piątek, 18 września 2026 Imieniny: Ireny, Stanisława·Święto: dzień powszedni NewsletterWesprzyj ♥
Pilne
Atak nożem we Wrocławiu. Czarnek pyta o milczenie Tuska i Czarzastego – ilustracja
Ilustracja wygenerowana za pomocą AI

Atak nożem we Wrocławiu. Czarnek pyta o milczenie Tuska i Czarzastego

Redakcja Dziennika Narodowego · 03.08.2026 · 3 min czytania

18-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany po ataku nożem na młodą kobietę przy ul. Gagarina we Wrocławiu. Poszkodowana trafiła do szpitala. Przemysław Czarnek zarzucił Donaldowi Tuskowi i Włodzimierzowi Czarzastemu milczenie, stawiając sprawę bezpieczeństwa Polaków w centrum politycznego sporu.

Atak przy wejściu do bloku

Do zdarzenia doszło przy wejściu na klatkę schodową jednego z bloków przy ul. Gagarina we Wrocławiu. Jak podało RMF FM, napastnik zaatakował młodą kobietę nożem. Poszkodowana została przewieziona do szpitala, a policjanci zatrzymali podejrzewanego 18-latka.

Monika Kaleta z wrocławskiej policji potwierdziła w rozmowie ze stacją, że zatrzymany jest obywatelem Ukrainy. Na tym etapie najważniejsze są stan zdrowia kobiety, zabezpieczenie materiału dowodowego i rzetelne ustalenie przebiegu zdarzenia. O winie oraz kwalifikacji prawnej czynu rozstrzygną prokuratura i sąd.

Narodowość podejrzewanego jest potwierdzonym faktem, ale odpowiedzialność za czyn ma charakter indywidualny. Nie wolno jej rozciągać na miliony ludzi. Tak samo nie wolno usuwać tej informacji z relacji tylko dlatego, że jest politycznie niewygodna. Państwo poważne mówi obywatelom prawdę i egzekwuje prawo wobec każdego na tych samych zasadach.

Czarnek wskazuje Tuska i Czarzastego

Sprawę skomentował Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości przedstawiany przez swoją partię jako kandydat na premiera. W mediach społecznościowych napisał, że Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty milczą. Jego wpis przeniósł ciężar dyskusji z samego postępowania karnego na odpowiedzialność władz i standard publicznej reakcji.

Zarzut polityka trzeba oceniać na podstawie faktów. Rząd nie powinien wykorzystywać pojedynczej sprawy do zbiorowego piętnowania cudzoziemców. Nie może też udawać, że pochodzenie podejrzewanego lub pytania o politykę migracyjną są tematami zakazanymi. Przemilczanie niewygodnych zdarzeń nie uspokaja nastrojów. Przeciwnie, pozostawia miejsce dla plotek, manipulacji i społecznego gniewu.

Bezpieczeństwo bez podwójnych standardów

Stawką jest zaufanie Polaków do własnego państwa. Obywatel ma prawo oczekiwać, że osoba podejrzewana o brutalny atak zostanie szybko zatrzymana, sprawa dokładnie wyjaśniona, a władze przekażą pełne informacje możliwe do ujawnienia bez szkody dla śledztwa. Jeżeli cudzoziemiec zostanie prawomocnie skazany za ciężkie przestępstwo, państwo powinno wykorzystać wszystkie zgodne z prawem narzędzia chroniące społeczeństwo, w tym procedury dotyczące dalszego pobytu po odbyciu kary.

Polska pomaga Ukrainie broniącej się przed rosyjską agresją. Ta pomoc nie oznacza rezygnacji z kontroli, egzekwowania prawa ani pierwszeństwa bezpieczeństwa polskich obywateli. Gościnność i solidarność wymagają jasnych reguł. Kto przebywa w Polsce, podlega polskiemu prawu i musi szanować życie oraz bezpieczeństwo jej mieszkańców.

Potrzebna jest rzeczowa informacja o postępowaniu i stanowcze działanie instytucji. Bez zbiorowej winy. Bez cenzurowania faktów. Właśnie taki standard służy Polsce, chroni niewinnych ludzi i odbiera paliwo tym, którzy chcą zamienić przestępstwo jednej osoby w konflikt między narodami.

Źródło: Do Rzeczy

DN

Zespół redakcyjny portalu narodowo-konserwatywnego. Piszemy zgodnie z naszymi standardami redakcyjnymi.

Czytaj też