Holenderskie samorządy wprowadzają przepisy uderzające w polskich imigrantów

Kilka samorządów lokalnych w Holandii wprowadza przepisy mające na celu ograniczenie liczby imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej żyjących w niektórych dzielnicach mieszkaniowych – podał dzisiaj dziennik “Trouw”.

Maasdriel, Zaltbommel i Tiel w Geldrii oraz Zuidplas w Holandii Południowej należą do miejsc, które chcą zachować tereny mieszkaniowe „znośnymi” poprzez ograniczenie liczby zagranicznych pracowników. W Tiel, na przykład, rada miasta chce ograniczyć liczbę migrantów zarobkowych mieszkających w jednym domu do czterech i zamierza ograniczyć liczbę „polskich domów” na poszczególnych ulicach. Wielu przybyszy z Europy Środkowo-Wschodniej przeniosło się do regionu, znanego z branży ogrodniczej. Pracę podejmują również na amsterdamskim lotnisku Schiphol, trzecim najbardziej ruchliwym w Europie.

REKLAMA/Advertisement

W niektórych przypadkach pracodawcy kupują tanie nieruchomości dla swoich pracowników sezonowych. Ale urzędnicy ze wspomnianych miast mówią, że mają do czynienia z rosnącą liczbą skarg na hałas z przepełnionych domów i ulic, które są pełne samochodów z polskimi i rumuńskimi tablicami rejestracyjnymi.

– Wiemy, że w Tiel mieszka od 3000 do 4000 mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej. To 10% całej populacji -powiedział gazecie urzędnik rady miejskiej, Erik van Keken.

REKLAMA/Advertisement

Około 120 tys. osób z Polski mieszka i pracuje w Holandii, wynika z danych Narodowego Urzędu Statystycznego (Centraal Bureau voor de Statistiek, CBS).

Johan van der Craats z agencji mieszkaniowej Flexwonen powiedział “Trouw”, że popyt na pracę rośnie i rady miejskie nie mają alternatywy do zaoferowania ludziom, którzy przyjeżdżają do Holandii do pracy w branżach sezonowych.

– Jeśli jedna rada robi im problemy, imigranci przenoszaa sie gdzie indziej i problem przenosi się z nimi – powiedział.

Foto: mapa CBS przedstawiająca procentową liczbę Polaków w Holandii.

za: trouw.nl

REKLAMA/Advertisement