21 lutego 2024
Eseje polityczne

Długosz: Powrót Tuska? Po 8 latach arogancji i nieliczenia się z narodem

“Rząd Tuska” … w głowie mi się to nie mieści po tym, co Tusk ze swoją ekipą z PO (+ PSL) robił w czasie swoich ośmiu lat rządów w okresie 2007-2015. To było 8 lat arogancji tej formacji i nieliczenia się z narodem.

Kilka linków z mojego dawnego bloga dla odświeżenia pamięci:

https://rafaldlugosz.com.pl/ARTYKULY/BLOGONET/A20100313_BudzetWWydaniuPO.html

https://rafaldlugosz.com.pl/ARTYKULY/BLOGONET/A20101020_UrzednicyZostajaDeficytPodatki.html

https://rafaldlugosz.com.pl/ARTYKULY/BLOGONET/A20110416_OszusciDemagodzyPO.html

https://rafaldlugosz.com.pl/ARTYKULY/BLOGONET/A20111025_ZaWyborczaGlupoteTrzebaZaplacic.html

https://rafaldlugosz.com.pl/ARTYKULY/BLOGONET/A20111108_AbyZyloSieLepiejKolesiomPO.html

Były konkretne powody, dla których wtedy przegrali, pomimo ogromnej nagonki na ten okropny PiS przez wszystkie możliwe media. Ludzka pamięć jest niestety krótka, więc może potrzeba kolejnych lat, by coś dotarło do ludzkich łepetynek (w co prawdę mówiąc wątpię). Obecnie tzw. Koalicja oprócz PO ma też na pokładzie dawną .Nowoczesną, która miała już swoje pięć minut w Sejmie. Wystarczyło ją przemalować na inne barwy i sprzedać narodowi ponownie. Kiedyś o kurczakach z rożna z Auchan mówiło się “trzecie wcielenie kurczaka”. Kiedy kurczak nie sprzedał się w normalnym czasie, to po kolejnych zabiegach liftingowych w końcu kończył jako tzw. “trzecie wcielenie”. Dzisiaj mamy takie trzecie wcielenie .Nowoczesnej, zresztą nie tylko .Nowoczesnej. Tzw. Trzecia droga to w połowie PSL, czyli taka polityczna prostytutka, która była już w koalicji ze wszystkimi w czasie swojego ponad 100-letniego istnienia. Na pokładzie trzeciej drogi mamy też np. trzecie wcielenie Rysia Petru z .Nowoczesnej.

Jest takie powiedzenie, że każdy naród ma takie władze. na jakie zasłużył. Polski naród jako całość nie kieruje się chłodną analizą w ocenianiu władzy, ale też możliwości ekonomicznych. Jeśli Polacy w dziecięcej naiwności patrzą na to, kto da więcej, to nie ma co się dziwić, że ugrupowania polityczne licytują się na obietnice.

Ciekawą rzeczą jest to, że przez cały okres rządu PiS z mediów określonego nurtu płynęła narracja, że to rządy rozdawnictwa. W kampanii wyborczej ci którzy za tą narracją stali, obiecywali jednak utrzymanie wszystkiego, co PiS wprowadził. Mało tego: nauczyciele mają nawet dostać 20% podwyżki. Jakim cudem?

Czyżby Tusk uważał jednak, że na UTRZYMANIE tego wszystkiego, co dał PiS są jednak pieniądze w budżecie? Czyli może PiS nie uprawiał jednak czystego rozdawnictwa, jak było to wbijane do makówek wyborców, bo zabezpieczył na to rozdawnictwo środki? A może jedynie na czas wyborów Tusk przyjął narrację utrzymania uzyskanych przez naród przywilejów (od tego wstrętnego PiSu), po czym po cichu przywileje się wygasi w trakcie rządów? W jednym i drugim przypadku Tusk po raz kolejny okaże się kłamcą. Kłamał już nie raz, więc doświadczenie ma. Ciekawe czy utrzyma też np. obecny wiek emerytalny, który PiS obniżył do dawnych poziomów, po tym jak PO + PSL podnieśli go na 67 lat dla kobiet i mężczyzn. Dlaczego wtedy trzeba było ten wiek podnosić, jednocześnie pchając dzieci od 6 roku życia do szkoły (by wcześniej weszły na rynek pracy i rok dłużej płaciły podatki)? Naród już nie pamięta jak rząd PO potraktował projekt referendum w sprawie 6-latków w szkole:

https://tvn24.pl/polska/emocje-na-trybunie-i-galerii-sejm-odrzucil-wniosek-o-referendum-ws-6-latkow-ra369924-3451703

Czyli wcześniej trzeba było to wszystko wprowadzić (podwyższenie wieku emerytalnego, wcześniejsze rozpoczęcie edukacji), a obecnie da się UTRZYMAĆ to, co PiS wprowadził, jeszcze obniżając podatki dla emerytów (ostatnie przedwyborcze obietnice Tuska)? Czy tym wszystkim Tusk nie dowodzi, że wcześniej ze swoją świtą był zwyczajnie nieudolny i nie miał innego pomysłu na gospodarkę jak tylko łupić naród wszelkimi sposobami? Jakie gwarancje miał zatem naród teraz, gdy po raz kolejny wybrał Tuska do władzy? Przez ostatnie 16 lat Tusk w żaden sposób nie dowiódł, że potrafi cokolwiek dobrego dla tego kraju wymyślić samodzielnie.

Po tym jak swego czasu Tusk przysięgał “… Polakom, że każdy kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony” sam podniósł podatek VAT na 23%.

Pozostaje zaufać Bogu, że dopuszczając tego człowieka ponownie do władzy ma konkretny plan, którego na tę chwilę nie rozumiemy.

Nie piszę tego wszystkiego jako zwolennik PiS. Od wielu lat jestem związany z Unią Polityki Realnej i na gospodarkę staram się patrzeć właśnie przez pryzmat chłodnej kalkulacji. W kwestiach światopoglądowych pozostaję jednocześnie konserwatystą.

Rafał Długosz