Amerykański Senat przyjął ustawę, na mocy której administracja rządowa ma wspierać wyłudzanie majątku m.in. od Polski

Niemal niezauważenie w Polsce przeszedł fakt uchwalenia przez amerykański Senat w tym tygodniu ustawy “Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017”. Na jej mocy Departament Stanu ma obowiązek kontrolować, w jaki sposób niektóre kraje wywiązują się ze swoich “zobowiązań, by przywrócić majątek z czasów Holokaustu i zapewnić restytucję prawowitym właścicielom”. Ustawa musi zostać jeszcze podpisana przez prezydenta Trumpa.

Amerykańskie ministerstwo spraw zagranicznych będzie musiało konsultować się z organizacjami pozarządowymi, aby ustalić, które kraje mają opóźnienia w wypełnianiu tych “zobowiązań”. Będzie również informował o stosownych przepisach i polityce tych krajów oraz o tym, jak dobrze są one wdrażane.

REKLAMA/Advertisement

Ustawa jest dalszym etapem ustaleń podjętych podczas konferencji poświęconej Holocaustowi, a zorganizowanej przez Republikę Czeską w dniach 26-30 czerwca 2009 r. Zakończyła się ona wydaniem tzw. Deklaracji Terezińskiej. Terezin (albo Getto Theresienstadt) był kompleksem dwóch niemieckich obozów koncentracyjnych utworzonym na terenie Protektoratu Czech i Moraw. Niemcy zorganizowali tu modelowe getto, w którym na użytek propagandy i międzynarodowych kontroli imitowali rzekomo humanitarne warunki, jakie miały panować w niemieckich obozach.

W w/w spotkaniu wzięła udział również Polska, a jej przedstawiciel podpisał Deklarację. Przyjęty w tym tygodniu akt pozwala domagać się od Polski zwrotu tzw. heirless property, stanowiących obecnie prawną własność Polski. To pozaprawny wytrych dający podstawę do roszczeń międzynarodowych organizacji żydowskich.

REKLAMA/Advertisement

– Zwraca uwagę, że zaaprobowanie tego Aktu przez Senat USA nastąpiło następnego dnia po zaprzysiężeniu przez pana prezydenta Dudę pana Mateusza Morawieckiego na premiera rządu Rzeczypospolitej. Uważam, że konieczne jest złożenie w tej sprawie w Sejmie interpelacji, domagającej się od pana ministra spraw zagranicznych złożenia wyjaśnień, co konkretnie rząd, a minister spraw zagranicznych w szczególności, uczynił dla zapobieżenia narażenia Polski na niebezpieczeństwo złupienia jej przez żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, czy może ktoś w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej składał w tej sprawie obietnice przedstawicielom państw obcych i czy którekolwiek z tych państw uzależniało swój stosunek do Polski oraz poparcie polityczne dla rządu od zadośćuczynienia przez Rzeczpospolitą żydowskim roszczeniom majątkowym, a także – co rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego zamierza uczynić dla zapobieżenia temu niebezpieczeństwu – pisze o tym Stanisław Michalkiewicz.

Ponieważ zdecydowana większość Zydów – obywateli polskich zmarła tragicznie w czasie wojny, na ogół nie mieli oni również spadkobierców. Prawo RP jasno ustala, kto dziedziczy majątek po obywatelu, który takich spadkobierców nie posiada. Spadkobiercą jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy lub Skarb Państwa. Amerykańska ustawa może służyć do wyłudzania od Polski majątku przez osoby w żaden sposób nie spokrewnione z ofiarami Holokaustu. Jest to część procederu znanego jako Przedsiębiorstwo Holokaust. Jako pierwszy terminu tego użył amerykański naukowiec pochodzenia żydowskiego Norman Finkelstein, który uważa iż Holokaust w ostatnich latach stał się dochodowym biznesem, z którego zyski czerpią przede wszystkim Żydzi niepokrzywdzeni bezpośrednio przez zbrodnie hitlerowskie. W swojej książce “The Holocaust Industry: Reflections on the Exploitation of Jewish Suffering” przedstawił pogląd, że istnieją osoby i organizacje, które wykorzystują tragedię holokaustu do celów politycznych oraz własnych korzyści majątkowych. Poddaje także krytyce nadawanie temu wydarzeniu szczególnej roli w historii ludzkości, posługując się argumentem, że chociaż było ono bardzo tragiczne, nie było to ani największe ludobójstwo, ani też jedyna próba planowego wyniszczenia całego narodu w dziejach świata.

REKLAMA/Advertisement