„Bohaterskie” napady nocne tajnych organizacji sanacyjnych na przeciwników politycznych

Tajne organizacje sanacyjne „Związek Żołnierskiego Czynu” i jego odgałęzienie na „cywilów” „Związek Orła Białego” mają za sobą bogatą przeszłość. Przede wszystkim „Związek Żołnierskiego Czynu” nielada rolę odegrał w zamachu majowym.

Ale dowództwo „Związku Żołnierskiego Czynu” nie zadowolił udział w zamachu, tajna organizacja trwa nadal i od czasu do czasu daje „znak życia” o sobie.

REKLAMA/Advertisement

Jej to dziełem był ohydny napad nocny na mieszkanie b. ministra skarbu Zdziechowskiego, jej to członkowie, bezczeszcząc mundur oficerski, rzucili się w kilku na jednego, aby potem skryć się za plecy konspiracji i jej możnych protektorów.

Przyjdzie czas, kiedy nazwiska tych „bohaterów” w mundurach i tych, którzy im dawali rozkazy, aby w kilkunastu napadli na bezbronnego człowieka, ogłosimy. Wówczas społeczeństwo dowie się, jakie to elementy złożyły się na organizację „Związku Żołnierskiego Czynu”.

REKLAMA/Advertisement

Ale „Związek Żołnierskiego Czynu” ma i inne „wyczyny” za sobą. Pamiętne najście zeszłoroczne na Sejm również przez niego było zorganizowane. Wprawdzie wielu uczestników tego
najścia nie miało pojęcia, kto ich do tej demonstracji antysejmowej pcha, po co im kazano stawić się w westibulu Sejmu, ale za to spiskowcy ze „Związku Żołnierskiego Czynu” dobrze wiedzieli po co te najście organizują.

W Polsce jest wiele tajemnic. Do najgłośniejszych należy tajemnica zniknięcia generała Zagórskiego. Kto „pomógł” gen. Zagórskiemu do „zniknięcia” różnie się o tem mówi. Ale i o tem w swoim czasie się dowiemy.

REKLAMA/Advertisement

Natomiast sprawy wywiezienia za miasto i pobicia redaktora Nowaczyńskiego i redaktora Mostowicza zaczynają się powoli wyświetlać. Szczególnie w sprawie napadu na redaktora Mostowicza uciułało się sporo wiadomości.

Dziś już możemy podać do wiadomości społeczeństwa, że wielką w niej rolę odegrał jeden z wybitnych członków „Związku Żołnierskiego Czynu”, gorliwy opiekun „Związku Orła Białego” i entuzjasta „Nowej Kadrowej”, namawiającej pod bokiem policji do zamachu stanu.

Trzeba przyznać, że „Związek Żołnierskiego Czynu” nie maczał swych palcy w tych bandyckich napadach na redaktorów Nowaczyńskiego i Mostowicza; było to jednak dzieło, choć na własną rękę podjęte, jego członka, niegdyś namiętnego przeciwnika piłsudczyzny, dziś persona grata w obozie pomajowym. Ten sadysta polityczny trwale się zapisał w „podziemiach sanacyjnych spisków”, to też niezawodnie wszyscy o nim pomyślą, gdy nastaną inne rządy w Polsce.

Mania spiskowania

Rewelacje „ABC” o tajnych organizacjach poruszyły cały kraj. Wiele pism bije na alarm, nawołując władze do wytępienia spisków. Oto co pisze katowicka „Polonia”:

– Mania konspiracji i spiskowania niestety nie wyczerpała się na przeprowadzeniu przewrotu majowego. Rewelacje warszawskiego dziennika „ABC” o tajnych organizacjach sanacyjnych, jak związku „Białego Orła” i „Związku Żołnierskiego Czynu”, wywołały w opinii publicznej zrozumiałą sensację, ale wzbudziły także głęboką troskę u wszystkich obywateli, dbałych o byt i przyszłość państwa. Chodzi bowiem o organizacje, których ustrój i cele są tajone przed narodem, którymi kierują nieznani ogółowi zwierzchnicy, żądający od swych podwładnych bezwzględnego posłuszeństwa, a co najgorsza, chodzi o organizacje, których cele są niezgodne z obowiązującą Konstytucją i innymi ustawami, które nie gardzą nielegalnymi środkami, aby celów swych dopiąć. Szczegóły ustroju i celów tych organizaji, ujawnione przez „ABC”, świadczą o tym niedwuznacznie, że dążą one do udaremnienia wykonania ustaw za pomocą środków nieprawnych. Innymi słowy mówiąc, trzeba stwierdzić, że organizacje te przygotowują nową wojne domową.

REKLAMA/Advertisement

Celem tych spiskowych organizacji jest utrwalenie rządów kliki sanacyjnej na wypadek śmierci lub ustąpienia p. Piłsudskiego. Oczywiście, że cel ten osiągnąćby mogły tylko środkami nielegalnymi, połamaniem ustaw i drogą gwałtu. Pisma sanacyjne wobec rewelacji „ABC” milczą, a co znamienniejsza – władze powołane, dotychczas nie zajmują w tej sprawie stanowiska, aczkolwiek chodzi o rzecz pierwszorzędnej wagi”.

„Jeżeli sanatorom ta robota spiskowa ujdzie bezkarnie, jeśli nadal będzie ją się tolerowało, to któż będzie mógł zabronić innym partiom do naśladowania ich przykładu? Jakżeż będzie można ścigać w przyszłości komunistów o konspirowanie przeciwko państwu? Wszak wobec prawa wszyscy obywatele są równi?

Powstaje w Polsce coraz większy chaos prawny, zamieszanie pojęć, rozpada się podstawa prawna, na której spoczywa gmach państwa. Opinja publiczna silnie powinna zareagować przeciwko temu spiskowaniu, mającemu na celu udaremnienie wykonania ustaw państwowych, a ostatecznie wojnę domową”.

Pod powyższymi wywodami możemy się tylko podpisać.

za: ABC, Nr 196/1930