Belgia: Imigrancka mafia terroryzuje miasto detonacjami granatów. Nacjonaliści żądają reakcji.

Wczoraj nastąpiła kolejna eksplozja w Antwerpii, tym razem na Maasstraat w dzielnicy Berchem. Prawdopodobnie wybuch nastąpił w wyniku zdetonowania dwóch granatów, które wybuchły na ulicy. Sześć samochodów i fasady dwóch domów zostało uszkodzonych w wyniku eksplozji. W zeszłym tygodniu wybuchy miały miejsce w Willebroeck i Park Den Brandt. Federalna policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Podejrzewa się, że są to porachunki tzw. mocromafii, złożonej z imigrantów marokańskich. Mocromafia jest ściśle związana z różnymi islamskimi miejscami kultu, ale infiltruje też szkoły – i to już podstawowe – rekrutując uczniów. Konflikty między gangami prowadzą do gwałtownych starć, zamachów bombowych i strzelanin.

Stanowczej reakcji domagają się politycy nacjonalistycznego Interesu Flamandzkiego (Vlaams Belang).

– 3 wybuchy granatów ręcznych w ciągu tygodnia w Antwerpii. Mafia prowokuje i rzuca wyzwanie policji w Antwerpii. Mafia narkotykowa chce pokazać, kto jest szefem. Ta partyzantka miejska musi się skończyć! Antwerpski Vlaams apeluje do rady miasta Antwerpii! #Twardepodejście – napisał na Twitterze Filip Dewinter, lider ugrupowania oraz poseł do regionalnego parlamentu.

REKLAMA/Advertisement

Partia domaga się rozmieszczenia nadzoru kamer na większą skalę oraz częstszych patroli policyjnych we wrażliwych miejscach, głównie gettach. Firmy lub budynki, o których policja wie, że są celem mafii narkotykowej, muszą być zamknięte lub dodatkowo monitorowane.

– Dlatego chcemy zwołać radę miejską w Antwerpii tak szybko, jak to możliwe a przynajmniej Komitet Bezpieczeństwa – mówi Dewinter. – Po trzech atakach granatami w bardzo krótkim czasie chcemy szczegółowej informacji od policji i konkretnego planu działania, aby zapobiec tej przerażającej przemocy.

Zwykle pierwsze posiedzenie rady miejskiej odbywa się po przerwie wakacyjnej dopiero pod koniec września.

REKLAMA/Advertisement

za: atv.be

REKLAMA/Advertisement