Estonia: Narodowcy zawarli porozumienie koalicyjne i będą współtworzyć rząd

Narodowcom z Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej (Eesti Konservatiivne Rahvaerakond, EKRE) w marcowych wyborach zaufało 17.8 % ich rodaków – co dało im 19 miejsc w 101-osobowym Zgromadzeniu Państwowym. Jak informują agencje prasowe, EKRE podpisała wczoraj umowę koalicyjną z dwiema innymi partiami politycznym i mam współtworzyć nowy rząd razem z liberalną Estońską Partią Centrum (Eesti Keskerakond) i konserwatywną Ojczyzną (Isamaa).

Gabinet składać się będzie z 15 członków, w którym każda z partii ma posiadać pięć ministerstw a premierem będzie Juri Ratas – lider centrystów. Resorty finansów, spraw wewnętrznych, środowiska, rolnictwa i handlu zagranicznego przypadną EKRE.

REKLAMA/Advertisement

Umowa koalicyjna zawiera niektóre punkty polityki imigracyjnej EKRE i obietnice, że Estonia nie przyjmie żadnych uchodźców w ramach kwoty ogólnounijnej. Partie zgodziły się na szersze wykorzystanie referendów, a Estonia przeprowadzi referendum w 2021 r. w sprawie tego, czy małżeństwo powinno być zdefiniowane prawnie jako dotyczące jedynie związku mężczyzny a kobietą.

EKRE została założona w marcu 2012 r., kiedy doszło do połączenia agrarnego Estońskiego Związku Ludowego i nacjonalistycznego Estońskiego Ruchu Patriotycznego. W wyborach parlamentarnych w 2015 r. EKRE uzyskała 8,1% głosów i weszła do Zgromadzenia Państwowego (Riigikogu) z 7 mandatami. Mając wtedy ok. 7600 członków, była czwartą co do wielkości partią estońską.

REKLAMA/Advertisement

EKRE za główny cel uznaje zachowanie estońskiej etniczności. Estończycy stanowią ok. 70 % populacji w liczącym 1.3 mln obywateli kraju. Po II wojnie światowej Estonię włączono w skład ZSRR. Na terenie tego kraju osiedliło się wtedy wielu Rosjan, Ukraińców i Białorusinów, którzy w większości pozostali tam do dzisiaj. Wiele postulatów narodowców ukierunkowanych jest na wsparcie młodych estońskich rodzin, zmniejszenie emigracji Estończyków i zapobieganie imigracji spoza Unii Europejskiej. EKRE jest także eurosceptyczna i chce wprowadzić system na wzór szwajcarskiej demokracji bezpośredniej. Na jej czele stoi Mart Helme, były ambasador w Rosji.

za: reuters.com