresie bliskiej współpracy w latach 1939-1941 Niemcy i Związek Sowiecki prowadziły politykę bezwzględnego terroru wobec milionów obywateli RP. We wschodniej połowie okupowanego kraju dokonywane przez służby sowieckie aresztowania, deportacje, zabójstwa i masowe mordy dotykały nie tylko Polaków, ale i mniejszości narodowe (w tym Żydów – także tych, którzy poszukiwali na wschodzie ratunku przed przemocą państwa niemieckiego). Jednym z najbardziej wyrazistych symboli sowieckiej brutalności i terroru w tym okresie jest zbrodnia katyńska. Miała w tym czasie miejsce wzajemna koordynacja części działań represyjnych pomiędzy NKWD a Gestapo.

W roku 1941, po okresie bliskiej współpracy z Hitlerem, ZSRS sam stał się przedmiotem ataku i dopiero wtedy został wrogiem Rzeszy Niemieckiej.

Cała Polska znalazła się wtedy pod okupacją niemiecką. Mimo zbrodniczego żniwa sowieckiej okupacji przebywające na uchodźstwie władze Rzeczypospolitej Polskiej próbowały ułożyć ze Związkiem Sowieckim relacje oparte na wzajemnym poszanowaniu suwerenności i granic. Dopóki Sowieci ponosili klęski na froncie, stosunki dyplomatyczne z Polską były przez ZSRS utrzymywane – mimo sabotowania wzajemnych relacji przez Stalina (m.in. przerzut i konsolidacja dywersji komunistycznej w centralnej Polsce). Po przełomie stalingradzkim Stalin powrócił wprost do polityki imperialnych podbojów. Celowo zaostrzał napięcie w relacjach dwustronnych, aby w końcu w kwietniu 1943 roku zerwać stosunki z Polską. Wykorzystując uległość państw zachodnich, w latach 1944-1945 doprowadził do ponownej aneksji do ZSRS wschodnich województw Rzeczypospolitej i do zniewolenia całej reszty kraju. Stało się tak, mimo że Polska od pierwszych do ostatnich chwil wojny z poświęceniem współtworzyła obóz aliantów i walczyła przeciw Rzeszy Niemieckiej.

Stalin nie pozwolił na odbudowę niepodległego państwa polskiego, zablokował możliwość powrotu z uchodźstwa do kraju prawowitych władz RP, przystąpił do brutalnego niszczenia ludzi i struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Po zajęciu ziem polskich przez Armię Czerwoną w latach 1944-45, wciąż były one miejscem dokonywanych przez sowieckie i komunistyczne służby brutalnych zbrodni, masowych aresztowań i deportacji w głąb ZSRS. Polskie społeczeństwo pozostawało zniewolone pod sowieckim jarzmem i pod rządami utrzymywanego przez Moskwę komunistycznego reżimu przez następne dekady. Niepodległość, po okresie sowieckiego zniewolenia, Polska zaczęła odzyskiwać dopiero od 1989 roku. Okupacyjne garnizony sowieckie opuściły nasz kraj (już jako wojska rosyjskie) dopiero w 1993 roku.

W roku 1938 w konferencji w Monachium, obok Niemiec i Włoch, wzięły udział Francja i Wielka Brytania. Państwa Zachodu zaakceptowały terytorialne żądania Hitlera wobec Czechosłowacji. Konferencja ta nie przyniosła chwały dwóm zachodnim demokracjom. Te, kosztem terytorium innego kraju, próbowały nasycić niemieckiego potwora, licząc że w ten sposób uratują pokój. Historia pokazała, jak wielkim było to złudzeniem. Jednak porównanie tej i tak haniebnej konferencji do paktu Ribbentrop-Mołotow, gdzie obaj totalitarni sygnatariusze dzielili między siebie całe terytoria wielu wolnych państw kontynentu, nie wytrzymuje zderzenia z faktami. W Monachium tylko Niemcom otworzono drogę do uzyskania nowych nabytków. W pakcie Ribbentrop-Mołotow oba państwa sygnatariusze dzieliły między siebie obszary wielu państw kontynentu. Przy tym zasięg zaplanowanych w tym pakcie nabytków terytorialnych Związku Sowieckiego przekraczał nawet to, co miała otrzymać Rzesza Adolfa Hitlera.

Polska nie uczestniczyła w konferencji monachijskiej w 1938 roku. Porównywanie, skądinąd dalekich od poprawności, stosunków czechosłowacko-polskich w latach 1918-1938 do realizowanej przez totalitarny Związek Sowiecki imperialnej polityki niszczenia całych niepodległych państw i podboju innych narodów jest dowodem ignorancji albo chęci celowej manipulacji.

Totalitarny Związek Sowiecki w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu popełniał zarówno zbrodnie przeciw pokojowi, jak też zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości. Podważanie elementarnych faktów na temat roli Związku Sowieckiego w rozpętaniu hekatomby II wojny światowej i popełnianych przez niego masowych mordów, w tym ludobójstwa, godzi w pamięć ofiar tych zbrodni.

Dzisiaj każdy szanujący fakty rozumie, jak wielkie znaczenie dla rozpalenia światowego konfliktu miała współpraca Związku Sowieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Podobnie dla każdego człowieka szanującego fakty jest oczywistością wiedza na temat milionów ofiar sowieckiego komunizmu w XX wieku.

Za kilka miesięcy będziemy przypominać 80. rocznicę dokonanej przez Związek Sowiecki w 1940 roku zbrodni katyńskiej. Przez całe dekady jej sowieccy sprawcy, jak też ich następcy, oficjalne głosili, że zbrodni dokonało inne państwo. W 1943 roku Związek Sowiecki pozorował niewinność i oburzenie, kiedy jego własne masowe zbrodnie odkryto i nazywano po imieniu. Propagandowym fałszem posłużył się do tego stopnia, że wykorzystał ujawnienie zbrodni katyńskiej jako pretekst do zerwania stosunków z naszym państwem. Wykorzystał to także w koalicji alianckiej do zmasowanego dyplomatycznego i medialnego ataku na Polskę – ojczyznę tych tysięcy obywateli, których w Katyniu i innych miejscach sowieckie służby mordowały.

Dzisiejsze metody rosyjskiej propagandy są powielaniem tych najgorszych wzorców z okresu stalinizmu.

Komunikat MSZ brzmi następująco:

Z niepokojem i niedowierzaniem odnotowujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej, w tym Prezydenta Władimira Putina dotyczące genezy i przebiegu II wojny światowej, które prezentują fałszywy obraz wydarzeń.

Nawiązują one do propagandowego przekazu z czasów totalitaryzmu stalinowskiego, który potępił przecież już nawet sowiecki przywódca Nikita Chruszczow. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pragnie przypomnieć najważniejsze fakty dotyczące polskiej polityki zagranicznej w okresie przedwojennym oraz stosunków ze Związkiem Sowieckim, a także informacje dotyczące polskich ofiar sowieckiego aparatu represji w czasie II wojny światowej.

Rzeczpospolita Polska, która odzyskała swoją niepodległość w 1918 r., po 123 latach niewoli i eksploatacji przez państwa zaborcze: Austrię, Prusy i Rosję, konsekwentnie prowadziła politykę równowagi zarówno wobec Niemiec, jak Związku Sowieckiego.

Efektem tej polityki były podjęte przez stronę polską starania o podpisanie paktu o nieagresji ze Związkiem Sowieckim, które ostatecznie zostały sfinalizowane 25 lipca 1932 r. 5 maja 1934 r. traktat został przedłużony z inicjatywy sowieckiej o dziesięć lat. Tak samo Polska starała się o normalizację stosunków z Niemcami, czemu służyła podpisana w styczniu 1934 r. deklaracja o niestosowaniu przemocy.

Pomimo pokojowej polityki prowadzonej przez Polskę, Związek Sowiecki podejmował działania bezpośrednio zmierzające do wywołania wojny, dopuszczając się przy tym zbrodni na masową skalę. Na mocy rozkazu 00485 z sierpnia1937 r. wydanego przez Nikołaja Jeżowa, ówczesnego ludowego komisarza spraw wewnętrznych, zostało zamordowanych 111 tys. Polaków, obywateli ZSRS, a kilkadziesiąt tysięcy zostało deportowanych bądź aresztowanych (w ramach tzw. Operacji Polskiej NKWD).

Działania ZSRS odbywały się w porozumieniu z nazistowskimi Niemcami. Po wysuniętych wobec Polski pierwszych żądaniach niemieckich w styczniu 1939 r., 17 kwietnia sowiecki ambasador w Berlinie Aleksiej Mieriekałow przedstawił stronie niemieckiej ofertę współpracy politycznej. Znaczące, że 28 kwietnia Hitler wypowiedział układ o niestosowaniu przemocy z Polską.

Przypieczętowaniem tych kroków był układ Ribbentrop-Mołotow podpisany w Moskwie 23 sierpnia i załączony do niego tajny protokół, który podzielił Europę Wschodnią na niemiecką i sowiecką strefę wpływów, pogwałcając suwerenność Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii.

1 września 1939 r. Niemcy rozpoczęły okrutną agresję zbrojną przeciwko Polsce. 17 września, zgodnie z ustaleniami, układu Polskę zaatakowały wojska sowieckie, łamiąc tym samym postanowienia paktu o nieagresji. W tym czasie armia polska prowadziła walkę z wojskami niemieckimi, a rząd polski przebywał na terytorium Polski. Agresja Armii Czerwonej odbyła się z pogwałceniem prawa i zwyczajów międzynarodowych. 28 września 1939 r. Związek Sowiecki podpisał kolejny układ z III Rzeszą “O granicach i przyjaźni”, który sankcjonował podział terytorium Polski między dwóch najeźdźców.

Pod okupacją Związku Sowieckiego znalazło się 52 proc. terytorium Polski z 13 milionami ludności, poddanej następnie masowym represjom. W latach 1939-41 aresztowano co najmniej 107 tys. osób, deportowano w głąb ZSRS ponad 380 tys. obywateli RP.

Prawie wszyscy wzięci do niewoli oficerowie wojska polskiego oraz liczni przedstawiciele polskich elit na mocy decyzji najwyższych władz ZSRS zostali, w liczbie ponad 22 tys., rozstrzelani wiosną 1940 r. w Katyniu, Twerze, Charkowie i w innych miejscach kaźni.

W  latach 1940-41 władze sowieckie przeprowadziły cztery wielkie operacje deportacyjne z ziem polskich w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 r. oraz w maju-czerwcu 1941 r. Największe skupiska przesiedlonych w lutym 1940 r. znajdowały się w obwodzie archangielskim, w Kraju Krasnojarskim, w obwodzie swierdłowskim i irkuckim, w Komi oraz w obwodzie mołotowskim, a od kwietnia 1940 r. – w Kazachstanie.

Represje Związku Sowieckiego wobec Polaków były kontynuowane w kolejnych latach. W okresie od stycznia 1944 r. do końca lat czterdziestych na ziemiach należących do II Rzeczypospolitej represjonowanych bezpośrednio było co najmniej 85-100 tys. Polaków (nie licząc obywateli polskich innych narodowości).

Drastycznym przejawem działań sowieckiego aparatu represji wobec Polaków było podstępne uwięzienie przez sowieckie organy bezpieczeństwa wicepremiera RP oraz piętnastu innych przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Ich pokazowy proces odbył się w Moskwie w czerwcu 1945 r. Zostali skazani na kary więzienia, niektórzy z nich zostali najprawdopodobniej zamordowani w więzieniu.

Wedle historyków, za wiarygodne dane należy uznać wyliczenia, według których ogółem represje sowieckie dotknęły –  w okresie od 1939 r. aż po okres po 1944 r. – 566 tys. Polaków (zarówno aresztowanych, deportowanych, jak i zabitych). Z tego przybliżona liczba represjonowanych możliwa do imiennego zweryfikowania w oparciu o obecnie dostępne źródła sięga 259 tys. polskich obywateli. 

Strona polska stoi na stanowisku, że właściwą drogą polsko-rosyjskiego dialogu historycznego jest wznowienie prac Grupy ds. Trudnych, która ma swoje osiągnięcia, w tym ustalenia dotyczące roli Związku Sowieckiego w wybuchu II wojny światowej. Słowa prezydenta Federacji Rosyjskiej są zaprzepaszczeniem wspólnej pracy polskich i rosyjskich ekspertów, ale także dorobku jego poprzedników – Michaiła Gorbaczowa i Borysa Jelcyna, którzy mimo trudności starali się szukać drogi prawdy i pojednania w stosunkach polsko-rosyjskich. Rzetelne i krytyczne spojrzenie na historię, w miejsce propagandy, pozwoliłoby też oddać hołd milionom ofiar stalinowskich represji, także po stronie rosyjskiej.