Holenderski radny z Hagi domaga się od władz plaży halal zgodnej z zasadami szariatu

Jak informuje “Het Laatste Nieuws”, muzułmański radny chce plaży halal w Hadze.

– Muzułmanie czują się nieswojo w towarzystwie skąpo odzianych, brzydkich ludzi – tłumaczy Arnoud van Doorn.

Ten Holender był kiedyś członkiem antyislamskiej Partii Wolności (PVV) Geerta Wildersa, z której został usunięty w grudniu 2011 r. Postanowił zostać muzułmaninem kilka miesięcy później i ogłosił, że nawrócił się na islam w kwietniu 2012 r.. Wkrótce potem wykonał hadżdż, czyli pielgrzymkę do Mekki. Później jego najstarszy syn, Iskander Amien De Vries, podążył w jego ślady i w 2014 r. przeszedł na islam. W tej chwili jest prezesem islamskiej Europejskiej Fundacji Da’wah oraz członkiem zarządu i oficjalnym przedstawicielem islamistycznej Partii Jedności (Partij van de Eenheid) PvdE w radzie miasta Hagi.

Wg radnego muzułmanie nie czują się swobodnie jak w domach na większości plaż.

– Nie tylko muzułmanie, ale także wielu innych mieszkańców czuje się nieswojo z powodu wyglądu skąpo ubranych i często niezbyt estetycznie wyglądających plażowiczów – pisze do rady miasta w Hadze. – Ponadto kobiety w szczególności wskazują, że coraz częściej spotykają się z niechcianymi, seksistowskimi aluzjami i uczynkami osób płci przeciwnej podczas wizyt na plaży.

Uważa on, że Haga powinna zatem rozważyć, czy możliwe jest wyznaczenie części plaży tylko dla muzułmanów. W końcu jest tam też plaża dla nudystów, przeznacozna dla małej grupy entuzjastów, więc dlaczego nie przeznaczyć części plaży dla społeczności muzułmańskiej – argumentuje Van Doorn. Ośrodki plażowe aalal istnieją już między innymi w kurortach nadmorskich w Turcji i Indonezji. Na nich muzułmanie mogą cieszyć się słońcem i wodą zgodnie ze swoimi przepisami religijnymi, m.in. przez to iż przykład mężczyźni i kobiety opalają się oddzielnie.

Udziel wsparcia dwóm dzielnym pielgrzymom

za: hln.be