Eksperci Deutsche Bank Research nie mają wątpliwości. Układ sił w Europie zmienią wybory do PE.

Members of the European Parliament take part in a voting session at the European Parliament in Strasbourg, eastern France, on April 5, 2017. The European Parliament on April 5, 2017 overwhelmingly adopted "red lines" for negotiations over a Brexit deal, including demanding Britain first agree divorce terms before striking a new trade deal. The assembly in Strasbourg, which will have a final veto on any Brexit deal in two years' time, adopted the guidelines by 516 votes for to 133 against with 50 abstentions. / AFP PHOTO / Sebastien Bozon (Photo credit should read SEBASTIEN BOZON/AFP/Getty Images)

– Zbliżające się w maju wybory do Parlamentu Europejskiego mogą przynieść zupełnie nowy rozkład sił w Europie – wynika z raportu przygotowanego przez specjalistów Deutsche Bank Research pod tytułem “Nowa bitwa o Europę”.

REKLAMA/Advertisement

Eksperci uważają, że wybory do Parlamentu Europejskiego przyniosą znaczący spadek stanu posiadania zarówno partii centrowych, jak i socjalistów. Ich zdaniem partie antyimigranckie oraz eurosceptyczne mogą w sumie zdobyć nawet 25 proc. miejsc w PE.

– Z sondaży wynika, że co prawda chadecka, konserwatywna Europejska Partia Ludowa (EPP) ponownie zdobędzie najwięcej głosów europejskich wyborców (ok. 25 proc.), to jej wygrana będzie mniejsza niż poprzednio o niemal 4 pp. Lewicową Partię Europejskich Socjalistów (S&D) czeka większy spadek (o niecałe 6 pp.) i zdobędzie ona ok. 19 proc. miejsc w PE. Według przewidywań, liberałowie (ALDE) mogą zdobyć między 10,5 a 13,5 proc. głosów, w zależności od tego, czy ich szeregi zasili rządząca obecnie Francją partia En Marche Emmanuela Macrona. Najwięcej zyska natomiast skrajnie prawicowa ENF (wzrost o prawie 3,5 pp.) co przełoży się na 8 proc. głosów. Wraz z eurosceptycznymi EFDD (6,5 proc.), ECR (7 proc.) i pokrewnymi ugrupowaniami, populiści mogą zdobyć nawet jedną czwartą miejsc w nowym europejskim parlamencie – czytamy.

REKLAMA/Advertisement

W raporcie można przeczytać, że głównymi przyczynami coraz słabszych sondaży dla partii europejskiego establishmentu są kryzysy: imigracyjny i finansowy. Oczywiście, trzeba brać pod uwagę, że raport ten może być próbą kreacji politycznej rzeczywistości i wyniki ugrupowań antyimigranckich i eurosceptycznych mogą być znacznie bardziej okazałe.

za: wPolityce.pl