Tusk obiecuje 100 proc. opłaty turystycznej dla gmin
Donald Tusk zapowiedział 20 sierpnia 2026 r. w Krakowie, że planowana opłata turystyczna ma w 100 procentach trafiać do gmin, a nie w 80 procentach jak w projekcie sejmowym. Dla samorządów to korekta korzystna, dla turystów nadal sygnał, że koszt noclegu może wzrosnąć.
Korekta po wystąpieniu w Krakowie
Donald Tusk podczas czwartkowej konferencji w Krakowie zapowiedział zmianę w planowanej opłacie turystycznej. Premier mówił, że po wstępnych ustaleniach z ministrem finansów wpływy mają trafiać do gmin w całości, a nie w 80 procentach. W tle była kandydatura senator Moniki Piątkowskiej na prezydenta Krakowa i argument, że miasta turystyczne ponoszą realne koszty obsługi przyjezdnych.
Według relacji RMF FM i PAP projekt procedowany w Sejmie przewidywał dotąd inny podział: 80 procent dla gminy, 18 procent dla Polskiej Organizacji Turystycznej i 2 procent dla inkasenta, czyli najczęściej obiektu noclegowego. Tusk uznał, że opłata ma rekompensować wydatki miasta związane z ruchem turystycznym, a nie finansować centralną promocję turystyki.
Gminy mają dostać całość
Jeżeli samorząd sprząta ulice, utrzymuje transport, finansuje bezpieczeństwo i obsługuje wzmożony ruch w centrum miasta, to pieniądze z opłaty powinny zostać na miejscu. Taka zasada jest zdrowa. Bliska mieszkańcom i bliska elementarnej odpowiedzialności za finanse publiczne. Warszawa nie powinna zabierać części lokalnego wpływu tylko dlatego, że potrafi dopisać centralny cel do każdej nowej daniny.
W tym sensie zapowiedziana korekta idzie w dobrą stronę. Przy okazji wraca jednak szerszy problem, o którym pisaliśmy przy innych kosztach samorządowych: rachunek nie może spadać na gminy po decyzjach podejmowanych daleko od mieszkańców. Jeśli państwo tworzy nową opłatę, musi jasno powiedzieć, kto ją zapłaci, kto ją pobierze i kto odpowie za jej skutki.
Nowa opłata to także koszt dla ludzi
Rządzący mogą mówić o opłacie, rekompensacie i wsparciu lokalnych budżetów. Dla turysty i rodziny planującej wyjazd będzie to jednak dodatkowy koszt pobytu. Dla hotelu, pensjonatu czy apartamentu będzie to kolejny obowiązek administracyjny. Dla lokalnej gospodarki może to być narzędzie porządkujące finanse, ale tylko pod warunkiem, że stawki będą rozsądne, a wpływy widoczne w jakości usług.
Turystyka jest ważną częścią gospodarki, zwłaszcza dla takich miast jak Kraków. DN pisał już, że polska turystyka rośnie pomimo inflacji, a to oznacza realne szanse dla przedsiębiorców. Nie wolno jednak traktować turysty jak ruchomego portfela, z którego można bez końca zdejmować kolejne opłaty.
Centralna promocja czy lokalna odpowiedzialność
Pierwotny pomysł, by część środków trafiała do Polskiej Organizacji Turystycznej, pokazuje typowy odruch centralizacyjny. Lokalny problem, lokalny koszt, lokalna infrastruktura, ale część pieniędzy miałaby iść do centralnej instytucji. To wygodne dla państwowych struktur. Dużo mniej oczywiste dla mieszkańców miejscowości, które każdego dnia mierzą się z korkami, hałasem, odpadami i presją na usługi publiczne.
Z punktu widzenia interesu narodowego turystyka ma sens wtedy, gdy wzmacnia polskie firmy, polskie miasta i lokalne wspólnoty. Nie wtedy, gdy staje się pretekstem do mnożenia funduszy, programów i promocyjnych budżetów bez twardej kontroli efektu. Pieniądz powinien iść tam, gdzie powstaje koszt. Ta zasada jest prosta i uczciwa.
Potrzebna jest pełna przejrzystość
Zapowiedź Tuska nie kończy sprawy. Projekt musi przejść przez Sejm lub Senat, a obywatele powinni zobaczyć konkretne brzmienie przepisów. Liczy się nie sama deklaracja z konferencji, lecz ustawa, stawki, sposób poboru i rozliczenie wpływów. Polacy zbyt często słyszeli obietnice korekt, które potem znikały w legislacyjnych szczegółach.
Dlatego 100 procent dla gmin to dobry kierunek, ale dopiero pierwszy krok. Państwo ma służyć wspólnocie, a nie zasłaniać się wspólnotą przy wprowadzaniu nowych obciążeń. Jeśli opłata turystyczna ma zostać wprowadzona, musi być lokalna, przejrzysta i realnie rozliczana przed mieszkańcami. Inaczej stanie się kolejną daniną z ładną nazwą.
Źródło: Bankier.pl, RMF FM, Sejm RP
Źródło: Bankier.pl
Czytaj też

Polska nie ulegnie groźbom Rosji. MSZ podtrzymuje wsparcie Ukrainy
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych 4 października odrzuciło rosyjskie groźby i zapowiedziało dalsze wsparcie Ukrainy. Polska…

Karol Nawrocki podpisał ustawę paliwową. Sikorski mówi o „bezczelności”
Karol Nawrocki 1 października podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i skierował ją do Trybunału…

Bernaciński krytykuje podpis Nawrockiego. Podatek nie obniży cen paliw
Prezydent Karol Nawrocki podpisał 1 października ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowy…

Bernaciński krytykuje podpis Nawrockiego. Podatek nie obniży cen paliw
Prezydent Karol Nawrocki podpisał 1 października ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowy…
