Ambasador Ukrainy oskarża niemieckie partie o powielanie przekazu Moskwy
Ambasador Ukrainy w Berlinie Ołeksij Makiejew zarzucił ugrupowaniom z obu krańców niemieckiej sceny politycznej regularne powielanie instrukcji płynących z Rosji. Skrytykował też kontakty polityków z Kremlem i współpracę z Rosatomem. To poważne oskarżenie, które wymaga dowodów, ale przypomina o realnej skali rosyjskich wpływów w Europie.
Oskarżenie ukraińskiego dyplomaty
Ołeksij Makiejew, ambasador Ukrainy w Niemczech, oświadczył, że niektóre ugrupowania z prawego i lewego krańca niemieckiej sceny politycznej regularnie otrzymują wytyczne z Rosji. Jak podał serwis Kresy.pl, dyplomata krytykował także kontakty niemieckich polityków z przedstawicielami Kremla oraz współpracę z rosyjskim koncernem atomowym Rosatom.
To są słowa ambasadora, a nie ustalenia sądu ani niemieckich służb przedstawione opinii publicznej. Tak daleko idący zarzut musi być poparty konkretnymi dowodami. Bez nich pozostaje elementem ostrego sporu politycznego.
Rosyjskie wpływy nie są abstrakcją
Ostrożność wobec oskarżeń nie oznacza naiwności wobec Moskwy. Rosja od lat wykorzystuje surowce, kontrakty, media i kontakty polityczne do budowania wpływów w państwach europejskich. Niemcy szczególnie długo wierzyły, że gospodarcze związanie z Rosją będzie narzędziem stabilizacji. Projekt Nord Stream pokazał cenę tej iluzji: interesy Berlina i Moskwy rozwijano ponad głowami państw Europy Środkowej.
Rosatom jest przedsiębiorstwem państwowym Federacji Rosyjskiej. Współpraca z nim nie może być traktowana jak zwykły kontrakt handlowy, oderwany od polityki Kremla i wojny na Ukrainie.
Polska potrzebuje faktów i odporności
Dla Polski stawka jest konkretna. Rosyjska presja informacyjna i polityczna u naszych zachodnich sąsiadów może osłabiać pomoc dla Ukrainy, rozbijać jedność NATO oraz zwiększać nacisk na Warszawę, by przyjmowała rozwiązania wygodne dla większych stolic.
Polska dyplomacja i służby powinny analizować przepływy pieniędzy, kontakty polityczne i wpływ rosyjskich spółek, zarazem unikając wygodnego etykietowania każdego przeciwnika jako agenta Moskwy. Państwo poważne nie poluje na hasła. Państwo poważne zbiera dowody i broni własnej suwerenności.
Źródło: Kresy.pl
Czytaj też

Sześć przejść na wschodzie w podwyższonej gotowości. Rosja testuje Polskę
Polska objęła we wtorek 22 września sześć przejść granicznych na odcinku lubelsko-podkarpackim trybem podwyższonej gotowości. Wojs…

Wojsko wzmacnia granicę z Ukrainą. Sześć przejść w gotowości
Wojsko Polskie wzmacnia 22 września ochronę sześciu przejść na odcinku lubelsko-podkarpackim po rosyjskich atakach z 13 września,…

Zychowicz: Polska nie może dać się wciągnąć w wojnę. USA zalecają deeskalację
Piotr Zychowicz wezwał polskie władze do konsekwentnego trzymania kraju z dala od bezpośredniego udziału w wojnie. Zbigniew Parafi…

Kosiniak-Kamysz: Polska pomoże Litwie. Artykuł 5 w razie ataku
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Polska pomoże Litwie w razie rosyjskiego ataku, także w ewakuacj…
