Farage: Zachód za bardzo uzależnił się od łańcucha dostaw z Chin

Nigel Farage w artykule opublikowanym w “Newsweeku” stwierdził, że sprawa koronawirusa Covid-19 obnażyła zależność Zachodu od Chin w swoich łańcuchach dostaw i ma nadzieję, że pandemia zainspiruje premiera Borisa Johnsona do ponownego rozważenia decyzji o pozwoleniu Huawei na pomoc w budowie brytyjskiej sieci 5G.

– Łańcuchy dostaw Zachodu stały się zbyt zależne od Chin – napisał polityk. – Obraz tego, jak Chiny wykorzystują spowodowany przez siebie kryzys, by rozszerzyć swoje wpływy coraz głębiej w Europie, powinien wywołać chłód w naszych kręgosłupach (…) Wskazałem wcześniej, że wielu członków naszej klasy wielkiego biznesu, służby cywilnej, a nawet naszej klasy politycznej, coraz służą Chinom. Powinni przestać liczyć na zyski i zastanowić się. Ich dobrobyt finansowy nie jest ponad dobrem naszego narodu. Polityczna poprawność, z jaką tworzą ich interesy, oznacza że ​​nie jesteśmy w stanie otwarcie mówić prawdy o kryzysie takim jak ten. Jest to wysoce szkodliwe.

REKLAMA/Advertisement

– Nie mam żadnej złej woli wobec Chińczyków; ani przeciwko chińskim lekarzom walczącym z pandemią w Wuhan, ani przeciwko chińskim naukowcom pracującym ramię w ramię ze swoimi kolegami z całego świata, aby zwalczyć chorobę. Ale faktem jest, że Chiny są państwem ideologicznym, które ma na uwadze swój długofalowy cel, a prezydent Xi – obecnie pełniący wiodącą rolę w chińskim społeczeństwie – nie jest naszym przyjacielem – tłumaczy Brytyjczyk. – Czy nie nadszedł czas, abyśmy na Zachodzie rozmawiali o Chinach, zaczynając od prawdy, że kilka warstw reżimu – od inspektorów sanitarnych po tajną policję – jest odpowiedzialnych za ten koszmar? Czy to nie jest ten moment, w którym musimy sobie przypomnieć, że Chiny są mocno nieprzyjemną komunistyczną dyktaturą, społeczeństwem inwigilowanym, które każdego roku wykonuje egzekucje tysięcy swoich obywateli? Wszyscy musimy zrewidować nasze podejście do reżimu pekińskiego. Przez zbyt długi czas żaden globalny lider nie odważył się wypowiedzieć przeciwko niemu słowa, a tym bardziej przyjąć warunkowe podejście do współpracy z reżimem. Priorytety globalizacji zostały uznane za zdecydowanie zbyt ważne, aby nawet wziąć pod uwagę prawa człowieka. To jest po prostu złe.

REKLAMA/Advertisement