REKLAMA

REKLAMA

Dramatyczne sceny z zamieszek w stolicy Chile. Antifa demoluje katolickie kościoły [WIDEO]

2040

Od 18 października trwają a wręcz nasilają się protesty obywatelskie w całym Chile, który wybuchły w odpowiedzi na podwyżkę cen za przejazdy metrem w stołecznym Santiago ale również wzrost kosztów utrzymania i pogłębiające się nierówności społeczne.

W stolicy 81 stacji metra zostało uszkodzonych, a 17 spłonęło. Prezydent Chile Sebastián Piñera ogłosił stan wyjątkowy, upoważniając do rozmieszczenia sił armii chilijskiej w głównych regionach w celu egzekwowania porządku i zapobiegania niszczeniu własności publiczne. W wielu miejscach wprowadzono godzinę policyjną. Życie straciło co najmniej 20 osób.

REKLAMA

Sytuacja zaczyna przypominać tę, jaka miała miejsce przed zamachem stanu gen. Franco, który uratował Hiszpanię. W rządzonym przez lewicę kraju narastał m.in. antychrześcijański terror. Grupa zamaskowanych bandytów przystąpiła w ostatnich godzinach do ataków na katolickie świątynie, które są obrabowywane, dewastowane a wynoszone z nich przemioty palone na ulicach.

Niestety tym razem nie widać następcy gen. Pinocheta, który w 1973 r. postawił tamę komunizmowi w Chile.

REKLAMA

Reklama