“Hiszpania bohaterska” Jędrzeja Giertycha – fragm. IV

“Hiszpania bohaterska” to książka pisana z punktu widzenia narodowo-katolickiego. Autor, jeden z prominentów Narodowej Demokracji, uczeń Romana Dmowskiego i kontynuator jego linii politycznej, postawił sobie za cel przybliżenie Czytelnikowi wydarzeń związanych z wojną domową w Hiszpanii, gdzie przebywał jako korespondent wojenny polskiej prasy narodowej.
——————

Przyszłość każdego narodu – to młodzież. Naród, który ma ideową, marzącą o wielkości Ojczyzny, czynną, dzielną, moralnie wysoko stojącą młodzież – ma (o ile nie zagraża mu zewnętrzna przemoc, fizycznie nad nim górująca), zapewnioną pomyślną przyszłość, a nawet zapewnioną drogę do wielkości.

Naród, który ma młodzież obojętną, egoistyczną, my­ślącą tylko o swych sprawach prywatnych, bierną, rozmiłowaną w wygodzie, wreszcie moralnie niską – znajduje się na prostej drodze do głębokiego upadku.

Jakaż jest dzisiejsza młodzież hiszpańska? Pewien starszy pan w Sewilli, karlista, mówił mi, iż obecna wojna domowa może się dla Hiszpanii stać wydarzeniem błogosławionym w skutki – bo obudziła młodzież. – Przedtem, długie lata, młodzież hiszpańska po prostu spała; dlatego wszelkie poprzednie poczynania lepszych Hiszpanów, stawiające sobie za cel podźwignięcie kraju (np. akcja zmarłego dyktatora, Primo de Rivery) były tylko poczynaniami jednostek – poczynaniami zazwyczaj w stylu biurokratycznym – którym brak było natomiast oparcia w społeczeństwie, stanowiącem substancję przerażają­co bezwładną, oporną na wszelkie próby rozkołysania lub rozruszania jej i obojętną. Natomiast dzisiejsza wojna, a także i poprzednie lata teroru rewolucyjnego, przeszły przez duszę młodego pokolenia jak iskra elektryczna – budząc ją do życia, do czynu, do pełnej zapału akcji. “Dzięki temu młodzież mamy dziś – wspaniałą. I z radością i ufnością patrzymy w przyszłość”.

Rzeczywiście – młodzież hiszpańska robi niesłychanie dodatnie wrażenie. Dzisiejsza Hiszpanja jest istnym krajem młodzieży. Młodzież ta rzuca się cudzoziemcowi w oczy, jako czynnik niesłychanie wiele swoją ruchliwością i swoim zapałem w życiu Hiszpanji znaczący.

Starsza młodzież poszła do wojska, stanowiąc znaczny odsetek większości oddziałów Requete i Falangi. Starsza – bardzo to względne pojęcie. Zdarzają się w Hiszpanji na froncie żołnierze trzynasto i czternastoletni. Ja sam miałem sposobność poznać sierżanta requete, który właśnie skończył lat szesnaście, a który miał już za sobą siedem miesięcy służby frontowej.

REKLAMA/Advertisement

Wielu innych przedstawicieli starszej młodzie­ży bierze wybitny i nieraz kierowniczy udział w rozmaitych poczynaniach politycznych, społecznych, propagandowych i t. d. (zwłaszcza przedsiębranych przez Falangę), które są może mniej niebezpieczne od służby na froncie, ale są nieraz nie mniej od niej ważne, a w każdym razie są zgoła niełatwe, wymagające wielkiego napięcia woli i inicjatywy, oraz wielkiego nakładu pracy, wysiłku, charakteru.

Młodsi – chłopaki dziewięcio, dziesięcio, dwunastoletnie – masowo zapełniają nacjonalistyczne organizacje typu harcerskiego: “pelayos” karlistów i “flecha” Falangi. Szczególnie to pociągający element. Jak im się świecą oczy! Ile się w nich czuje zapału,rozpierającego piersi pragnienia bohaterstwa, niezmordowanego wysiłku w spełnianiu tych skromnych zadań, które im są powierzane, żalu, iż są jeszcze tak mali, że nie mogą iść na front. Patrząc na nich, gdy zamaszyście machając rękoma maszerowali po ulicach w propagandowych pochodach z drewnianemi modelami karabinów na ramieniu, albo stali na wartach, czasem dekoracyjnych jedynie (np. pod sztandarami swych organizacyj, wywieszonemi na placach miast), ale czasem mających i znaczenie praktyczne, albo rozdawali propagandowe ulotki, albo zbierali do puszek datki, albo – z miną, świadczącą o wielkiem przejęciu ważnością swej misji – pełnili, nieraz od wczesnego ranka do późnej nocy, funkcje gońców w biurach swych organizacyj – nieraz miałem ochotę ich uściskać, tak mi się wydawali dzielni, spragnieni czynu, a zarazem czyści i prawi. Mimowoli z melancholją myślałem o tem, co się stało z biegiem lat z takiej samej młodzieży, która ży­ła – w latach wojennych w Polsce.

Jakież to było śliczne pokolenie – ta polska dziatwa, która wyrastała w ogniu tragicznych, ale jak­że podniosłych wydarzeń wojny światowej, rewolucji rosyjskiej, rodzenia się niepodległości Polski, wojny polskiej. Dusze jej od zarania życia kształtowały się pod wpływem atmosfery, w której sprawy osobiste zepchnięte są na ostatni plan i nie mają żadnego znaczenia, w której pospolici zjadacze chleba, oportuniści i sobki, zdobywają się na czyny bohaterstwa, oraz wszystko, zaczynając od swej osobistej wygody i swych interesów materjalnych, a kończąc na swej krwi i życiu, składają na ołtarzu Ojczyzny. Młodzież, wzrastająca w tych czasach, — w czasach wielkich czynów i wielkich poświęceń, w czasach okropnych, aż do dna rozdzierających dusze nieszczęść, w czasach gorącej wiary w Boga i żarliwych modlitw, bę­dących jedynym ratunkiem, w czasach, gdy nikt nie myślał o rzeczach tak błahych i marnych, jak pienią­dze, jak karjera, jak snobistyczne zadowolenia, jak wygoda, bo myśleć trzeba było o rzeczach o wiele ważniejszych: o losach Ojczyzny i o życiu najbliż­szych, – młodzież wzrastająca w takich czasach mia­ła w sobie coś, co było zadatkiem i bohaterstwa i świętości.

Młodzież to była inna od tej, którą wybuch wojny zastał w zaraniu dojrzałości. Ta pamiętała czasyn przedwojenne, uważała wielką zawieruchę dziejową za zjawisko przejściowe, tęskniła do czasów “normalnych” , w których można żyć przyjemniej i wygodniej.

Wojna nieraz tę młodzież łamała, będąc na jej w innych całkiem warunkach urobioną wytrzyma­łość ciężarem nad siły. Iluż to, zepchniętych przez wojnę w błoto wykolejeńców generacja ta z siebie wydała! Generacja, która czasów przedwojennych nie pamiętała wcale, lub pamiętała słabo, a więc która od zarania życia niejako hartowała się w ogniu, wyrastała jako generacja najpiękniejsza, jaką tylko sobie można wyobrazić.

Niestety, zapał tej generacji w dużej części się wypalił, zmroził i poszedł na marne. Generacja ta w dużej części zniżyła swój lot – i nie jest dziś tem, czem być mogła. Wprawdzie wiele pierwiastków, które owe siedem groźnych lat w jej duszy wytworzyło, trwa i nadal jako cecha młodego polskiego pokolenia. Odrodzenie religijne, będące tak wybitnym rysem młodej polskiej generacji, niewątpliwy postęp odrodzenia moralnego, wybitny wzrost uczuć narodowych – wszystko to są ślady tych cech, które wytworzyła w sobie polska młodzież w czasie wojny, a które lata powojenne, bardzo w Polsce
ciężkie, dalej utrwalały. Gdyby nie było młodzie­ży, urobionej przez atmosferę lat wojennych – nie byłoby w Polsce (a zapewne i w innych krajach) tego wspaniałego rozwoju ruchów narodowych. I bardzo być może, że rząd dusz sprawowałby dziś w Polsce komunizm.

Jędrzej Giertych

——————
Jędrzej Giertych (1903 – 1992) był politykiem, dyplomatą i publicystą, jednym z przywódców Stronnictwa Narodowego. Od czasu studiów prawniczych angażował się w tworzenie harcerstwa. Stał się rzecznikiem polskiej pomocy kulturalnej dla Łużyc. W 1938 r. agitował na rzecz pomocy militarnej dla Czechosłowacji. W kampanii wrześniowej brał udział w obronie Helu. Został wzięty do niewoli i po wojnie przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Wydawał własne książki historyczne i publicystyczne oraz czasopismo “Opoka” (wcześniej pismo Ruch Narodowy) a także m.in. książki Feliksa Konecznego (Towarzystwo imienia Romana Dmowskiego). W 1961 r. został usunięty z emigracyjnego Stronnictwa Narodowego w wyniku konfliktu z jego ówczesnym prezesem Tadeuszem Bieleckim.

* Zachowano tekst w brzmieniu oryginalnym, według przedwojennych zasad pisowni j. polskiego