REKLAMA

REKLAMA

Falenta broni się przed ekstradycją do Polski. Twierdzi, że w polskim więzieniu nie będzie bezpieczny

297

– Obrońcy biznesmena będą wstrzymywać jego ekstradycję do kraju do czasu rozpoznania kasacji od skazującego wyroku – pisze dzisiejsza “Rzeczpospolita”. Marek Falenta został zatrzymany w piątek w hiszpańskiej Walencji, gdzie ukrywał się przed organami ścigania. Zdaniem “Rz” hiszpański sąd może podjąć wniosek o ekstradycję w przyszłym tygodniu.

– Zapowiada się na zaciętą batalię, bo – jak twierdzi nasze źródło – »Falenta jest w fatalnej kondycji psychicznej«, a jego obrońcy już opracowują strategię, jak zablokować przekazanie biznesmena do kraju – czytamy w gazecie.

Mec. Marek Małecki mówi w rozmowie z dziennikiem, że będzie wykorzystywał wszelkie możliwości, aby do momentu rozpoznania kasacji od wyroku skazującego Marka Falentę ten nie trafił do polskiego zakładu karnego. “Rz” pisze, że skarga ta została złożona 29 sierpnia 2018 roku w Sądzie Najwyższym i obecnie nie ma terminu jej rozpoznania. Dziennik uważa, że akta z SN wypożyczyła prokuratura.

REKLAMA

Zdaniem “Rzeczpospolitej” Marek Falenta nie chce trafić do polskiego więzienia ze względu na strach o własne życie, a to potwierdza mec. Małecki. Prawnik nie chce mówić o szczegółach, ale informuje, że zarówno sam biznesmen jak i jego obrona otrzymała informacje, że w polskim zakładzie karnymi nie będzie bezpieczny.

W apartamencie w Walencji z Falentą była jego prawnik i życiowa partnerka jednocześnie. Nie została ona zatrzymana ze względu na przepis, który mówi, że za ukrywanie najbliższej osoby nie ponosi się kary. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak mówi, że policja będzie sprawdzać tę deklarację, a organa wymiaru sprawiedliwości mają zweryfikować jak długo kobieta pozostawała z Falentą we wspólnym gospodarstwie.

za: polsatnews.pl

REKLAMA