Czego nie rozumiesz, prawaku? Jedzenie mięsa nie jest naszą prywatną sprawą. Ale mój brzuch to moja prywatna sprawa!

– To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą. Ograniczenie spożycia mięsa jest tylko kwestią czasu, a debatę o tym trzeba zacząć już dziś. Bez zmiany sposobu produkcji żywności nie da się powstrzymać katastrofy klimatycznej – napisała dzisiaj w kolejnej odsłonie swojej walki o eliminację mięsa europoseł Sylwia Spurek.

Żonglowanie “prywatnością” dr Spurek to już gruba hipokryzja i pewnym już jest, że to ona ma wyłączne prawo do decydowania o niej. Przypomnijmy, że zabijanie dzieci nienarodzonych już prywatne jest, w myśl aborcyjnego hasła “Mój brzuch – moja sprawa”.

Zaledwie miesiąc temu zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym siedzi na podłodze w koszulce z napisem: „the future is for feminists” (przyszłość należy do feministek). Przed nią leży transparent z napisem: „Aborcja jest okej!”.

REKLAMA/Advertisement

– Moje ciało, mój wybór! – tak zaczyna się obszerny wywód nt. aborcji.

Moje ciało, mój wybór!Dzisiaj mija 27 lat od przyjęcia w 1993 roku ustawy antyaborcyjnej, która przez wielu nadal…

Gepostet von Sylwia Spurek am Dienstag, 7. Januar 2020