REKLAMA

REKLAMA

Baliński o Morawieckim: “Od bankstera do premiera”. Termin ten jest uzasadniony i usprawiedliwiony [WIDEO]

224

– “Przeżywamy trudne czasy. Skaczą na nas jak koza na pochyłe drzewo, rodzimi zaprzańcy wyją z radości, polskie ustawy pisze Mosad, a polskich ministrów zatwierdza Kneset. Dlaczego udostępniono Wawel na obrady Knesetu? Dlaczego prezydent nie ma czasu dla Kresowiaków, a nie wytrzyma dnia bez spotkania z rabinem Schudrichem? Gdzie jest ośrodek, w którym podejmuje się decyzje? Na Nowogrodzkiej, czy na szabasowych kolacjach? Skąd sprzeciw wobec wznowienia ekshumacji w Jedwabnem? I wreszcie, dlaczego premierem w trybie nadzwyczajnym, ocierającym się o groteskę, zrobiono bankiera, a żydowskie gazety powitały go nagłówkiem – „świetny bankier na czele rządu”?”- napisał kilka miesięcy temu w artykule zatytułowanym “Od bankstera do premiera” Krzysztof Baliński, dyplomata i politolog specjalizujący się w problematyce krajów arabskich, ambasador RP w Syrii (1991-1994) i Jordanii (1991-1995), autor książki “Ministerstwo Spraw Obcych – czyli polskie sprawy w obce ręce”.

Czy słowo “bankster” nie jest zbyt mocne zapytał go w “Komentarzu Mediów Narodowych” red. Michał Jelonek?

– Termin ten używany jest nie tylko w stosunku do premiera ale i całego światowego systemu bankowego. Banki nie działają tak, jak powinny działać lecz dopuszczają się też pewnych ewidentnych przekrętów. Termin ten jest więc uzasadniony i usprawiedliwiony – odparł gość programu.

REKLAMA

Więcej w poniższym nagraniu.

REKLAMA