Grecja nie rezygnuje z reparacji. Prezydent tego kraju podjął temat w rozmowie z Merkel.

Bundeskanzlerin Angela Merkel ist am Freitag zu Besuch beim griechischen Staatspräsidenten Prokopis Pavlopoulos.

Temat reparacji wojennych, jakich domaga się Grecja od Niemiec nie jest martwy. Poruszył go prezydent tego kraju Prokopis Pawlopoulos, który podjął ten temat w czasie rozmowy z odwiedzającą Grecję kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Zdaniem prezydenta, Ateny mają prawo żądać odszkodowań za II wojnę światową.

– Może to zostać wyjaśnione prawnie na poziomie europejskim – mówi Prokopis Pawlopoulos. Z kolei Angela Merkel forsuje kuriozalną narrację, jaką Berlin posługuje się wobec Polski w tej samej sprawie. Zdaniem szefowej niemieckiego rządu, Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie i zniszczenia wojenne, ale płacić nie zamierzają.

REKLAMA/Advertisement

– Wiemy, ile cierpienia wyrządziliśmy jako Niemcy Grecji w czasach narodowego socjalizmu. Dlatego jest to dla nas nauczką, by robić wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymywać dobre stosunki z Grecją i wzajemnie się wspierać, dla dobra obu stron, Grecji i Niemiec – mówiła.

Zdaniem Berlina, temat reparacji jest zamknięty poprzez podpisanie w 1990 roku traktatu dwa plus cztery, który regulował międzynarodowe problemy zjednoczenia Niemiec. Tym samym, według Niemiec sprawa jest zamknięta. W 1960 r. RFN zapłacił Grecji 115 milionów marek odszkodowań. Temat jednak powrócił, a grecki parlament oszacował straty wojenne Grecji na co najmniej 289 miliardów euro.

REKLAMA/Advertisement

Straty i zbrodnie wojenne dokonane przez Niemców w Grecji są maleńkim ułamkiem bestialstwa tego państwa dokonanego na okupowanych ziemiach Polskich. W czasie trzyletniej okupacji zginęło tam 300 tysięcy ludzi, dochodziło do mordów na ludności cywilnej. Dodatkowo, Centralny Bank Grecji został zmuszony do wypłaty kredytu w wysokości 500 milionów marek, który nie został nigdy spłacony. Postawa prezydenta Pawlopoulosa jest zdecydowanie odmienna od działań i słów polskich władz, które w rozmowach z Angelą Merkel nie podnosiły tego tematu.

za: dw.com.pl