71-letniego następcę tronu brytyjskiego dopadł koronawirus

U księcia Karola test na koronawirusa  wyszedł pozytywnie. 

Administracja Clarence House – rezydencji królewskiej w Londynie, która jest oficjalną siedzibą księcia Walii i jego żony księżnej Kornwalii – potwierdziła diagnozę dodając, że 71-letni następca tronu wykazuje łagodne objawy, ale „pozostaje w dobrym zdrowiu”.

– Nie można ustalić, od kogo książę złapał wirusa ze względu na dużą liczbę zadań, które wykonał w swojej publicznej roli w ciągu ostatnich tygodni – brzmi komunikat.

REKLAMA/Advertisement

Książę Karol jest pierwszym członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej, który zaraził się Covid-19. Ostatnio wziął udział w charytatywnym obiedzie i przyjęciu 12 marca w Londynie, zorganizowanym na opłacenie szkód pożarów buszu w Australii.

Jego żona, księżna Kornwalii Camilla Parker-Bowles, również została poddana badaniu, ale nie ma wirusa.

REKLAMA/Advertisement

Zarówno książę Karol, który w ostatnich tygodniach starał się unikać uścisków dłoni, jak i księżna, izolował się w rezydencji na zamku Balmoral w Szkocji. Wcześniej odroczona została z powodu pandemii królewska wycieczka po Bośni i Hercegowinie, Cyprze oraz Jordanii

Karol nie jest pierwszą królewską ofiarą koronawirusa. W zeszłym tygodniu ujawniono, że książę Albert z Monako również uzyskał wynik pozytywny. To samo dotyczy arcyksięcia Austrii Karla von Habsburga.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy książę Karol był ostatnii w towarzystwie swojej matki, królowej Elżbiety.

REKLAMA/Advertisement