REKLAMA

REKLAMA

Belgia: Imigrancka mafia terroryzuje miasto detonacjami granatów. Nacjonaliści żądają reakcji.

873

Wczoraj nastąpiła kolejna eksplozja w Antwerpii, tym razem na Maasstraat w dzielnicy Berchem. Prawdopodobnie wybuch nastąpił w wyniku zdetonowania dwóch granatów, które wybuchły na ulicy. Sześć samochodów i fasady dwóch domów zostało uszkodzonych w wyniku eksplozji. W zeszłym tygodniu wybuchy miały miejsce w Willebroeck i Park Den Brandt. Federalna policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Podejrzewa się, że są to porachunki tzw. mocromafii, złożonej z imigrantów marokańskich. Mocromafia jest ściśle związana z różnymi islamskimi miejscami kultu, ale infiltruje też szkoły – i to już podstawowe – rekrutując uczniów. Konflikty między gangami prowadzą do gwałtownych starć, zamachów bombowych i strzelanin.

REKLAMA

Stanowczej reakcji domagają się politycy nacjonalistycznego Interesu Flamandzkiego (Vlaams Belang).

– 3 wybuchy granatów ręcznych w ciągu tygodnia w Antwerpii. Mafia prowokuje i rzuca wyzwanie policji w Antwerpii. Mafia narkotykowa chce pokazać, kto jest szefem. Ta partyzantka miejska musi się skończyć! Antwerpski Vlaams apeluje do rady miasta Antwerpii! #Twardepodejście – napisał na Twitterze Filip Dewinter, lider ugrupowania oraz poseł do regionalnego parlamentu.

Partia domaga się rozmieszczenia nadzoru kamer na większą skalę oraz częstszych patroli policyjnych we wrażliwych miejscach, głównie gettach. Firmy lub budynki, o których policja wie, że są celem mafii narkotykowej, muszą być zamknięte lub dodatkowo monitorowane.

REKLAMA

– Dlatego chcemy zwołać radę miejską w Antwerpii tak szybko, jak to możliwe a przynajmniej Komitet Bezpieczeństwa – mówi Dewinter. – Po trzech atakach granatami w bardzo krótkim czasie chcemy szczegółowej informacji od policji i konkretnego planu działania, aby zapobiec tej przerażającej przemocy.

Zwykle pierwsze posiedzenie rady miejskiej odbywa się po przerwie wakacyjnej dopiero pod koniec września.

za: atv.be

REKLAMA